Strona g³ówna arrow Poczet healerów polskich arrow Misja - Bo¿enna Kêdzierzawska
Misja - Bo¿enna Kêdzierzawska

Maria Rojek

ImageDoktor medycyny naturalnej, mistrz chirurgii mentalnej – tak z grubsza mog³aby wygl±daæ jej wizytówka. Bo¿enna Kêdzierzawska od wielu lat pomaga ludziom w Europie i Stanach Zjednoczonych, wykorzystuj±c swoje niezwyk³e dary: moc uzdrawiania oraz jasnowidzenia i jasnos³yszenia.

Sama o sobie mówi, ¿e pe³ni rolê przekaziciela boskiej energii, która dzia³a zarówno na poziomie fizycznym, jak i duchowym. Jednak, co zawsze podkre¶la, to nie od niej zale¿y uzdrowienie fizyczne i duchowe cz³owieka. Decyduj± o tym niebiañscy przewodnicy.

Pierwszy raz z niezwyk³ymi zjawiskami zetknê³a siê w Rumunii, gdzie wraz z rodzicami spêdzi³a dzieciñstwo. Pamiêta upalne lato, ziemiê spêkan± od spiekoty i procesjê, w której szed³ pop razem z wiernymi. Wszyscy ¶piewali pie¶ni w niezrozumia³ym dla niej jêzyku. Domy¶li³a siê, ¿e kap³an i towarzysz±cy mu ludzie wznosz± mod³y o deszcz. A dwie godziny po tej ceremonii – na niebie, z którego wcze¶niej la³ siê ¿ar – ni st±d ni zow±d pojawi³y siê chmury i lun±³ deszcz.
Pocz±tkowo my¶la³a, ¿e mo¿e by³ to tylko zbieg okoliczno¶ci. Jednak tego wyj±tkowo gor±cego lata procesje ze ¶piewami powtórzy³y siê kilkakrotnie – zawsze z tym samym rezultatem. Zaskoczy³a j± tak ewidentna, natychmiastowa skuteczno¶æ modlitwy. Uzna³a to za dowód na istnienie Si³ Wy¿szych.

Odwiedziny Kazika

Kilka lat pó¼niej, ju¿ w Polsce, jako nastolatka po raz pierwszy zobaczy³a ducha. By³a sama w mieszkaniu, gdy o trzeciej w nocy obudzi³ j± dzwonek. Obok ³ó¿ka ujrza³a mê¿czyznê, w którym rozpozna³a nie¿yj±cego kuzyna. Wiedzia³a, ¿e nie ¶pi, a zjawa jest realna. Wy³ania³a siê jakby z ob³oku spowijaj±cego jej nogi. Nie mog³a siê ruszyæ z miejsca, by³a jak sparali¿owana. Gdy za¶ w koñcu uda³o jej siê opanowaæ strach, zaczê³a mentalnie rozmawiaæ ze zmar³ym. Kuzyn prosi³ o modlitwê, a ona mu j± obieca³a. Niestety, nazajutrz zapomnia³a o przyrzeczeniu.
Nastêpnej nocy nad ranem znów odezwa³ siê dzwonek. Duch Kazika ponownie dawa³ o sobie znaæ... Dopiero po trzecim nocnym spotkaniu, podczas którego zjawa wygl±da³a naprawdê przera¿aj±co, Bo¿enna zaczê³a ¿arliwie modliæ siê za zmar³ego kuzyna. By³a to dla niej trudna i zarazem niezwyk³a lekcja konieczno¶ci dotrzymywania zobowi±zañ. Odt±d nie zapomina o obietnicach z³o¿onych czy to zmar³ym, czy ¿ywym. Jednocze¶nie, ju¿ jako szesnastolatka, przekona³a siê, ¿e istnieje ¿ycie po ¿yciu.
To, co nieznane przez nastêpne lata nie ujawnia³o siê. Bo¿enna Kêdzierzawska ukoñczy³a Wydzia³ Urz±dzeñ Sanitarnych Politechniki Warszawskiej, a potem tak¿e kurs pedagogiczny. Podjê³a pracê inspektora nadzoru w Spó³dzielni Mieszkaniowej „Energetyka” (i dzi¶ mieszka i przyjmuje w lokalu nale¿±cym do tej w³a¶nie spó³dzielni). Uczy³a te¿ w szkole przedmiotów zawodowych. Bardzo lubi³a swoj± pracê. A, ¿e chcia³a byæ dobra w tym, co robi, zdoby³a dodatkowo uprawnienia projektanta i zaczê³a pracowaæ w biurze projektów. Wysz³a te¿ za m±¿ i ma dwóch synów: Cezarego i Adama.

