Przypadek Omm Seti

Spis treści

Od tej chwili El Zeini przestał powątpiewać w wiedzę Omm Seti, a obopólne zaufanie, sprawiło, że kobieta wyjawiła najbardziej niewiarygodną część swojej historii.
Według Dorothy, faraon Seti zakochał się w Bentreshyt, kiedy spotkał ją w ogrodach świątyni. Miała wówczas czternaście lat. Ich związek był niebezpieczny, ponieważ prawa świątyni wymagały, aby dziewczyna pozostała dziewicą. Niestety, Bentreshyt zaszła w ciążę i władze świątyni zmusiły ją do wyznania, że miała kochanka. Zagroziły też, że za swoje wykroczenie zostanie ukarana śmiercią. Obawiając się, że w razie procesu tożsamość Seti wyjdzie na jaw, dziewczyna zabiła się. Kiedy kochanek powrócił, by się z nią spotkać, z bólu doznał szoku i poprzysiągł, że nigdy jej nie zapomni.
Od tego momentu, cała ta historia staje się naprawdę niewiarygodna. Omm Seti twierdzi, że kiedy miała czternaście lat, Seti dotrzymał słowa i powrócił, by złożyć jej wizytę. Jak wyjaśniła El Zeuniemu, blisko pięćdziesiąt lat później pewnej nocy po obudzeniu miała wrażenie, że jakiś ciężar przyciska jej piersi. Kiedy otworzyła oczy, ujrzała patrzącą na nią zmumifikowaną twarz faraona. Byłam oszołomiona, zaszokowana, a mimo to oszalała ze szczęścia... To tak, jakby coś, na co od dawna czekałam, wreszcie nadeszło... A później rozdarł na mnie nocną koszulę od szyi aż do samego dołu.

Dwa przykłady fresków dekorujących ściany i sufity grobowca Seti I. Pierwszy ilustruje teorię geniuszy pogrzebowych, drugi przedstawia pewne konstelacje z egipskiego nieba (całkowicie różne od obecnych i trudne do zidentyfikowania)Następna wizyta miała miejsce, kiedy Omm Seti przeniosła się do Kairu. Seti pojawił się znowu, tym razem już nie jako mumia, lecz przystojny mężczyzna koło sześćdziesiątki. Wizyty trwały nadal i Omm Seti i jej astralny kochanek spędzali razem noc po nocy. Jakby dotychczasowe opowieści nie były już same przez się dostatecznie szalone, kobieta wyjaśniła, że czas i okres trwania wizyt regulował surowy kodeks moralny. Seti mógł ją odwiedzać jedynie dlatego, że otrzymał na to specjalne zezwolenie od rady w Amentet (egipskich zaświatach). Pod jej nadzorem kochankowie musieli trzymać się surowych reguł. Dlatego, kiedy Seti składał wizyty Dorothy w okresie trwania jej małżeństwa, spotkania miały charakter ściśle platoniczny. Dopiero po rozwodzie rygory te zostały zniesione, a Seti oświadczył, że po przybyciu kobiety do Amentet zamierza się z nią ożenić.

Związek z faraonem-duchem był prawdziwym powodem jej opóźnienia w powrocie do Abydos. W tym miejscu powinna była ponownie podjąć rolę kapłanki i pozostać dziewicą. Tym razem Omm Seti postanowiła trzymać się obowiązującego ją prawa. Dzięki temu – jak tłumaczyła – po jej śmierci, poprzednia zbrodnia zostałaby wybaczona, a ona oraz Seti mogliby zostać połączeni na wieki.
W ostatnich latach swego życia nadal prowadziła tajemny dziennik swych romantycznych spotkań z faraonem, rozpoczęty na prośbę El Zeiniego.
Opowieści Omm Seti jakkolwiek romantyczne i chwytające za serce, a przy tym pikantne, wydają się tak nieprawdopodobne, że aż śmieszne. Na refleksję zasługuje jednak sama ich śmiałość. Czy kobieta o wielkiej inteligencji i nieposzlakowanej reputacji mogłaby wymyślić tak skomplikowaną bajdę pełną szczegółów i odnoszącą się do całego swojego życia? Omm Seti wydaje się być osobą całkowicie wiarygodną, której nikt nigdy nie oskarżył o kłamstwo. Byłaby więc może wariatką? Sama Omm Seti brała to pod uwagę, przyznając, że upadek ze schodów, mógł pozbawić ją jakiejś klepki. Na co dzień sprawiała jednak wrażenie osoby całkowicie zrównoważonej.

