|
Marek Rymuszko
Pora raz na zawsze przeci±æ plotki, jakoby twórcami najwa¿niejszych piktogramów, które w latach 2000-2006 pojawi³y siê w Wylatowie, s± cropmakerzy. Temu, kto udowodni, ¿e to prawda, redakcja Nieznanego ¦wiata wyp³aci 5 tysiêcy z³otych. Warunek jest jeden: dowód musi byæ bezsporny; nie budz±cy ¿adnych, najmniejszych w±tpliwo¶ci. Takie kryterium jest w stanie spe³niæ przede wszystkim film dokumentuj±cy powstawanie sfalsyfikowanej agroformacji, uznanej pó¼niej za autentyczn±
Nadci±ga lato, a wraz z nim w Wylatowie po raz kolejny zainstaluj± siê ekipy obserwatorów oraz badaczy wyczekuj±cych na pojawienie siê w okolicach wsi na Kujawach, nazwanej polskim Avalonem, piktogramów w zbo¿u. Jak wiadomo, w latach 2001-2006 powstawa³y one tam regularnie, a przebieg tych wydarzeñ szczegó³owo relacjonowali¶my w Nieznanym ¦wiecie. By³y to zarówno relacje reporterskie, jak i publikacje o charakterze sui generis raportów naukowych autorstwa dr. Jana Szymañskiego, który w Wylatowie spêdzi³ kilka sezonów, prowadz±c na miejscu badania wed³ug w³asnego pomys³u i z u¿yciem aparatury pozwalaj±cej na uchwycenie fizycznych oraz biologicznych efektów rejestrowanych zjawisk (na ten temat zob. m.in. publikacje Technologia nieznanego pochodzenia – nr 2/2005, Brudny, zielony palec – nr 2/2006 i Oni ju¿ tu s± – nr 2/2007).
Z tego punktu widzenia za szczególnie spektakularne nale¿a³o uznaæ: piktogram, jaki powsta³ w nocy z 6 na 7 lipca 2003 r. na ziemi nale¿±cej do rodziny Zarywskich oraz formacjê 30 krêgów, która, mimo monitorowania znacznego obszaru za pomoc± pracuj±cych non stop kamer, pojawi³a siê 10 lipca 2004 r. nad ranem na polu Tadeusza Filipczaka. Okoliczno¶ci towarzysz±ce zw³aszcza temu ostatniemu wydarzeniu, poprzedzonemu trzema 2-sekundowymi b³yskami ¶wiat³a (otwarty teren, b³yskawiczny czas powstania formacji) wydawa³y siê wykluczaæ udzia³ w nim ludzi.
Tu pewna przytomna, a zarazem niezbêdna uwaga. W 2007 roku, kiedy kilkutygodniowy monitoring wylatowskich pól objêtych obserwacj± okaza³ siê bodaj najszerszy i najbardziej szczelny (towarzyszy³a mu trwaj±ca okr±g³± dobê transmisja w internecie), w okolicy nie powsta³ ani jeden piktogram. Tym samym wysi³ek badaczy, nie mówi±c o wysokich kosztach ca³ego przedsiêwziêcia, polegaj±cego na objêciu znacznego obszaru permanentn± obserwacj± prowadzon± za pomoc± nowoczesnych urz±dzeñ (dzie³o Janusza Zagórskiego i jego wroc³awskiego Forum Nowej Cywilizacji), posz³y na marne. Spowodowa³o to pojawienie siê pog³osek, i¿ w³a¶nie dlatego, ¿e ów monitoring by³ tak szczelny i mia³ tak du¿y zasiêg, pole dzia³ania cropmakerów, którzy mieli jakoby od pocz±tku falsyfikowaæ tamtejsze agroformacje, zosta³o zredukowane do zera. Plotki, o jakich mowa, nasili³y siê zw³aszcza po tym, gdy w ¶wietle ujawnionych w ostatnich latach w ¶wiatowych mediach faktów wydaje siê ju¿ nie budziæ w±tpliwo¶ci, ¿e ogromna wiêkszo¶æ najpiêkniejszych i najbardziej z³o¿onych piktogramów w zbo¿u nie jest efektem dzia³ania si³ kosmicznych, lecz doskonale zorganizowanych grup circlemakers. Rezultaty ich aktywno¶ci dokumentuj± ksi±¿ki oraz filmy, jakie mo¿na obejrzeæ na wielu stronach internetowych. Przy okazji wysz³o równie¿ na jaw, ¿e niektóre, sk±din±d wyj±tkowo spektakularne piktogramy (czêsto wykonane w niewiarygodnie krótkim czasie) i nakrêcone w trakcie ich tworzenia filmy powsta³y na zamówienie zachodnich stacji telewizyjnych. Fakty te ujawnili¶my w piêcioodcinkowym cyklu Bogus³awa Lebka Krêgi tajemnic: spojrzenie po latach, opublikowanym w nr. 9-12/2007 i 1/2008 Nieznanego ¦wiata.