Dary ¦wiêtego Antoniego

W pewien gwiazdkowy wieczór siedzia³a w pokoju, dziêkuj±c Bogu za rodzinê – synów i rodziców. Jej serce przepe³nia³y wdziêczno¶æ, rado¶æ macierzyñstwa i spokój.
I wówczas nagle przed oczyma duszy zobaczy³a d³ugi, niski budynek po³o¿ony w ogrodzie pe³nym kwiatów, a zw³aszcza dorodnych lilii. Dostrzeg³a te¿ spaceruj±cego alejk± zakonnika, a jaki¶ glos powiedzia³ Bo¿ennie, ¿e jest to ¶wiêty Antoni. Na zadane mentalnie pytanie us³ysza³a odpowied¼, ¿e znalaz³a siê w Padwie, a jej ukochany ¶wiêty zmar³ w 1231 roku. Obraz padewskiego ¶wiêtego znik³, ale ona zda³a sobie sprawê, ¿e w³a¶nie otrzyma³a dar jasnowidzenia i jasnos³yszenia.
Bo¿enna Kêdzierzawska uwa¿a, ¿e darów nie wolno marnowaæ. Przeciwnie, nale¿y je rozwijaæ i doskonaliæ. Dlatego w 1980 r. wybra³a siê do Poznania na zorganizowany w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Radiestetów kurs radiestezji, prowadzony przez in¿yniera Zbigniewa Zbiegieniego. Wyk³adowca uzna³, ¿e dysponuje ona wra¿liwo¶ci± radiestezyjn±. Szkolenie ukoñczy³a z wynikiem bardzo dobrym, a po powrocie do stolicy zaczê³a badaæ ró¿d¿k± i wahade³kiem podziemne cieki wodne. W ten sposób wykry³a m.in. ¿y³y wodne, które doprowadzi³y dziecko do bia³aczki. Stan ma³ego pacjenta zawsze pogarsza³ siê po powrocie z kliniki do domu, gdzie maluch by³ nara¿ony na szkodliwe promieniowanie. Zdrowie przywróci³o mu dopiero u³o¿enie koniecznych odpromienników. Warto zaznaczyæ, ¿e promieniowanie podziemnych cieków siêga jonosfery i wywiera niszcz±cy wp³yw na wszystkie organizmy ¿ywe, a nawet materiê nieo¿ywion±, przyspieszaj±c starzenie siê budynków, pêkanie ¶cian itp.

Przygoda z radiestezj±

Id±c za rad± Stanis³awa Haniszewskiego Bo¿enna Kêdzierzawska otworzy³a pierwsz± w Warszawie Pracowniê Radiestezji. Przyst±pi³a do uprawiania nowego, satysfakcjonuj±cego zawodu.
Jednym z jej bardziej spektakularnych sukcesów, osi±gniêtych wspólnie z utalentowanymi synami: Czarusiem i Adasiem by³o odkrycie zatopionych armat pochodz±cych z zamku w Liwiu (ko³o Wêgrowa na Podlasiu). Te siedemnastowieczne (a nawet starsze) dzia³a, stanowi±ce wyposa¿enie liwskiego zamku ksi±¿±t mazowieckich, wpad³y w rêce Szwedów podczas historycznego potopu. Naje¼d¼cy próbowali wywie¼æ zdobyczne armaty do Wêgrowa, ale podczas przeprawy przez bagna w 1703 roku ciê¿ki sprzêt zaton±³. Zgodnie z legend±, kr±¿±c± w¶ród miejscowej ludno¶ci, dzia³a z Liwia do dzi¶ le¿± na tamtejszych grzêzawiskach.
Przy pomocy ró¿d¿ki i wahade³ka, a tak¿e pos³uguj±c siê jasnowidzeniem i jasnos³yszeniem, warszawska radiestetka odkry³a zaginione dzia³a. By³y pogrzebane 4-7 m pod ziemi±. Czaru¶ znalaz³ lawetê, a Ada¶ armatê.
Do akcji wkroczy³o wojsko z koparkami, okaza³o siê jednak, ¿e wydobycie armat uniemo¿liwia kurzawka. Do tej pory nie znaleziono taniego sposobu, który umo¿liwi³by rozkopanie piachu przesyconego wod±. A zwyciêstwo by³o tak blisko: geologiczne wiert³a natrafia³y na metalowe przedmioty, potwierdzaj±c ekspertyzê radiestezyjn±.