G. B. Belzoni (1772-1823). Był jednym z pierwszych Europejczyków, którzy odkryli dla nauki Egipt. Przebywał tam w latach 1816-1819Dziennikarz Jonathan Cott, jedyny, który napisał biografię Dorothy, omawiał jej stan umysłowy z wieloma ekspertami. Pewien psychiatra, specjalista od patologii młodzieńczego wieku, zasugerował, że jeśli na skutek upadku zostałaby uszkodzona pewna część mózgu, spowodowałoby to stan długoterminowego pomieszania umysłowego. Innymi słowy pozostawiłby on w psychice kobiety stałe wrażenie dysharmonii z własnym środowiskiem. Obsesja na punkcie Egiptu stanowiłaby w tym kontekście efekt wtórny.
Ale uszkodzenie mózgu nie wyjaśnia historii Omm Seti. Kobieta nie uważała, że ma jakieś problemy i nawet obsesyjne pragnienie życia w Egipcie, które popchnęło ją do podjęcia kariery egiptologa, nie stanowiło dla niej problemu, była cudzoziemką, która rozpoczęła pracę w muzułmańskim kraju. Słynny psycholog z Nowego Jorku, dr Michael Gruber, którego Cott poprosił o wyrażenie opinii o historii Seti, stwierdził, że mimo iż Dorothy żyła we własnej rzeczywistości równoległej, nie przeszkadzało jej to zupełnie w wykonywaniu codziennych obowiązków. Wręcz przeciwnie, wzbogacało normalne życie.

Nie potrzebowała żadnej terapii ani pomocy psychiatrycznej.
Być może to nasze własne kulturowe uprzedzenia sprawiają, że historia Omm Seti wydaje nam się całkowicie absurdalna. A przecież jej przypadek odpowiada innym, dobrze udokumentowanym casusom dzieci, posiadającym wspomnienia, które nie mogą być ich własnymi. Dorothy Eady miała trzy lata, kiedy przydarzył się jej wypadek, który stał się początkiem późniejszego doświadczenia. Jeśli nie była to reinkarnacja, może Omm Seti uzyskiwała informacje o przeszłości z innych źródeł? Najbardziej niewiarygodna część jej doświadczeń – miłosna relacja z Seti – mogła być owocem snów na jawie, przepełnionych informacjami, których nie była w stanie zinterpretować. Jak jednak wyjaśnić znajomość faktów, odnoszących się do starożytnego Egiptu?
Jej najbardziej znane twierdzenie dotyczące istnienia ogrodu przy świątyni w Abydos, traci na wartości, jeśli weźmie się pod uwagę, że prawie wszystkie egipskie świątynie posiadały ogrody. Wszelako w 1908 roku, kiedy archeologia była jeszcze w powijakach, czteroletnie dziecko nie mogło o tym wiedzieć. Mimo to wskazała nie tylko dokładną lokalizację ogrodu, ale poprowadziła archeologów do podziemnego tunelu w północnej części świątyni. Omm Seti często twierdziła, że pod świątynią, w ukrytej komorze, znajdują się dokumenty o treści historycznej i religijnej. Jeśli zostałyby odkryte, byłoby to znalezisko odsuwające w cień znalezienie grobu Tutenhamona. Na nieszczęście, jak dotąd, nikt nie poszedł za jej wskazówkami.

W odróżnieniu od lokalizacji ogrodu i tunelu (pochodzących ze wspomnień), wydaje się, że informacje odnoszące się do ukrytej biblioteki otrzymała Dorothy podczas rozmów z faraonem Seti. Niektóre z tych rozmów zapisane w tajnym dzienniku, zostały podane przez Cotta w jej biografii. Niezależnie od tego czy obcujemy tu z fantazją, czy nie, są one fascynujące. Zostajemy bowiem wprowadzeni w wizje Seti, odnoszące się do najróżniejszych spraw: od moralności seksualnej aż po możliwości lotów kosmicznych (które Seti uznaje za negatywne). Ironiczny zbieg okoliczności sprawia, że naukowe programy badań życia w Kosmosie firmuje organizacja o nazwie SETI.
To, co odnosi się do archeologii, a zostało przekazane Dorothy przez Seti, potwierdza, że nie mógłby on zbudować Osyrionu w Abydos, o wiele starszego od jego ery. Faraon twierdził poza tym, że Sfinks został wzniesiony dla uczczenia boga Horusa i był o wiele starszy od królestwa faraona Chefrena (2350 r. przed Chrystusem), uważanego za jego twórcę. Niektórzy z pierwszych egiptologów podzielali tę opinię, powielaną w licznych nieakademickich tekstach. Wielu współczesnych naukowców godzi się z faktem, że Sfinks nie jest portretem Chefrena (jak kiedyś wierzono), woląc opisywać go jako posąg Horusa w swej roli słonecznego bóstwa. Fakt, że posąg ten, mógł zostać wykonany przed okresem rządów Chefrena, jest do dziś przedmiotem zażartych polemik. Dlatego wiele twierdzeń Omm Seti odnoszących się do historii Egiptu, mimo iż wydają się fascynujące, pozostaje nie potwierdzonych, a dopóki nie zostaną opublikowane w całości tajne, prywatne dzienniki Dorothy, nie będzie możliwe określenie, które z nich są prawdziwe, a które nie... Ich kompletna analiza mogłaby stanowić interesujący obiekt studiów dla osób robiących dyplom z psychologii lub historii, a nam dostarczyć lepszy obraz idei Omm Seti.

