Choroby katalizatorem geniuszu?

Schizofrenię, manię prześladowczą, paranoję, psychozy i halucynacje przejawiały rzesze słynnych twórców, naukowców i artystów. Mimo to, a może właśnie dzięki temu, stworzyli dzieła i wynalazki, które wzbogaciły naszą cywilizację. Czy podobne następstwa może wywołać artretyzm, zespół Marfana, migrena z aurą, demencja czy choroba Alzheimera?


Małgorzata Stępień

Już Arystoteles (384-322 p.n.e.) twierdził, że nie istnieje geniusz bez szaleństwa. A słynny włoski psychiatra Cesare Lombroso (1835-1909) w opublikowanej w 1864 roku pracy naukowej Genialność i obłęd stwierdził bez ogródek: Wszyscy geniusze są chorzy umysłowo.

Zwolennicy Lombroso w wydawanym przez siebie czasopiśmie Kliniczne archiwum genialności zamieścili biografie wielu obłąkanych geniuszy: Fiodora DostojewskiegoVincenta van GoghaAdolfa Hitlera Józefa Stalina. Teorii tej przeciwstawił się niemiecki lekarz Ernst Krechner (1888-1964). W dziele Geniusze (1929) dowodził, że istnieje gen genialności, podarowany nam przez Naturę. Podobnie dyrektor Instytutu Biologii Molekularnej w Moskwie Andriej Mirzabekow doszedł do wniosku, że genialność wpisana jest w każdy organizm ludzki: należy ją jedynie wydobyć z wewnętrznego komputera, odczytać kod genetyczny i obudzić możliwości kreacyjne.

 Przeglądaj SPIS TREŚCI numeru 6/2018

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku psychiatra Colin Mertindale opublikował wyniki badań nad twórczością i życiem czterdziestu dwóch francuskich oraz angielskich poetów. Okazało się, że według medycznych standardów aż 45 procent z nich przejawiało zachowania psychotyczne, które powinny być leczone.

Od lat naukowcy dywagują, czy dolegliwość psychiczna może zwiększać kreatywność. Biografie słynnych twórców dowodzą, że geniusz i szaleństwo dzieli niezwykle cienka granica. Ponieważ na temat typowych choród psychicznych napisano już sporo, tutaj skupię się na nieco innych schorzeniach: wszystkie one jednak mają wpływ na funkcjonowanie mózgu.

Artretyzm i zespół Marfana: od Galileusza do Paganiniego

Współczesne badania nad geniuszami w różnych dziedzinach, m.in. literatury, sztuki, muzyki, nauk ścisłych i wynalazczości dowodzą, że znaczny procent z nich cierpiał na podagrę - zwaną też dną - oraz na tzw. zespół Marfana...

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 6/2018 dostępnym także jako e-wydanie

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.