Trzy razy sześć - Na tropie Antychrysta

Spis treści

Prawosławny filozof i mesjanista Władimir Sołowjow zapowiadał, że Antychryst zaprezentuje się dla niepoznaki jako ekumenista, pacyfista i ekolog

Pewne niepokoje związane z osobą syna zatracenia pojawiły się ostatnio także w Watykanie, a to ze względu na przepowiednię Władimira Sołowjowa (zm. w 1900 r.), prawosławnego filozofa i mesjanisty, który twierdził, że Bestia zaprezentuje się szerokiej publice jako pacyfista, ekolog i ekumenista w jednym. Zwoła on sobór, podczas którego doprowadzi do ugody pomiędzy wszystkimi chrześcijańskimi odłamami, zgadzając się na ustępstwa wobec każdego z nich. Abdykujący papież Benedykt XVI, jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wydawał się tym tematem wyjątkowo poruszony. Szczególne wrażenie robiło na nim ponoć to, iż w wizji Sołowjowa Antychryst otrzymuje doktorat honoris causa na Uniwersytecie w Tybindze, gdzie Ratzinger przez wiele lat wykładał teologię. W jednym ze swych dzieł papież oświadczył, iż w miarę upływu lat coraz bardziej nabiera przekonania, że, jeśli dojdzie do pojawienia się Antychrysta na Ziemi, okaże się on właśnie wspaniałym biblistą. Czyżby więc Benedykt XVI już rozpoznał odwiecznego wroga Kościoła, a jego zaskakująca abdykacja była z tym faktem w jakiś sposób powiązana?

Antychryst niekoniecznie musi być człowiekiem z krwi i kości. Wszak zgodnie z opisem biblijnym, ma on dziesięć głów. Ten szczegół zainspirował rzeszę innych tropicieli Bestii w tym kierunku, by utożsamić ją z jakąś organizacją, posiadającą wpływy na całym świecie.

Hal Lindsey w swym bestsellerze The Late Great Planet Earth (Świętej pamięci wielka planeta Ziemia), który notabene sfilmowano, wysunął tezę, że Antychrystem jest… Europejska Wspólnota Gospodarcza (licząca wówczas 10 krajów). To poprzez wpływy ekonomiczne Bestia uzyska możliwość panowania nad światem. A jak wiadomo, EWG powstała, by utworzyć potęgę gospodarczą, która mogłaby skutecznie konkurować z USA i Japonią. (Dziś o Bestii rozprawia się oczywiście w kontekście Unii Europejskiej).

Zdaniem autorki książki (okładka na zdjęciu), Mary Stewart Relfe, stosowane powszechnie karty kredytowe i pieniądz elektroniczny to część planu Antychrysta, który pragnie zniewolić ludzkośćZ kwestiami finansowymi i gospodarczymi wiąże przyjście Antychrysta również Mary Stewart Relfe, autorka książki When Your Money Fails (Gdy nie będziesz mógł liczyć na pieniądze). Tytuł tego dzieła nawiązuje w sposób bezpośredni do coraz częściej używanego pieniądza elektronicznego, który miałby być swoistym znamieniem, o którym wspomina Biblia. W rozdziale trzynastym Apokalipsy czytamy bowiem, że osoba nieposiadająca znamienia nie będzie mogła w czasach ostatecznych ani niczego sprzedać, ani niczego kupić. Ta koincydencja przeraziła wielu tropicieli endyzmu, którzy są skłonni przyjąć, że św. Jan miał na myśli… karty kredytowe. Zdaniem tej grupki czarnowidzów system 666 rozwija się dzięki programom komputerowym, a zwłaszcza kodom kreskowym, którymi obecnie oznacza się większość dostępnych na rynku produktów. Co się stanie, gdy powstanie projekt uniwersalnej karty kredytowej, bez której nie będzie można przeprowadzić żadnej transakcji? Czy właśnie tak przebiegły Antychryst zniewoli nieprzeliczone rzesze konsumentów?

Relfe uważa, że Bestii można się przeciwstawić tylko w jeden sposób: spłacając wszystkie długi (niestety, pani Relfe nie podpowiedziała, jak to zrobić, a szkoda - przyp. ), wyrzucając karty kredytowe na śmietnik, zamieniając majątek na srebro oraz złoto i cierpliwie oczekując rychłego wzięcia żywcem do nieba. Relfe zapowiada, że liczba 666, będąca symbolem zła, już wkrótce zostanie wypalona laserem na czołach wszystkich ludzi, którzy nie pozbędą się kart kredytowych.

Pomimo tak szokujących stwierdzeń, a może właśnie z ich powodu, autorka zyskała ogromną rzeszę zwolenników. Jej książka w pierwszych sześciu miesiącach sprzedaży rozeszła się w ogromnym nakładzie 300 tysięcy egzemplarzy.

Znamię Bestii pod postacią kodu kreskowego? Czemu nie?Po tych rewelacjach nie powinno już nikogo dziwić, że Antychryst w epoce wszechobecnej elektroniki utożsamiany jest także z komputerem lub z ogólnoświatową siecią komputerową Internet.
W latach 80. ub. wieku, w roli Bestii występował przede wszystkim komputer zainstalowany w siedzibie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Brukseli. Pisano, iż maszyna ta, nazywana Bestią, przygotowuje program oznakowania numerycznego wszystkich ludzi należących do świata uprzemysłowionego. W pamięci tego urządzenia miały znaleźć się informacje na temat każdego obywatela zjednoczonej Europy. Wykręcając kierunkowy - oczywiście 666 - a następnie osobisty numer danego człowieka, można było ponoć odczytać dane opisujące jego przekonania polityczne, światopogląd, zobowiązania finansowe i wiele innych prywatnych szczegółów. Miało to umożliwić manipulowanie obywatelami, którzy, nie mając o tym pojęcia, stali się pionkami w rozgrywce możnych tego świata.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.