Umysł potępiony

Spis treści

Czy Wszechświat to żyjący twór, a rządzące nim prawa zmieniają się wraz z biegiem czasu? A może przyroda posiada mechanizm wbudowanej pamięci, łączący nas zarówno z przodkami, jak i z pokoleniami, które dopiero nadejdą? Czym jest ewolucja – czystą grą przypadków, czy towarzyszy jej jakiś ukryty cel? Na te m.in. pytania odpowiada słynny na całym świecie badacz o poglądach tak oryginalnych, że wielu dogmatyków uznaje go za osobę dla nauki niewygodną

  • Na samym początku proszę przybliżyć to, co stanowi esencję Pana prac badawczych: w jaki sposób postrzega Pan rolę człowieka w ciągle ewoluującym Kosmosie?

– Ludzie to dla mnie żyjące organizmy, które egzystują w żyjącym Wszechświecie. Inaczej mówiąc, jesteśmy częścią wielkiego ewolucyjnego procesu, w którym bardzo ważną rolę odgrywa nasza świadomość, choć na obecnym etapie rozwoju nie jesteśmy jeszcze w stanie tego pojąć.

  • Czy może Pan, w oparciu o konkretne przykłady, wyjaśnić, na czym polega słynna koncepcja pól morficznych1?

– Zakłada ona, że każdy gatunek i każdy jego przedstawiciel czerpie z wbudowanej w przyrodę kolektywnej pamięci. To z jej pomocą łączy się ze swoimi przodkami i przyczynia do dalszego rozwoju gatunku.
Rozpatrzmy to na przykładzie pospolitego ziemniaka, u którego tłem rezonansu są jego dzicy przodkowie z Andów. Ponieważ jest to popularna roślina uprawna, pojawiło się wiele jej odmian; z punktu widzenia biologii ziemniaki są klonami – produktami rozmnażania bezpłciowego. Każdy klon i każda odmiana rezonują z innymi przedstawicielami gatunku, także ze swoimi dzikimi przodkami. Poszczególne odmiany rozwijają się jednak w sposób charakterystyczny tylko dla siebie, podążając drogą wykształconego nawyku.
Nauka twierdzi, że odpowiadają za to geny i wiele osób nie widzi problemu w akceptacji tego, że wszystko zostało zapisane w DNA. Jednak według mnie ta wizja rozwoju biologicznego nie jest poprawna. We wszystkich komórkach ziemniaka: w bulwach, liściach i kwiatach, DNA pozostaje takie samo, a mimo to organy roślin rozwijają się w odmienny sposób. Oprócz tych czynników musi więc istnieć jeszcze jedno oddziaływanie i tę niewidzialną matrycę nazywam polem morficznym. Można je zidentyfikować, przyglądając się temu, w jaki sposób zmiany i nowości zachodzące w obrębie gatunku przekładają się na jego nowe pokolenia.

Spróbujmy przedstawić to w taki sposób: jeśli uczymy szczury nowej sztuczki, zwierzęta będące ich potomkami (urodzonymi już w innym miejscu na świecie), powinny przyswoić ją szybciej, ponieważ umiejętność tę opanowali ich przodkowie. Kiedy za pierwszym razem dokonuje się krystalizacji jakiegoś związku chemicznego, nie istnieje dla tej czynności pole morficzne, gdyż po prostu nigdy wcześniej tego nie robiono. Jednak im częściej powtarza się proces krystalizacji, tym łatwiej zachodzi on w późniejszym okresie, gdyż działa rezonans morficzny. Z czasem dzięki niemu wzorzec zaczyna się utrwalać.
Istnieje wiele innych przykładów2 potwierdzających fakt, że im częściej coś się dzieje, tym większe są szanse na to, że zdarzy się ponownie, a podstawą tego jest naturalna niewidoczna pamięć łącząca np., jak w omawianym przypadku, wszystkie podobne kryształy na świecie.

  • Jak odnosi się to odkrycie do koncepcji Kroniki Akaszy3?

– Termin ten został spopularyzowany pod koniec XIX stulecia przez przedstawicieli ruchu teozoficznego i oznacza rodzaj kosmicznego magazynu pamięci, przy czym pomysł ten wywodzi się z filozofii hinduistycznej i buddyjskiej. Moja teoria rezonansu morficznego także podkreśla istnienie w Naturze wewnętrznego stanu pamięci. Nie oznacza to jednak, że ma on formę jakiegoś przestrzennego zbiornika. Rezonans morficzny to proces zachodzący w czasie, który obejmuje bezpośrednie oddziaływania w czasoprzestrzeni - na przeszłość i teraźniejszość. Wspomnienia nie są jednak nigdzie składowane.