Jasnowidzenie w diagnozowaniu

Zdjêcia z seansów grupowych odbywaj±cych siê w 1998 r. w Warszawie.Pocz±tkowo do diagnozowania, podobnie jak inni radiesteci, u¿ywa³a wahade³ka. Wykrywanie chorób tym tradycyjnym sposobem jest jednak wyczerpuj±ce, a healer nie ma stuprocentowej pewno¶ci, czy trafnie je okre¶li³. W tej sytuacji Bo¿ennie Kêdzierzawskiej przysz³o z pomoc± jasnowidzenie.
Kiedy¶, diagnozuj±c tradycyjnie chor± kobietê, zobaczy³a przed sob±, jak na ekranie, jej ¿ywe, bij±ce serce. I to z najdrobniejszymi szczegó³ami. Odt±d prze¶wietla swoich pacjentów oczami duszy. Wygl±da to z grubsza tak, ¿e chory siada z kartk± papieru i zapisuje diagnozê. Uzdrowicielka natomiast przymyka powieki i inicjuje skanowanie, rozpoczynaj±c je zawsze od czaszki oraz prawej, a potem lewej pó³kuli mózgu. Swoim niebiañskim wspó³pracownikom zadaje tak¿e pytania – np. czy woreczek ¿ó³ciowy jest zdrowy? Je¶li otrzymuje odpowied¼ twierdz±c±, ekran przed oczyma duszy pozostaje bia³y. Je¶li nie – ukazuje siê na nim organ, który niedomaga. Wtedy healer zadaje nastêpne pytanie, np. o kamienie – i wyra¼nie je widzi. Jeszcze pó¼niej za rad± i z przyzwoleniem Przewodników, próbuje je skruszyæ.
Postawienie precyzyjnej diagnozy wymaga wiedzy medycznej. Moja rozmówczyni jeszcze podczas pobytu w kraju spotka³a lekarzy, którzy zainteresowali siê jej niezwyk³ym darem. Wysypywano przed ni± np. pastylki i zadawano pytanie: – Czy ten specyfik leczy serce? Bo¿enna Kêdzierzwska konsultowa³a siê wówczas b³yskawicznie ze swoimi Opiekunami i odpowiada³a: Nie. A potem okazywa³o siê , ¿e by³ to ¶rodek przeciwbólowy.
Co ciekawe, osoba diagnozowana odczuwa penetracjê energii uzdrowicielki. Przekona³a j± o tym pewna pomy³ka, jak± pope³ni³a. – Mówi³am, ¿e sprawdzam prawe oko, a pacjentka powiedzia³a: „Nie, lewe”, wyja¶niaj±c, ¿e przecie¿ ona to czuje.
Zdjêcia z seansów grupowych odbywaj±cych siê w 1998 r. w Warszawie.Na podstawie zdjêcia stawia diagnozê na odleg³o¶æ. Po prostu dostrzega przed sob± cia³o astralne chorego i sprawdza, co mu dolega. Na tej samej zasadzie mo¿e skontrolowaæ stan w³asnego zdrowia i sama sobie pomóc. Gdy w grê wchodzi osoba bliska lub dobrze znana, fotografia nie jest potrzebna.
Trafno¶æ diagnoz Bo¿enny Kedzierzawskiej zaskakuje lekarzy. Kiedy¶ u jednej z osób wykry³a kamienie ¿ó³ciowe, choæ wcze¶niejsze badania ich nie wykazywa³y. Powtórne usg z kontrastem potwierdzi³o s³uszno¶æ paranormalnej diagnozy.
W po³owie lat 80-tych wspó³pracowa³a z Centrum Matki Polki. Lekarze korzystali z jej daru jasnowidzenia przy diagnozowaniu niedomagaj±cych neurologicznie niemowl±t. – Niech pani spojrzy na mózg i powie, czy to jest ta...czy inna choroba? – prosili. – To by³y cudowne diagnozy i cudowne uzdrowienia. Rodzice chorych dzieci dziêkowali i mnie i Bogu – wspomina Bo¿enna.