Element płaskorzeźby w sali z kolumnami w Karnaku Faraon. Seti I (XIX dynastia) jest tu wprowadzany przez boginię Mut do świątyni AmmonaWielką stratą jest, że osobowość tak interesująca, jak Omm Seti nigdy nie została poddana poważnym studiom parapsychologów.
Wielu ludzi dzięki snom, albo świadomym wspomnieniom , np. w trakcie regresji hipnotycznych, odkryło, że żyło w poprzednim życiu w Egipcie. Nikt jednak nie przedstawił tak przekonującego materiału faktograficznego, jak Omm Seti, której siła twierdzeń tkwiła w niewątpliwej i mocnej wierze, w głęboko ugruntowanym przekonaniu przynależenia do Egiptu, w dziwnych wydarzeniach z dzieciństwa oraz wielu zdumiewających przypadkach z dorosłego życia.
Omm Seti udało się przekazać wiele wiadomości z życia w starożytnym Egipcie. Znaczyła ona także własny udział w literaturze i w archeologii. Istnieje wiele sposobów poznania przeszłości, ale żaden człowiek, ani z Zachodu, ani z Egiptu, nie wylegitymował się taką znajomością starożytnego Abydos jak Omm Seti.

Docent egiptologii z Uniwersytetu w Liverpoolu, a jednocześnie ekspert w zakresie XIX dynastii (do której należał faraon Seti), Kenneth Kitchen, mimo iż podziwiał Dorothy, zwrócił uwagę na oczywisty fakt: Omm Seti doszła do sensownych wniosków odnośnie świątyni Seti, gdyż spędziła tam o wiele więcej czasu, niż my wszyscy. Dlatego miała możliwość przeprowadzenia wielu różnych obserwacji. Nie ma to nic wspólnego z poprzednim życiem... Obecne jest aż nadto wystarczające!
Dr James P. Allen, były szef amerykańskiego Centrum Badań w Egipcie, wspomina:
- Absolutnie nie była szarlatanką... Omm Seti rzeczywiście wierzyła ślepo we wszystkie te szaleństwa; była o tym tak przekonana, że sprawiała, iż stawały się one w pewnym stopniu „widmowe”. Doprowadzała cię wręcz do tego, że powątpiewałeś we własne odczucie rzeczywistości.

Być może pewnego dnia odkrycia archeologiczne dostarczą dowodu na zapiski Omm Seti. Jeśli kiedykolwiek zostanie odkryta wspaniała biblioteka zawierająca dokumenty i znajdująca się pod świątynią Seti, umożliwi to ocenę jej przypadku w zupełnie innym świetle. Ale nawet, wówczas nie będzie nam znane źródło pochodzenia tajemniczych wiadomości. Czy opierały się one na głębokiej znajomości Abydos, czy też pochodziły z paranormalnych źródeł? Czy Dorothy jest przypadkiem reinkarnacji, jak sama w to wierzyła, czy wrażenia z przeszłości odbierała za pomocą narzędzi, których nie mogła zrozumieć i dlatego tłumaczyła je w ten sposób? Niestety, możliwość udzielenia odpowiedzi na te pytania definitywnie zniknęła wraz ze śmiercią Dorothy Eady, a przypadek Omm Seti na zawsze pozostanie zagadką.

Na podstawie Księgi antycznych tajemnic P. Jamesa N. Thorpe’a tłumaczyła i opracowała Joanna Burakowska
Zdjęcia: archiwum

Nieznany Świat 1/2005

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.