  • Jaką rolę odgrywają w Pana poglądach tzw. nawyki?

– Idea rozwijanych przez organizmy nawyków pozwala nam lepiej zrozumieć ewolucyjny sens przyrody. Uważam, że Natura, w ogóle cały Kosmos i świat, w którym żyjemy, są w pewnym sensie żywe. Nie powinniśmy traktować ich jako maszyn, którymi rządzą stałe, określone prawa, a raczej jako wciąż rozwijające się organizmy egzystujące dzięki wykształconym nawykom. Ich zrozumienie pozwala zauważyć obecność przeszłości w przestrzeni wokół nas. Przeszłość nie jest bowiem czymś, co było i już nie wróci – ma ona nieustanną możliwość oddziaływania na teraźniejszość, w której jest (w pewnym sensie) obecna. Przez wykształcanie się nawyków możemy lepiej zrozumieć samych siebie, towarzyszące nam wspomnienia, zbiorową pamięć oraz wpływ naszych przodków i całej przeszłości na obecny świat. Dzięki temu jesteśmy w stanie przeanalizować na nowo rolę rytuałów i zachowań, dzięki którym przywołujemy do życia przeszłość. Poznajemy też zasadę powstawania nowych mechanizmów: jeśli ludzie zaczynają coś robić lub myśleć w określony sposób, w przyszłości będzie im to przychodziło o wiele łatwiej.


1 Koncepcję pola i rezonansu morficznego można ująć także w następujący sposób: każda jednostka osadzona jest w hipotetycznym polu, które zawiera informacje o wzorcach zachowań. To tzw. pole morficzne, pełniące rolę dodatkowego czynnika genetycznego. Tworzy się ono wskutek powtarzania przez organizmy określonych czynności – im coś jest częściej wykonywane, tym zostaje lepiej przyswojone. Przez zjawisko rezonansu morficznego, który łączy jednostkę z polem, organizm otrzymuje informacje, a także sam bierze udział w ich przekazywaniu. Pole morficzne Sheldrake’a można porównać do idei zbiorowej nieświadomości C.G. Junga, która miała stanowić drugi system kolektywnej i uniwersalnej psychiki, identyczny u wszystkich ludzi. Zbiorowa nieświadomość nie rozwija się w człowieku, ale jest dziedziczona. Składa się z archetypów, które tworzą określone formy dla pewnych psychicznych treści. (cytat za: C.G. Jung, Archetypy i nieświadomość zbiorowa).

2 W książce Presence of the Past (Obecność przeszłości) Sheldrake prezentuje inne przykłady działania rezonansu morficznego. W latach 20. ub. w. W. McDougall – psycholog z Harvardu, rozpoczął swe eksperymenty ze szczurami, których zadaniem było uciec z wypełnionego wodą labiryntu. Pierwsze pokolenie gryzoni robiło średnio 165 błędów w czasie ucieczki, ostatnie – jedynie 20. Miało to świadczyć o dziedziczeniu pewnych form wiedzy. Z kolei psycholog A. Mahlberg przeprowadził szereg eksperymentów, z których wynikało, że ludzie szybciej uczyli się alfabetu Morse’a niż jego wariacji opartej na innym układzie znaków. Tłumaczono to tym, że osoby uczące się alfabetu przez wiele lat utrwaliły go w polu morficznym.
Przypadki możliwych oddziaływań rezonansu zaobserwowano także w Naturze. W latach 20. XX w. brytyjskie sikorki modre, przebijając dziobami kapsle z metalowej folii, opanowały metodę podkradania śmietany dostarczanej do odbiorców przez mleczarzy. Przez kolejnych kilkanaście lat zwyczaj ten został przyjęty przez ptaki żyjące setki kilometrów od Southampton, gdzie pierwszy raz się z nim spotkano. Wkrótce to samo zaobserwowano u ptaków z sąsiednich krajów, w tym Holandii. Podczas okupacji niemieckiej zaprzestano tam dostaw mleka do odbiorców prywatnych. Gdy w 1948 r. wznowiono je po okresie, który dwukrotnie przewyższał długość życia sikorki, nowe pokolenie wróciło do zwyczaju, jak gdyby go zapamiętało.

3 Kroniki Akaszy – mistyczna koncepcja zakładająca istnienie całej wiedzy o Kosmosie zapisanej w niefizycznym wymiarze (opisywanym jako umysł Boga), do którego dostęp można uzyskać poprzez wejście w odpowiedni stan zmienionej świadomości. Pojęcie Kronik Akaszy, wywodzące się z hinduskiej tradycji Sankhja, zostało spopularyzowane w XIX w. przez ruch teozoficzny, z którego przeniknęło do filozofii New Age.

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.