Wyjazd do USA

W roku 1989 wraz z synami wyjecha³a na chwilê do brata, który mieszka³ na sta³e w Stanach Zjednoczonych. Zosta³a w tym kraju 18 lat i by³ to bardzo wa¿ny etap w doskonaleniu daru, jaki otrzyma³a. Tam równie¿ diagnozowa³a chorych, koryguj±c nawet wyniki badañ komputerowych. Przede wszystkim jednak znalaz³a nowe mo¿liwo¶ci poszerzenia wiedzy. W roku 1991 w San Francisco Bo¿enna Kêdzierzawska i jej starszy syn Cezary ukoñczyli kurs chirurgii mentalnej. Dwa lata pó¼niej na Filipinach uczy³a siê od tamtejszych healerów przeprowadzania bezkrwawych operacji.
Robiê to samo co oni – przekonuje z u¶miechem – ale nie materializuj±c „chorej energii”.
Uzdrawiaj±c, stosuje ró¿ne metody. Dzia³a z zamkniêtymi oczami, pos³uguj±c siê kosmiczn± energi±, która wnika przez czakrê koronn±, a wyp³ywa przez jej d³onie. Healerka dotyka cia³a chorego czubkami palców, a energia penetruje wnêtrze cia³a, docieraj±c po kolei do chorych organów.
Kiedy np. wchodzi do chorej w±troby pyta Opiekunów duchowych: – Co dalej robiæ? Dostaje wtedy polecenie, by np. wyci±gn±æ chor± energiê, albo (po oczyszczeniu) nasyciæ organ pran±. Czasem za¶ trzeba przecinaæ chore komórki.
Twierdzi, ¿e jest stale pilnowana przez ¶wietliste postacie. Je¶li nie dokoñczy pracy z jednym organem (np. w±trob±) i próbuje braæ siê za uzdrawianie nastêpnego, s³yszy polecenie: Wróæ!
Chorym powtarza to, co s³yszy od Przewodników i podkre¶la, ¿e w ich wypowiedziach nie wolno jej niczego zmieniaæ czy upiêkszaæ. Nie mo¿e te¿ ingerowaæ w wyroki nieba. Je¶li kto¶ ma odej¶æ z tego ¶wiata – odejdzie. Mo¿e mu natomiast wówczas ul¿yæ w cierpieniu, pomagaj±c przy odej¶ciu.
Kolejn± okazj± doskonalenia umiejêtno¶ci i pog³êbiania wiedzy by³y studia z dziedziny medycyny alternatywnej, które ukoñczy³a z tytu³em doktora w 1993 r. na uniwersytecie w USA. Tê sam± uczelniê zaliczy³ starszy syn Cezary.
Pomog³a wielu pacjentom na dwóch kontynentach. W Ameryce np. uzdrowi³a dziecko z wodog³owiem – to by³ niezapomniany przypadek. Innej kobiecie wyci±gnê³a z mózgu guzek (czyli chor± energiê). Guzki w mózgu to specjalno¶æ Bo¿enny Kedzierzawskiej. Likwiduje je, albo powstrzymuje ich rozrost. Dobre rezultaty osi±ga te¿ w uzdrawianiu chorych na osteoporozê. Rozkrusza kamienie ¿ó³ciowe i nerkowe. Leczy stany zapalne i nie goj±ce siê rany, oczyszcza organizm z toksyn. Pos³uguj±c siê jasnowidzeniem dokonuje analiz krwi i moczu. Wyniki uzyskane drog± paranormaln± nie odbiegaj± od laboratoryjnych.
Kiedy ma do czynienia z chorymi na nowotwory w ostatnim stadium, ³agodzi ich cierpienia. Odchodz± we ¶nie, nie odczuwaj±c bólu. Nie zajmuje siê natomiast osobami chorymi psychicznie.

