W NUMERZE:
Zrozumieć rzeczywistość, ogarnąć świat Czy jako ludzkość jesteśmy grotem strzały Stwórcy wysłanej w czas? Fizyka właśnie uświadamia nam to, o czym mówili od setek, tysięcy lat mistycy. Czy jednak nie jest tak, że dokonania w świecie, w jakim egzystujemy, świecie materii, są wyłącznie dziełem naszych rąk, zaś wszelkie problemy, z którymi się borykamy, biorą początek w nas samych? Dlaczego ciągle się czegoś boimy we własnej przestrzeni życia i czy strach stanowi jego nieodłączony atrybut? Z jakiego powodu lękamy się nieznanego, a jednocześnie tak bardzo nas ono pociąga? Inspirujące rozważania i refleksje Andrzeja Szmilichowskiego, który w innym miejscu numeru, w swoim stałym felietonie zadaje również prowokacyjne pytanie, czy aby na pewno Słońce wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie?
Zagadka mózgu Prezentujemy zdumiewające fakty, które wywracają do góry nogami naukowe aksjomaty. Okazuje się, że na świecie żyją ludzie, którzy – co bezspornie wykazały badania – niemal nie mają tkanki mózgowej, a mimo to okazują się całkowicie normalni. Jak to w ogóle możliwe? Z drugiej zaś strony, skąd biorą się absolutnie niezwykłe fenomeny pamięci, takie jak dokładnie przeanalizowany i opisany przez doktora Olivera Sacksa w książce Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem przypadek braci Johna i Mchaela? Żyjąc przed blisko półwieczem potrafili oni wymienić bez namysłu daty każdej Wielkiej Nocy z okresu 80 tysięcy lat (takich obliczeń jest dziś w stanie dokonać jedynie komputer), a między sobą porozumiewali się za pomocą sześciocyfrowych liczb. Frapujące tajemnice i nieprawdopodobne, ale w każdym calu prawdziwe wydarzenia w publikacji Janiny Sodolskiej-Urbańskiej.
Miliony lat przed naszą erą...Swoisty suplement do Zakazanej archeologii. Odnajdywane raz po raz zdumiewające artefakty, świadczące o tym, że prawdziwa historia Ziemi diametralnie różni się od oficjalnej, albo gdzieś przepadają, albo są upychane na zapleczu muzealnych magazynów. Nauka nie wie bowiem, co z nimi począć i na wszelki wypadek woli udawać, iż nie dostrzega zjawiska, które dowodzi, że człowiek pojawił się na naszej planecie o wiele wcześniej, niż głoszą to oficjalne teorie. W Anglii wykopano przedmiot podobny do dzwonu, który liczy sobie 600 milionów lat, a złoty łańcuszek znaleziony w Stanach Zjednoczonych w bryle węgla musiał tam trafić przed 260-320 milionami lat. Odciski ludzkich stóp w prastarych skałach i ślady gigantów w relacji rosyjskiego autora. Szczególnej uwadze polecamy smakowite zdjęcia.
Zostawcie nas w spokojuW lipcu tego roku przypada okrągła, 40 rocznica pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Nim w światowych mediach zacznie się na ten temat festiwal wspomnieniowych filmów oraz publikacji – wyprzedzając go o kilkanaście tygodni udostępniamy Czytelnikom pierwszy z kilku znajdujących się w naszym archiwum tekstów ujawniających mało znane, wysoce zagadkowe incydenty związane z eksploracją Kosmosu. Jeden z nich, o którym jest mowa w prezentowanym przez nas artykule, dotyczy lotu w grudniu 1968 r. w strefę Srebrnego Globu pojazdu Apollo 8. Co zobaczył wówczas przez iluminator statku kosmicznego jego dowódca Frank Borman, a co uczestnik późniejszej o kilka miesięcy historycznej ekspedycji na Księżyc Apolla 11, Edwin Aldrin? I dlaczego Neil Armstrong, który jako pierwszy człowiek postawił stopę na powierzchni naturalnego satelity Ziemi, nie chciał odpowiedzieć na związane z tym ostatnim incydentem pytanie, jakie zadali mu dziennikarze?
PONADTO: