Syndrom gasnącej świecy

Zdarza się, że osoby w terminalnym stadium choroby doznają nagłej, nieoczekiwanej poprawy stanu zdrowia. To cudowne polepszenie, nazywane syndromem gasnącej świecy, nie wróży niczego dobrego i stanowi sygnał zbliżającej się śmierci.


Zjawisko znane jest od niepamiętnych czasów, jednak uczeni nie poświęcili mu dotąd wiele uwagi. Dopiero w 2009 r. otrzymało ono oficjalną naukową nazwę: terminal lucidity (skrót. TL, pol. - jasność umysłu w stanie terminalnym), którą stworzył niemiecki biolog dr Michael Nahm. Wyjaśnia on, że TL nie należy mylić z wizjami przedśmiertnymi, gdy umierający widzą zmarłych bliskich, ani też z występującą przed zgonem nadpobudliwością, charakteryzującą się niepokojem i utratą kontaktu z otoczeniem.

Zjawisko odzyskania sprawności fizycznej oraz intelektualnej występuje u ok. 10 procent umierających i jest doskonale znane np. personelowi hospicjów. Pacjenci nabierają energii, zaczynają rozmawiać, nawet jeżeli wcześniej byli niekontaktowi, i nierzadko wstają z łóżka, powracając do codziennych zajęć.

⇒ Grudniowy numer "Nieznanego Świata". Sprawdź, o czym piszemy...

Z punktu widzenia nauki stanowi to tajemnicę, tym bardziej, że TL obserwowano u osób z demencją, chorych psychicznie, z nowotworami mózgu i po udarach, co zasady utrudnia lub wręcz uniemożliwia powrót do normalnych czynności intelektualnych. Nahm przytacza niewiarygodną historię 91-letniej kobiety, cierpiącej na chorobę Alzheimera.

Nie było z nią kontaktu od około pięciu lat, nie rozpoznawała też swojej córki ani innych członków rodziny. Jednakże pewnego wieczora zaczęła normalnie rozmawiać, opowiadając córce o swoim strachu przed śmiercią i problemach, jakie miała. (...) Zmarła kilka godzin później.

Dr Michael Nahm dodaje, że ok. 42 procent ludzi, u których nastąpił przebłysk, umiera jeszcze tergo samego dnia, pozostali najpóźniej w ciągu tygodnia. Neurolodzy nie potrafią wyjaśnić, co za tym się kryje. Inny badacz tego zjawiska, prof. Alexander Batthyany z Wiednia pyta, czy terminalna jasność umysłu nie stanowi przypadkiem dowodu na to, że chory mózg zaćmiewa niezależną od niego świadomość, jaka na krótko przed zgonem dokonuje separacji od ciała, o czym mogą świadczyć także inne doznania z pogranicza śmierci.

Więcej

• Medytacja przepustką... w zaświaty 

• Belgowie zbadali stadia śmierci klinicznej 

• Japońskie badania nad wizjami z łoża śmierci

Przydarzyło Ci się coś niezwykłego? Napisz do nas: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.