Spotkanie z Barbar± Omeil

ImageMieszkaj±ca w Chicago Barbara Omeil pewnego dnia us³ysza³a g³os z nieba i otrzyma³a niezwyk³y dar uzdrawiania. Kobieta z dnia na dzieñ zmieni³a swoje ¿ycie, zaczê³a ¿arliwie siê modliæ. Bo¿enna Kêdzierzawska z ciekawo¶ci wybra³a siê na seans grupowy Barbary Omeil. Jego uczestnicy spacerowali z ró¿añcami i ¶wiecami w d³oniach. Po modlitwie Barbara podchodzi³a do ka¿dego, dotykaj±c jego czo³a ze s³owami: – W imiê Chrystusa Wszechmog±cego uzdrawiam. W tym momencie uczestnik ceremonii pada³ na plecy, jakby powalony potê¿n± energi±.
Zazdroszczê pani tego daru, ja tak¿e chcia³abym tak uzdrawiaæ – stwierdzi³a Bo¿enna, maj±c nadziejê, ¿e Omeil nauczy j± stosowanej przez siebie metody. Niestety, przekazanie daru okaza³o siê niemo¿liwe.
A jednak z czasem dost±pi³a – jak samo to okre¶la – ³aski dawania terapii. Organizowane w latach 90-tych w Warszawie seanse wygl±da³y trochê inaczej. Rozpoczyna³y siê muzyk± ko¶cieln±, od¶piewaniem pie¶ni maryjnych: Ave Maryja, Czarna Madonna i innych które wywo³ywa³y wzruszenie, a nawet ³zy, otwieraj±c serca uczestników na przyjêcie boskiej energii. Terapeutce towarzyszy³ syn Cezary, dyplomowany bioterapeuta.
ImagePotem uczestnicy seansu stawali w rzêdzie, plecami do materacy, gdy¿ seans odbywa³ siê w sali gimnastycznej. Bo¿enna podchodzi³a do ka¿dego, dotykaj±c jego czo³a i przekazuj±c energiê Chrystusa. Asekurowani przez silnych mê¿czyzn ludzie, którzy brali udzia³ w tych spotkaniach, padali wówczas na materace jak podciêci.
- Bardzo lubi³am te spotkania, ich podnios³± atmosferê – wspomina Kêdzierzawska. Bardzo te¿ ¿a³uje, ¿e trudno¶ci organizacyjne i finansowe zmusi³y j± do zarzucenia tej formy uzdrawiania. A przecie¿, o czym ¶wiadczy³y relacje prasowe, zdarza³y siê wówczas liczne uzdrowienia. Pewien mê¿czyzna wyzna³ np., ¿e przesta³y mu siê trz±¶æ rêce, a innym od razu, albo po kilku dniach mija³y bóle krêgos³upa. Wdziêczni pacjenci dzwonili, dziêkowali za pomoc.
Zdaniem mojej rozmówczyni ¼ród³em sukcesów w pomaganiu cierpi±cym jest mi³o¶æ do ludzi. Uzdrowiciel, aby dzia³aæ skutecznie musi kochaæ wszystkich i wszystko.

