Obcy poddają Ziemię kwarantannie?

- Być może istoty pozaziemskie obserwują nas, tak jak my podpatrujemy zwierzęta w zoo - stwierdził astrobiolog Douglas Vakoch, aktywista projektu METI, na spotkaniu, jakie miało miejsce pod koniec marca 2019 r. w Paryżu.


METI to akronim od angielskiego terminu oznaczającego wysyłanie wiadomości do cywilizacji pozaziemskich. Jego zwolennicy sugerują, że Ziemianie nie muszą ograniczać się do nasłuchu sygnałów radiowych od pozaziemskiej inteligencji (czym zajmuje się projekt SETI). Uważają, że powinniśmy wysyłać w kierunku gwiazd, w sąsiedztwie których mogło rozwinąć się życie, rozbudowane wiadomości na temat ludzi oraz Ziemi. Strategia taka ma jednak licznych przeciwników, zakładających, że lepiej siedzieć cicho i nie zwracać uwagi Obcych, którzy nie muszą być nastawieni do nas przychylnie.

Jak ujął to zmarły w 2013 r. dr John Billingham z NASA: - Chcemy nawiązać kontakt z innymi cywilizacjami, ale nie wiemy nic o ich celach, zdolnościach czy zamiarach.

Lipcowy "Nieznany Świat" już w sprzedaży!

Vakoch ma inne zdanie. Uwagę mediów na paryskim spotkaniu zwróciły jego słowa, że wysyłanie wiadomości do Kosmitów to najlepszy sposób, aby zmusić ich do ujawnienia się, jeżeli obserwują nas z ukrycia. Sugestia, iż Obcy podpatrują ludzi, choć się nie ujawniają, nazywana jest hipotezą zoo i została wysunięta w latach 70. przez amerykańskiego astronoma Johna Balla. Twierdził on, że bardziej rozwinięte istoty mogą zdawać sobie sprawę, że ich dekonspiracja miałaby negatywny wpływ na nasz rozwój cywilizacyjny i kulturowy. Właśnie dlatego traktują Ziemię jak rezerwat albo ogród zoologiczny.

Wydaje się prawdopodobne, że Obcy obłożyli nas swoistą galaktyczną kwarantanną, ponieważ uświadomili sobie, że gdybyśmy się o nich dowiedzieli, byłoby to dla nas szkodliwe - powiedział dr Jean-Pierre Rospars, uczestnik paryskiego spotkania. - Biorąc pod uwagę różnorodne czynniki, możemy dojść do wniosku, że we Wszechświecie pojawiły się inteligentne gatunki i należy spodziewać się istnienia mniej lub bardziej podobnych do nas form życia. Nie ma podstaw, by uznawać, że ludzkość osiągnęła najwyższy z możliwych poziomów intelektualnego rozwoju. Bardziej rozumne od nas istoty mogą wyewoluować na Ziemi w przyszłości albo już istnieją w innych rejonach Kosmosu - dodał Rospars.

Czytaj także:

Czy komunikacja z ET jest bezpieczna?

Czy na Ziemi istniała supercywilizacja?

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.