Trzy razy sześć - Na tropie Antychrysta

Spis treści

Niektórzy uważają, że dowód niecnych działań syna zatracenia stanowi pojawianie się UFO na naszym niebieNiektórzy badacze czasów ostatecznych postrzegają Antychrysta w zjawisku manifestowania się UFO. Część badaczy uważa wręcz, że opisana w Apokalipsie bitwa dobra ze złem, Armagedon, odbędzie się w niebiosach - i zostanie rozegrana pomiędzy UFO Boga a UFO Bestii!

Już w latach 60. ub. wieku, Stuart Campbell ostrzegał, że pojawienie się UFO na naszym niebie oznacza, iż diabeł rozwija swą kampanię, ponieważ wie, że jego czas się zbliża. Przypomnijmy, że Nostradamus przewidywał przybycie Antychrysta na Ziemię po roku 2000.

Współczesny teolog prawosławny i pustelnik, nieżyjący już ojciec Serafin Rose głosił, że UFO to forpoczta Antychrysta a goście z Kosmosu wylądują na oczach wszystkich, żeby oddać kosmiczny pokłon swojemu władcy. UFO to zatem tylko jeden ze znaków diabelskiego spektaklu czasów ostatnich.

  • Używane w stosunku do papieża określenie Vicarius Filii Dei (Wikariusz Syna Boga), po podłożeniu wartości liczbowych pod litery daje, jak się okazuje, cyfrę 666. Jeśli natomiast posłużymy się alfabetem hebrajskim, otrzymamy taki wynik przy wyrażeniach: Imperium Rzymskie oraz Rzymianin.
  • Znany niemiecki filozof Friedrich Nietzsche sam nazywał siebie Antychrystem. Napisał też głośną książkę pod tym tytułem poświęconą krytyce chrześcijaństwa (1895).
  • Również sławny współczesny rockman Marilyn Manson utożsamia się z postacią Antychrysta. Czas jest odpowiedni, To całkiem jasne /Nasz Antychryst/ Już prawie nadszedł - śpiewa on na płycie zatytułowanej Antichrist Superstar (1996). Warto tu nadmienić, że sprzedano 7 milionów kopii tego krążka.
  • 12 października 1988 roku, podczas przemowy w Parlamencie Europejskim, Jan Paweł II został nazwany Antychrystem przez brytyjskiego europosła i protestanckiego kaznodzieję, członka Izby Lordów dr. Iana Paisleya.
  • W latach 60. ub. wieku kilku komentatorów zwróciło uwagę na fakt, że John F. Kennedy uzyskał na Konwencie Demokratów 666 głosów. Od razu nasunęło im to skojarzenie z apokaliptyczną Liczbą Bestii. Było ono tak sugestywne, iż w 1963 r., już po śmiertelnym zamachu na prezydenta, niektórzy zwolennicy tej tezy oczekiwali, że JFK podniesie się z trumny, wypełniając proroctwo o śmiertelnie zranionej głowie, która zostaje cudownie uzdrowiona.
  • W filmie Omen Antychryst urodził się 6-ego czerwca 1966 roku. W obrazie I stanie się koniec z Arnoldem Schwarzenegerem, datą przyjścia Antychrysta okazuje się rok 1999, bowiem składające się na niego cyfry, odwrócone do góry nogami, dają jedynkę i trzy szóstki.
  • Informację, że słynna brzoza smoleńska została ścięta przez prezydenckiego tupolewa na wysokości 666 cm, podała w oficjalnym komunikacie polska Naczelna Prokuratora Wojskowa. Wcześniej ten sam urząd podawał 770 cm, a komisja Jerzego Millera - 510 cm.

Przeszło sto lat temu prawosławny biskup Ignatij Brianczaninow tak pisał o apokaliptycznych wydarzeniach, które nastąpią u kresu naszego życia: Miejscem cudów Antychrysta będzie przede wszystkim żywioł powietrzny, gdzie znajduje się główne władztwo szatana. Znaki będą zazwyczaj oddziaływać na zmysł wzroku, oczarowując i okłamując oczy. Święty Jan Teolog, rozważając w „Apokalipsie” wydarzenia poprzedzające koniec świata, mówi, że Antychryst będzie dokonywał wielkich znaków - tak iż nawet każe ogniowi zstępować na ziemię na oczach ludzi…

Zdaniem pewnych religijnych fundamentalistów słowa te opisują nic innego, jak przybycie na Ziemię i lądowanie eskadry UFO. Według nich, im bardziej interesujemy się zjawiskiem NOLi, tym bardziej stajemy się podatni na katastrofalne wpływy Bestii. Złe powietrzne duchy są zdolne przyciągać naszą uwagę najbardziej niezwykłymi manifestacjami. Dlatego - jeśli chcemy zachować duchową wolność - nie powinniśmy nazbyt często… wpatrywać się w niebo, ponieważ Niezidentyfikowane Obiekty Latające mają na celu szatańskie omamienie obserwatorów.