W komentarzu, jakim opatrzyli¶my ów cykl, nie ukrywali¶my swojego rozczarowania sk³adaj±cym siê nañ materia³em faktograficznym. Jeszcze do niedawna wydawa³o siê bowiem, ¿e wykonanie w bardzo krótkim czasie przez ludzi tak z³o¿onych i tak potê¿nych, a jednocze¶nie urzekaj±co piêknych piktogramów w zbo¿u, jakie w minionych latach powstawa³y zw³aszcza w Anglii, nie jest mo¿liwe. Okaza³o siê, ¿e siê pomylili¶my. Zarazem jednak zwrócili¶my uwagê, ¿e nie wszystko w tej sprawie jest do koñca jasne, a niektóre zwi±zane z sygnalizowanym zjawiskiem znaki zapytania zachowuj± swoj± aktualno¶æ. Dotyczy to w szczególno¶ci najprostszych krêgów zbo¿owych, które wydaj± siê tworem o odmiennej naturze (by pozostaæ przy tak umownym okre¶leniu), a tak¿e motywacji, jakimi kieruj± siê cropmakerzy w swoim dzia³aniu. T³umaczenie wszystkiego wzglêdami artystycznymi i chêci± przechytrzenia badaczy nie zawsze i nie w ka¿dym przypadku jest przekonywuj±ce. Mo¿na domniemywaæ, ¿e kryj± siê za tym równie¿ inne, ju¿ nie tak chêtnie ujawniane czynniki.
Na tym tle sprawa Wylatowa rysuje siê szczególnie zagadkowo. O ile bowiem fa³szerski rodowód niektórych tamtejszych agroformacji od pocz±tku nie budzi³ w±tpliwo¶ci (przyk³ad pierwszy z brzegu to historia os³awionego „ba³wanka” z 2003 r.), w innych przypadkach okoliczno¶ci pojawiania siê piktogramów wydawa³y siê wykluczaæ udzia³ w ich powstaniu ludzi. Dotyczy to zw³aszcza wspomnianej formacji 30 krêgów, jakie odkryto 10 lipca 2004 r. na polu objêtym monitoringiem kamer, jak i potê¿nego, licz±cego ponad 3 tysi±ce metrów kwadratowych tzw. motylka (rozety) z 6 lipca 2003 roku. Notabene warto zauwa¿yæ, ¿e w ostatnim przypadku ca³a sprawa skomplikowa³a siê w dwójnasób po tym, gdy prowadz±ca badania w Wylatowie amerykañska badaczka z BLT Reaserch Team Inc. Nancy Talbott z jednej strony, uzna³a wspomnian± formacjê za autentyczn±, a jednocze¶nie towarzysz±cy motylowi mniejszy kr±g, który musia³ powstaæ w tym samym czasie, okre¶li³a mianem falsyfikatu. £atwo zauwa¿yæ, ¿e obie oceny pozostawa³y ze sob± w wyrazistej dychotomii, a podobnych osobliwo¶ci interpretacyjnych, których autork± jest Nancy Talbott, by³o wiêcej. Jak siê zreszt± pó¼niej okaza³o, metody badawcze stosowane przez wspomnian± osobê przy innych okazjach zosta³y w literaturze przedmiotu poddane ostrej i – wydaje siê – w pe³ni uzasadnionej krytyce.
Nie da siê te¿ przej¶æ do porz±dku dziennego nad licznymi naocznymi obserwacjami (to wa¿ne, bo nie chodzi o fotografie, w przypadku których ³atwo o manipulacjê albo b³±d oceny) przemieszczaj±cych siê nad podejrzanymi polami kul ¶wiat³a, przy czym pojawieniu siê przed kilku laty jednej z nich, wyj±tkowo du¿ej i manifestuj±cej siê jakby w odzewie na ludzkie oczekiwania (obiekt ten, nazwany pó¼niej przez badaczy z Niemiec domen± pró¿niow±, wy³oni³ siê nagle spoza drzew) sekundowa³o liczne grono ¶wiadków.
Jednocze¶nie w trakcie w³asnych badañ prowadzonych w Wylatowie w latach 2004-2006 dr Jan Szymañski wykry³ na tym obszarze wyraziste fizykalne anomalie dotycz±ce zw³aszcza wzmo¿onych promieniowañ okre¶lonego rodzaju (przede wszystkim magnetycznego i rentgenowskiego). Sformu³owa³ nawet robocz± hipotezê, ¿e niektóre z tych promieniowañ mog³y mieæ potencjalny wp³yw na wzrost zachorowañ w¶ród tamtejszych mieszkañców na nowotwory, co sta³o siê powodem potê¿nej publicznej awantury i za¿artej polemiki, która rozgorza³a na stronach internetowych, a tak¿e przetoczy³a siê na naszych ³amach.