Spotkania z za¶wiatami

Duch Kazika by³ pierwszym, ale nie jedynym mieszkañcem drugiej strony, który z³o¿y³ wizytê Bo¿ennie. Kontakty, o jakich mowa, opisa³a w swojej, wydanej w Chicago, ksi±¿ce Moje spotkania z za¶wiatem. Niezwyk³a to lektura.
Zazwyczaj duchy zmar³ych zjawiaj± siê, by przekazaæ jak±¶ wiadomo¶æ. Pewnego razu w Polsce kobiecie w ¿a³obie towarzyszy³ duch jej niedawno zmar³ego mê¿a. I to on poprosi³ Bo¿ennê, ¿eby zmniejszy³a o po³owê nale¿ne jej zwyczajowe honorarium, bo jego ¿ona jest w trudnej sytuacji materialnej. Klientka zdziwi³a siê potem, sk±d taka promocja.
Innym razem (tak¿e w kraju) healerkê odwiedzi³a niewiasta, której matka nagle zmar³a. By³a wstrz±¶niêta, zdezorientowana, po prostu nie wiedzia³a, w czym powinna mamê pochowaæ – i z t± spraw± przysz³a do jasnowidzki. Duch matki powiedzia³, w czym z³o¿yæ cia³o do grobu, a jednocze¶nie dok³adnie wskaza³, gdzie s± schowane czê¶ci garderoby.
To mo¿e siê wydaæ dziwne, ale zmarli przywi±zuj± wagê do stroju i wygl±du tak¿e „po tamtej stronie”. Czêsto ukazuj± siê w ubraniach, w których zostali pochowani. I jeszcze jedna uwaga: duchy tych, którzy od nas odeszli, przychodz± do mnie dobrowolnie. Nigdy nie nak³aniam mieszkañców za¶wiatów do odwiedzin. Jestem przeciwniczk± seansów spirytystycznych, wszelkiego przywo³ywania zmar³ych. Ci, którzy siê tak „bawi±”, na ogó³ nie potrafi± odes³aæ „go¶ci” do za¶wiatów, albo o tym zapominaj±. Lekkomy¶lne naruszanie spokoju zmar³ych nara¿a ich na cierpienia.

Wiêzy krwi

W USA do Bo¿enny Kêdzierzawskiej zg³osi³a siê rodzina, która w swoim nowym miejscu zamieszkania prze¿ywa³a horror. Zakupiona po okazyjnej cenie rezydencja okaza³a siê typowym nawiedzonym domem. Moja rozmówczyni nawi±za³a duchowy kontakt z jej wcze¶niejszymi mieszkañcami. Okaza³o siê, ¿e budynek wzniesiono na terytorium Indian. Wódz ze swoj± sze¶cioosobow± rodzin± zgin±³ w³a¶nie tutaj. Pochowano ich w innym miejscu, ale tu wsi±k³a ich krew. Nie chcieli wiêc opu¶ciæ swojej ziemi, a wszystkich mieszkañców domu traktowali jak intruzów.
Jasnowidz±ca wyt³umaczy³a bytom z tamtej strony, ¿e ju¿ dawno powinny siê znale¼æ w domu Ojca – Boga Wszechmog±cego. Indianie zgodzili siê na przeprowadzkê, a mieszkañcy odetchnêli z ulg±.
Kilka lat temu Kêdzierzawska mia³a spotkanie z kadr± pedagogiczna Wydzia³u Psychologii UW na warszawskich Stawkach. Oczyma duszy zobaczy³a t³um ludzi w pasiakach. Kiedy spyta³a, co to znaczy, dowiedzia³a siê od s³uchaczy, ¿e znajduj± siê na terenie dawnego getta. Dusze pomordowanych ¯ydów, z którym nawi±za³a kontakt, wyra¿a³y oburzenie, ¿e kto¶ depce ziemiê, w któr± wsi±k³a ich krew. Zmarli uwa¿ali, ¿e nie mog± na to pozwoliæ.
Healerka, pe³ni±ca w tym przypadku rolê medium, wyja¶ni³a, ¿e na tym gruncie stoj± budynki, których nie mo¿na zburzyæ. Natomiast oni, niegdysiejsi mieszkañcy, ju¿ dawno powinni pod±¿yæ do Ojca. Dusze, na szczê¶cie, zgodzi³y siê na przenosiny, chcia³y wróciæ do Boga. Bo¿enna poprosi³a wówczas o wsparcie anio³y. Z ich pomoc± po kolei odrywa³a poszczególne dusze od ziemi. To by³a gigantyczna praca.