Wykaz tropów aktywności Antychrysta w czasach nam współczesnych (również powiązanych z Kosmosem) zawiera też interesujące polonicum. Jak podaje Paula Clifford w swej Krótkiej historii końca czasów, gdy w roku 1994 oczekiwano przelotu blisko Ziemi komety Shoemaker-Levy 9, w prasie brytyjskiej zaczęły ukazywać się całostronicowe ogłoszenia, w których prorokini polskiego pochodzenia, znana pod różnymi nazwiskami - Sofia Richmond, siostra Marie Gabriel - twierdziła, iż kolizja spowoduje pojawienie się meteoru, który doprowadzi do ogólnoświatowej katastrofy, o ile ludzkość nie będzie posłuszna Dziesięciu Przykazaniom i nie zacznie błagać Boga o miłosierdzie.

Gdy do katastrofy ostatecznie nie doszło, wizjonerka oświadczyła, że w kierunku Ziemi podąża teraz kawałek komety jako ZNAK KOSMICZNY od Boga, dany wszystkim narodom, by ograniczyły epidemię zbrodni za pomocą drakońskich środków zapobiegawczych bądź bezwzględnej walki z nimi.

Następnie - uzupełnia Clifford - pojawiła się seria żądań, od zaleceń etycznych (zniszczyć szkodliwy wpływ video, wyeliminować alkohol, zakazać posługiwania się bronią), (…) do bardzo osobistych (żądanie, by rząd niemiecki wypłacił jej odszkodowanie za zniszczenie posiadłości rodzinnych w Warszawie w okresie drugiej wojny światowej).

Antychryst  pod postacią złowrogiego odłamka komety nie pojawił się jednak na ziemskim niebie, a o Sofii Richmond vel siostrze Marie Gabriel wszelki słuch zaginął.

Za puentę tego krótkiego przeglądu obecności Antychrysta w zbiorowej wyobraźni ludzi niech posłuży pewna pouczająca anegdota. Otóż w roku 1857 znany XIX-wieczny teolog William Ramsey napisał do przyjaciela list, w którym wyrażał swą głęboką troskę o jego kondycję psychiczną. Przestrzegał go w nim aby nie badał zbyt wnikliwie biblijnych proroctw, ponieważ jest to zajęcie niezwykle niebezpieczne.

Nie znam człowieka - wyeksplikował swą obawę dr Ramsey - który zaczął je studiować i pisać o nich i który w końcu nie zwariował.
No cóż, najprawdopodobniej wiedział, co mówi, gdyż to spod jego pióra wyszła obszerna praca naukowa O powtórnym przyjściu Pana przed milenium…

Franco Cuomo w swej znakomitej monografii Wielkie proroctwa, interpretując apokaliptyczne wątki w przeróżnych przekazach, wskazuje na pozytywny aspekt owych mrocznych przewidywań. Pisze on: Przebiegając dzieje wielkich proroctw, którymi w ciągu wieków karmiły się - i karmią się aż po dziś - najbardziej pokrętne ludzkie fantazje, stwierdzamy, że odpowiadają one pewnej wspólnej matrycy, rodzącej zdumiewające podobieństwa w najsłynniejszych wyroczniach wszystkich religii.

A w innym miejscu: Osnową tych wizji są odwieczne lęki i świetliste nadzieje, których nieuchronny splot tworzy scenariusz śmierci i odrodzenia, najpełniejszy swój wyraz znajdujący w „Apokalipsie” Janowej, najbardziej złożonym i najbardziej natchnionym - aczkolwiek z pewnością nie jedynym - kiedykolwiek wypowiedzianym proroctwie o ostatecznym przeznaczeniu człowieka.
Gdybyśmy je zinterpretowali według klucza najprostszego, tzn. jako napominające pouczenia, co czynić, by uniknąć przepowiadanych w nich co pewien czas katastrof, okazałoby się, że proroctwa, z pozoru tak przerażające, w istocie mówią coś przeciwnego, niż to widać na ich powierzchni: mówią mianowicie, że końca świata, choć wisi on nad nami, nie będzie.

Anna Potrzeba

Z archiwum Nieznanego Świata - Nr 12/2013.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.