Przeglądaj tematy z poprzednich numerów (dostępne fragmenty publikacji)


 

TEMAT ROKU: Cud Słońca nad Fatimą

Relacje ludzi zgromadzonych 13 października 1917 r. w Cova da Iria - a ich liczbę oszacowano na kilkadziesiąt, a nawet około stu tysięcy - nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że tańczące na nieboskłonie ciało nie było słońcem. Naoczni świadkowie opisywali je jako srebrny dysk, który barwił zgromadzony w dolinie tłum kolorowymi światłami. Stąd hipoteza, że finałowy akord objawień fatimskich był w rzeczywistości manifestacją zaawansowanego technicznie pojazdu latającego. Druga, znacznie bardziej kontrowersyjna koncepcja zakłada, że wydarzenie to nie miało charakteru fizycznego, a tamtego dnia wszyscy na chwilę stali się wizjonerami.

Fragment artykułu z numeru październikowego

Kolumny z duszą słońca

Obeliski - tak jak wiele innych zabytków ze starożytnego Egiptu - rozproszone są po całym świecie. Kiedyś postrzegano je jako istoty żywe, które emanują energią. Wydaje się, że mimo upływu czasu i zmiany lokalizacji, nadal posiadają niezwykłą moc.

Fragment artykułu z numeru październikowego

Dzikie serca

Moja nieświadomość porozumiewa się z nieświadomością zwierząt, ponieważ wchodzę na poziom wykalibrowany przez Hawkinsa na 500. To poziom miłości. Dlatego często słyszę zwierzęta w najbardziej niezwykłych okolicznościach. I dzikie, i domowe.

Fragment artykułu z numeru październikowego

Kto nami rządzi? Analiza duchowa

Ci, którzy spodziewają się, że znajdą w tej publikacji wsparcie dla własnych ocen dotyczących aktualnej, niezwykle napiętej sytuacji politycznej w Polsce, poczują się zapewne zawiedzeni. Chodzi bowiem o uniwersalne mechanizmy, jakie - przy uwzględnieniu autentycznych kryteriów duchowych - winny wynosić do władzy tych, a nie innych ludzi. Dziś jutro, zawsze, tu i gdziekolwiek.

Fragment artykułu z numeru październikowego

Karma narodów: traumy po wojnach

Waśnie plemienne w Afryce, konflikty religijne na Bliskim, spory o terytoria na Dalekim Wschodzie, ludobójstwo na Bałkanach... Lista ta nie ma końca i nie zostanie zamknięta, dopóki tragiczne zdarzenia, które wzbudziły wielkie zbiorowe emocje, nie zostaną rozliczone i opłakane, a rany zabliźnione. W przeciwnym razie pamięć o nich będzie tlić się latami jak torf, by w sprzyjających warunkach wybuchnąć ogniem. Karma społeczności, narodów i państw to nic innego, jak równoważenie takich długów...

Fragment artykułu z numeru październikowego

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.