|
|
Bracia Mniejsi
|
Zbieramy na leczenie i podróż PEPY z Rumunii do Polski, szukamy dla niej dobrego domu.
W Polsce wegetują setki tysięcy psów i kotów, które potrzebują pomocy, dlatego ktoś może się zdziwić, że chcemy ratować suczkę żyjącą gdzieś tam w dalekim świecie. Ale tak jest, że kiedy jakieś nieszczęście stanie nam na drodze, nie potrafimy odwrócić się i pójść dalej obojętnie. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Czy umieją Państwo wyobrazić sobie psa chodzącego na dwóch łapach, i to jeszcze znajdujących się po tej samej stronie ciała? Trudno uwierzyć, że to możliwe, dopóki się go nie zobaczy. REKSIO, który porusza się tylko na dwóch lewych kończynach, niedawno trafił do Przystani. Prawdopodobnie przeżył kiedyś samochodowy lub inny wypadek, w wyniku którego ma uszkodzone obie prawe łapki. Po wizycie u weterynarza wiemy, że w swoim psim życiu doświadczył bardzo wielu krzywd ze strony człowieka. Połamane nóżki zrastały się same, bez żadnej pomocy, opieki weterynaryjnej, środków przeciwbólowych czy lekarstw. Można sobie tylko wyobrazić jak bardzo musiał cierpieć ten biedny psiak. Na zdjęciach rentgenowskich widać też fragmenty śrutu, co świadczy o tym, że został postrzelony. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Przystań Ocalenie  Maciuś Zwierzę, które związało całe życie z człowiekiem, gdy zostaje porzucone, cierpi podwójnie, zwłaszcza gdy powodem pozbycia się go z domu jest choroba albo starość. Niestety, niektórzy właściciele postępują w taki właśnie, nieludzki sposób. Do Przystani Ocalenie trafiły niedawno - po okupionym wielkim stresie pobycie w schronisku - dwa psie staruszki Maciuś i Krecik. Oba są ślepe, gdyż wskutek upływu lat zaczęły tracić wzrok. Maciuś miał ponadto na głowie dużego guza, który został już zoperowany, a Krecik prezentuje dziwnie przekrzywiony łepek. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Kochani Przyjaciele Los kolejny raz postawił na naszej drodze skatowane psie życie. Odebrany właścicielce piesek trafił pod opiekę Przystani Ocalenie. Gdy go zobaczyliśmy, łzy same płynęły nam po policzkach. Jego wierne, udręczone spojrzenie nie mogło nikogo pozostawić obojętnym. Reakcja była natychmiastowa: odebrać - zatroszczyć się!
Piesek ma około 4 lat, jest bardzo wychudzony, w stanie skrajnego zagłodzenia. Wyprowadzenie go z takiego stanu musi odbywać się pod ścisłą kontrolą i zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii.
Potrzebujemy Państwa pomocy w przywróceniu Lakusiowi zdrowia - badania diagnostyczne pomogą ustalić stopień wyniszczonego organizmu i ustalić sposób dalszego leczenia. Zakup specjalistycznej karmy (Recovery) oraz leków, witamin i mikroelementów pozwolą stopniowo przywrócić mu funkcje życiowe. |
|
Czytaj całość
|
|
Czy można przejść obojętnie wobec takiej psiej miłości do człowieka? Pan umarł około 1,5 miesiąca temu, a pies od tamtego czasu pojawiał się na cmentarzu i siedział przy grobie swojego Pana. Jak to możliwe, że go tu odnalazł, wyczuł swoim psim sercem miejsce spoczynku kogoś, kto się nim dotychczas opiekował? To prawdziwa historia, która dzieje się na naszych oczach w okolicy Białegostoku. Czy pies może dać większy dowód miłości do człowieka? Nie znamy więcej faktów z życia tego pieska, nie znamy nawet jego imienia. Historię jego życia zabrał ze sobą jego Pan. Na portalu Dogomania czytamy: „Tkwi tam jako dowód psiej miłości. Namacalny i żywy obraz oddania, jaki istnieje tylko w sercach psów. Jakaś wrażliwa osoba powiesiła na bramie kartkę z apelem:
Szanowni Państwo!!! Może komuś z Was o wielkim sercu nie będzie obojętny los tego cudownego, łagodnego i najwierniejszego z wiernych psa, który przez kilka dni mieszkał na cmentarzu, gdzie pochowano jego jedynego pana. Na pewno odwdzięczy się bezgranicznym oddaniem i miłością co już udowodnił, Wielkie Bóg zapłać. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Młoda klacz trafiła razem ze swoim miesięcznym źrebięciem do punktu skupu koni rzeźnych. Kiedy oglądaliśmy ich zdjęcia, które nam podesłano, biliśmy się z myślami, jak pomóc. Sytuacja w Przystani jest nadal bardzo trudna – nie mamy pieniędzy ani choćby jednego wolnego boksu. Ale sumienie nie pozwalało spokojnie spać. Dlatego postanowiliśmy znaleźć jakiś ratunek.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Trafił do nas na emeryturę Niuton, pies-policjant. W tym miejscu serdecznie dziękujemy Wojewódzkiej Komendzie Policji w Katowicach, która stara się o zapewnienie domów u dawnych opiekunów psom, które skończyły policyjną karierę. Czasem jednak zdarza się taka sytuacja, że dotychczasowy opiekun nie może zabrać do siebie psa, który był jego partnerem. W ciągu kilku ostatnich lat trafiło do nas pięciu takich policyjnych emerytów.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Od sześciu lat prowadzę fundację na rzecz bezdomnych zwierząt. Działam w pojedynkę na wyjątkowo trudnym terenie, jakim jest Lubelszczyzna. Zajmuję się przede wszystkim ograniczaniem populacji wolno żyjących kotów: sterylizacjami i adopcjami. Pomagam porzuconym domowym mruczkom i psom, szukając im nowych domów, a przy okazji również je sterylizując. Jeśli możesz, pomóż!! |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 12 z 30 |
|
|
|