Poszukiwanie zaginionych i problemy ¿ycia doczesnego

ImageDar jasnowidzenia mo¿na wykorzystaæ te¿ do prowadzenia poszukiwañ. Bo¿enna zastrzega, ¿e nie szuka skarbów, nie pomaga w odnajdywaniu ukradzionych samochodów, nie tropi sprawców przestêpstw. Mo¿na siê do niej natomiast zwróciæ, gdy kto¶ zaginie bez wie¶ci. Nale¿y jednak dostarczyæ zdjêcie poszukiwanej osoby. Wtedy zadaje fundamentalne pytanie: czy ten cz³owiek jest w¶ród nas, ¿ywych? Potem prosi o wizjê tej osoby. Niestety, rzadko mo¿e przekazaæ dobre wie¶ci. Zazwyczaj widzi ju¿ tylko zw³oki: pod wod±, ziemi±, przysypane ¶niegiem.
Kiedy¶ na ¿yczenie rodziny zmar³ego wykona³am po¶miertn± diagnozê. Tamtego zimowego wieczora m³ody cz³owiek zachowywa³ siê bardzo dziwnie. Podczas kolacji nagle wsta³, ubra³ siê i wybieg³ z domu. Pêdzi³ przed siebie, bez celu, a¿ zaczê³y go opuszczaæ si³y. Zmêczony usiad³ pod drzewem i zamarz³. Jego cia³o przysypa³ ¶nieg. Okaza³o siê, ¿e ch³opak cierpia³ na schizofreniê.
Zdrowie nie jest jedynym problemem, z którym borykaj± siê odwiedzaj±cy Bo¿ennê Kêdzierzawsk±. Wiele osób ma w±tpliwo¶ci, jak post±piæ w konkretnych, wa¿nych sprawach. Np. matka chcia³aby wiedzieæ, czy jej córka wybra³a odpowiedniego kandydata na mê¿a. Przynosi wiêc zdjêcie narzeczonego dziewczyny i otrzymuje wyczerpuj±c± odpowied¼. Kto¶ inny z kolei nie jest pewny, czy wyjechaæ do pracy za granicê. M³oda osoba obawia siê, ze mo¿e j± tam spotkaæ co¶ z³ego. Konsultacja jasnowidza z Przewodnikiem rozproszy jej w±tpliwo¶ci.

Powrót do Polski

Jeszcze w czasie pobytu w Stanach Zjednoczonych moja rozmówczyni rokrocznie przyje¿d¿a³a do kraju, by przyjmowaæ pacjentów, którzy zawsze do niej wracali. A¿ wreszcie po 18 latach pobytu w USA wróci³a do Polski na sta³e, aby tu kontynuowaæ swoje pos³annictwo.
Odwiedzaj± j± ludzie cierpi±cy na ró¿ne dolegliwo¶ci. Zawsze na pocz±tku spotkania pos³uguj±c siê jasnowidzeniem i jasnos³yszeniem proponuje im pe³n± diagnozê stanu zdrowia. Stosuje swój w³asny schemat diagnozy, nie chc±c pomin±æ ¿adnego organu. Sk³adaj± siê na ni± m.in. analiza krwi i moczu, sprawdzenie promieniowania ¿y³ wodnych, badanie poziomu mikroelementów i witamin w organizmie, wykrywanie alergii i jej przyczyn.
Po wykonaniu takiej kompleksowej diagnozy healer czêsto zobowi±zuje pacjentów, by sprawdzili wyniki w laboratorium lekarskim. Zwykle okazuj± siê one identyczne lub zbli¿one.
Bardzo czêsto konsultuje siê z lekarzami swoich pacjentów. Taka wspó³praca s³u¿y dobru chorego. Samo uzdrawianie natomiast odbywa siê na dwóch poziomach: fizycznym i duchowym przy stosowaniu metody chirurgii mentalnej.
Pacjentom, którzy nie s± w stanie przyjechaæ osobi¶cie, Bo¿enna Kêdzierzawska stawia diagnozê na podstawie zdjêcia, a nastêpnie dzia³a na nich na odleg³o¶æ. Wyniki tej terapii równie¿ s± wymierne, o czym ¶wiadcz± relacje chorych.

Doktor medycyny naturalnej Bo¿enna Kêdzierzawska przyjmuje w Warszawie. 

Nieznany ¦wiat 10/2009

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± pisaæ komentarze!
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »
N¦ na Twitterze N¦ na facebooku
PHP
Menu
Strona g³ówna
Aktualno¶ci
Artyku³y
Og³oszenia
Prezentacje N¦
Internetowy Bank Danych
Poczet healerów polskich
Galeria
Patronaty N¦
Lektury N¦
W numerze
Zapowiedzi
Prenumerata
S.O.S.
Bracia Mniejsi
Newsy
Klub Przyjació³ N¦
O nas
Redakcja
Reklama
Ksiêgarnia-Galeria N¦
Kontakt
Archiwum N¦
SKKR
KGN¦
Rzetelna firma