Łotewskie Stonehenge

Spis treści

Rejon ten bywa nazywany europejską Strefą 51. Niektórzy uważają, że mieści się tam brama do innego wymiaru. Inni twierdzą, że to święte miejsce, w którym pogańscy kapłani dawnych bałtyjskich ludów odprawiali magiczne rytuały. Swego czasu Amerykanie podejrzewali, że źródłem zarejestrowanego na tym obszarze przez satelity promieniowania jest ukryta w pod­ziemnych silosach broń jądrowa. Okazało się to pomyłką.

Ten, jeden z najbardziej tajem­niczych obszarów na świecie znajduje się na Łotwie. Chodzi o las o powierzchni około 400 hektarów, rosnący w graniczącym z Litwą rejonie Semigalia, 190 km od Rygi i 14 od najbliższego miasta Dobele.

Semigalia to płaska, nizinna kraina, któ­ra terytorialnie w pewnej części pokrywa się z regionem określanym historycznie ja­ko Żmudź. Przez kilkaset lat księstwo Kurlandii i Semigalii stanowiło lenno Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ros­nący tam las pokaiński to autentyczny fe­nomen przyrodniczy, geologiczny i meteo­rologiczny.

Tworzą go przede wszystkim sosny i dę­by. Są wyższe niż gdzie indziej, a przy tym nienaturalnie poskręcane i zdeformowane. Wiele z nich ma liście tylko z jednej stro­ny. Poszycie obfituje w rozmaite grzyby oraz rośliny lecznicze. Część z nich osią­ga gigantyczne rozmiary.

Mimo iż teren w promieniu przeszło stu kilometrów wydaje się pozbawiony ja­kichkolwiek formacji skalnych, w lesie leży mnóstwo kamieni. Jest tu trzydzieści skalistych wzgórz, sporo wielkich głazów o niezwykłych kształtach oraz niezliczo­ne usypiska drobnych kamyków. Znawcy zjawisk anomalnych uważają, że są tam kamienie emanujące niewidzialną energią, którą da się wyczuć nawet gołą ręką. Niektóre aż parzą - także zimą! Inne, na­wet w największy upał, pozostają zimne.

Ludzie odwiedzający to miejsce utrzy­mują, że promieniujące głazy leczą wiele schorzeń, od reumatyzmu poczynając, a na bezpłodności kończąc. Jednak z drugiej strony, mogą także wywołać lub zaostrzyć stan chorobowy. Są tam ponoć kamienie, których dotknięcie przynosi szczęście, a także takie, którym w celach wróżeb­nych zadaje się pytania. W żadnym razie nie wolno ich jednak zabrać na pamiątkę, gdyż człowieka spotka tragedia.

Świadkowie twierdzą, że w lesie Pokaini dzieją się rzeczy naprawdę niezwykłe. Ponoć zawsze świeci tam słońce, a gdy nadciągają chmury deszczowe, zatrzymują się na jego granicy. W zielonym gąszczu psuje się sprzęt elektroniczny i błyska­wicznie wyładowują baterie. Wariują kompasy i zegarki, nawet te mechaniczne, a te­lefony komórkowe głuchną, tracąc za­sięg.

Ludzie mówią, że czas płynie tam ina­czej. Turyści często błądzą w gąszczu, wpadają w panikę lub zaczynają odczuwać - co doprawdy trudno wyjaśnić - jakieś obce emocje. Niektórzy robią się nad­miernie spokojni, inni bardzo agresywni.

Czasem po paru godzinach wędrówki nie odczuwają zmęczenia, głodu ani pragnie­nia. Na uroczysku serca biją mocniej, a puls znacząco przyspiesza. Jeśli jest ci­cho, osoby stojące na wzgórzach mogą komunikować się nawet szeptem. Prze­wodnicy twierdzą, że nie należy odwie­dzać lasu pojedynczo, a jeśli ktoś zgubi drogę, powinien głośno śpiewać, bo jego krzyków nikt nie usłyszy.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.