Je¶li chodzi o Nieznany ¦wiat, od pocz±tku nie ukrywali¶my sceptycznego stosunku do tezy, w my¶l której wylatowskie piktogramy maj± charakter przes³añ pochodz±cych od innych kultur kosmicznych, w co niez³omnie wierzy Janusz Zagórski wraz ze swoj± grup±, a czemu dawa³ niejednokrotnie wyraz w prasowych publikacjach oraz telewizyjnych wypowiedziach. Wspomniane wyraziste ró¿nice zdañ – w tej i wielu innych sprawach – spowodowa³y m.in., ¿e od kilku lat redakcja N¦ przesta³a otrzymywaæ zaproszenia na organizowane corocznie we Wroc³awiu UFO Forum. Dodam te¿ i to, ¿e naszej niewierze w taki w³a¶nie rodowód wylatowskich znaków w zbo¿u towarzyszy³ od pocz±tku niepokój wynikaj±cy z przekonania, ¿e tamtejszy obszar mo¿e byæ obiektem eksperymentów prowadzonych przy u¿yciu zaawansowanej technologii niekoniecznie spoza Ziemi. I, tak jak mieli¶my od pocz±tku pewno¶æ, ¿e niektóre piktogramy w Wylatowie by³y dzie³em fa³szerzy, w równym stopniu jeste¶my przekonani, ¿e przynajmniej kilka z nich nie zosta³o stworzonych przez cropmakerów, o czym wydaj± siê miêdzy innymi ¶wiadczyæ rezultaty badañ dr. Szymañskiego. Dlatego uznali¶my, ¿e nadszed³ czas, by spróbowaæ przeci±æ wspomniane wcze¶niej w±tpliwo¶ci w sposób, jaki le¿y w zakresie naszych mo¿liwo¶ci. Z t± my¶l± zdecydowali¶my siê wyst±piæ z nieco ryzykown± etycznie inicjatyw±, która mo¿e jednak przybli¿yæ tak zarysowany cel. Mianowicie osobom, które udowodni±, ¿e to one stworzy³y którykolwiek z najwa¿niejszych piktogramów w zbo¿u, jakie pojawi³y siê w Wylatowie w minionych latach, wyp³acimy 5 tysiêcy z³otych, a niniejsza deklaracja ma charakter przyrzeczenia publicznego ze wszystkimi wynikaj±cymi z tego faktu konsekwencjami. Nie bêdzie to oczywi¶cie nagroda, gdy¿ stoimy na stanowisku, ¿e tego rodzaju dzia³alno¶æ na premiê nie zas³uguje. Chodzi natomiast o po³o¿enie kresu plotkom, g³osz±cym i¿ wylatowskie formacje od samego pocz±tku by³y wy³±cznie dzie³em ludzi wyposa¿onych w deski, sznurki oraz inne akcesoria pozostaj±ce w dyspozycji cropmakerów. Zaakcentujmy zarazem raz jeszcze wyra¼nie, ¿e chodzi o piktogramy ju¿ wytworzone, nie za¶ takie, które mog± powstaæ w przysz³o¶ci, np.latem br., gdy¿ w tym drugim przypadku oznacza³oby to mimowoln± zachêtê do ich falsyfikowania, co by³oby kompletnie sprzeczne z naszymi intencjami.
Je¶li chodzi natomiast o piktogramy z przesz³o¶ci, warunek jest jeden: dowód wykonania agroformacji przez konkretnego cz³owieka czy te¿ grupê osób nie mo¿e budziæ ¿adnych w±tpliwo¶ci. Takim bezspornym dowodem by³by film dokumentuj±cy powstawanie piktogramu uznanego pó¼niej przez badaczy za autentyczny. Dotyczy to zw³aszcza (choæ nie tylko) figury w kszta³cie rozety z 6 lipca 2003 r. oraz zespo³u 30 krêgów z 10 lipca 2004 r.
Aby przy tym unikn±æ jakichkolwiek nieporozumieñ, od razu zastrzegamy, ¿e kryterium bezsporno¶ci dowodu nie spe³niaj± ewentualne zdjêcia wykonane w trakcie kre¶lenia zbo¿owego wzoru. Te ostatnie bowiem – o czym niejednokrotnie przekonali¶my siê w przesz³o¶ci na w³asnej skórze, i nie tylko my zreszt± – przy istniej±cych obecnie mo¿liwo¶ciach technicznych, jakie oferuje zw³aszcza obróbka komputerowa, mo¿na stosunkowo ³atwo sfa³szowaæ. Nie ukrywam równie¿, ¿e gdyby mia³o okazaæ siê, ¿e w przypadku wydarzeñ w Wylatowie, którym po¶wiêcili¶my w minionych latach niema³o uwagi i które analizowali¶my wielokrotnie osobi¶cie na miejscu, padli¶my ofiar± mistyfikacji, stanowi³oby to dla nas ¼ród³o powa¿nego rozczarowania. Niemniej potrafiliby¶my wyci±gn±æ z tego faktu w³a¶ciwe wnioski. Ponadto wychodzimy z za³o¿enia, ¿e zawsze i wszêdzie kryterium rozstrzygaj±cym wszelkiego rodzaju spory musi byæ prawda – nawet wówczas, gdyby rozmija³a siê ona z powszechnymi oczekiwaniami.
Jest to wszystko, co na obecnym etapie mamy do powiedzenia, a nasza oferta wa¿na jest do koñca sierpnia br.
|