|
Wygl±da³ ¼le, kilka dni wcze¶niej pracowa³ jeszcze w lesie. Mia³ kopyta po ochwacie, nieudolnie i ¼le podkute oraz mocne otarcia od chom±ta – rany by³ ¶wie¿e. Musimy pokryæ koszty jego utrzymania w pensjonacie. Dlatego gor±co prosimy o pomoc finansow± dla tego umêczonego konika!
Dorota Szczepanek z Przytuliska dla Koni Uratowanych z Transportu ¦mierci w Æwiklicach pod Pszczyn± pisze: "Nasi sponsorzy przes³ali nam informacjê o trwaj±cej na jednym z forów internetowych akcji ratowania Kasztanka. Dziêki temu dotarli¶my do Doroty – wspania³ej dziewczyny, która, podobnie jak my, ratuje konie. To w³a¶nie ona przy pomocy forumowiczów podjê³a walkê o ¿ycie Kasztanka, opisuj±c wygl±d i stan zdrowia koni, które stoj± razem z nim w stajni, gdzie je skupowano i gromadzono, a gdy nazbiera³a siê ich odpowiednia ilo¶æ, wywo¿ono do rze¼ni. By³o ich tam kilka, a my z ciê¿kim sercem mogli¶my wybraæ tylko jednego, skazuj±c tym samym resztê na ¶mieræ. Dlatego poprosili¶my o to w³a¶nie Dorotê. Zdawali¶my sobie sprawê, jak trudno bêdzie jej podj±æ tak± decyzjê. Sami przez to na co dzieñ przechodzili¶my. Widzia³a te konie wcze¶niej, g³aska³a je, tuli³a… Kiedy przyjecha³a zap³aciæ zaliczkê za ratowanego przez siebie i forumowiczów Kasztanka (…) stajnia by³a ju¿ pusta, a konie zabrano tam, gdzie nie mo¿na im pomóc.
Jednak oprócz Kasztanka pozosta³ jeszcze jeden, który nie zmie¶ci³ siê we wcze¶niejszym transporcie i mia³ wyjechaæ do rze¼ni nastêpnego dnia. Dorota wyprosi³a dla niego ¿ycie, a my postanowili¶my Ingo – bo takie nadali¶my mu imiê na nowe ¿ycie – wykupiæ. Wygl±da³ ¼le, kilka dni wcze¶niej pracowa³ jeszcze w lesie. Mia³ kopyta po ochwacie, nieudolnie i ¼le podkute oraz mocne otarcia od chom±ta – rany by³ ¶wie¿e. W takich miejscach konie w stajni ju¿ tylko stoj±, krótko uwi±zane, ze sta³ym dostêpem do jedzenia (chodzi o to, by ich waga wzrasta³a i nie traci³y na masie poprzez niepotrzebny ruch). Dlatego strasznie rozdêty od tuczenia brzuch sprawia³, ¿e Ingo mia³ problem z ustawieniem siê w przyczepie. Do tego nie widzia³ na jedno oko – prawdopodobnie w lesie uleg³ wypadkowi i oko siê rozla³o, drugie te¿ jest czê¶ciowo uszkodzone. By³o jasne, ¿e nikt ju¿ nie kupi³by go do ¿adnej pracy. Pozosta³a tylko jedna droga – ¶mieræ, „nagroda” za lata ciê¿kiej pracy, o czym ¶wiadczy³y poranione i mocno wykrzywione nogi. Bola³y go równie¿ wszystkie miê¶nie, ka¿dy gwa³towny ruch sprawia³ mu ból.
W tym miejscu pragniemy podziêkowaæ wszystkim, którzy przekazali ¶rodki finansowe na ratowanie Grosika, bo to w³a¶nie z funduszu przeznaczonego na ten cel uda³o nam siê wygospodarowaæ kwotê umo¿liwiaj±c± ocalenie Ingo. Obecnie wraz z Grosikiem zamieszka³ on w jednej z pensjonatowych stajni – i s± tam szczê¶liwe. Szczególne s³owa podziêkowania nale¿± siê równie¿ Dorocie, która uratowa³a mu ¿ycie.
Ingo bardzo potrzebuje pomocy. Ma oko³o 20 lat i za sob± ciê¿ki ¿ywot. Jego nogi s± tak pokrzywione (byæ mo¿e mia³ tak¿e uszkodzony staw biodrowy), ¿e przypomina nasz± klacz Gryfkê. Jest spokojny i opanowany, cierpliwie znosi wszystkie zabiegi pielêgnacyjne. Potrzebuje dobrej paszy, preparatów na stawy, witamin, czêstych wizyt kowala. Musimy tak¿e pokryæ koszty jego utrzymania w pensjonacie. Dlatego gor±co prosimy o pomoc finansow± dla tego umêczonego konika. Za wszelki datki z dopiskiem: „Dla Ingo” z serca dziêkujemy. Wp³aty prosimy kierowaæ na specjalne konto: 91 1050 1399 1000 0023 3387 5579.
Numer konta Komitetu Pomocy dla Zwierz±t w Tychach, który prowadzi Przystañ Ocalenie (organizacja po¿ytku publicznego, nr KRS 0000015352): ING Bank ¦l±ski O/Tychy - 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 Kontakt: skr. pocztowa 79 43-100 Tychy Tel. (32) 448-20-77, 501 241 784
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, w³±cz obs³ugê JavaScript w przegl±darce, by go zobaczyæ
www.przystanocalenie.pl
|