Radiestezja znana i nieznana

Spis treści

Raport (3/2010)

Posługiwano się nią już w starożytności. Dziś musi zmagać się z absurdalnymi oskarżeniami o rzekomo magiczne działanie, podczas gdy w rzeczywistości w jej przypadku mamy do czynienia z biofizyką i wykorzystywaniem naturalnym praw przyrody. Dobrze udokumentowane badania oraz eksperymenty nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości

Radiestezja już przed wiekami ważną rolę odgrywała zwłaszcza w Chinach, gdzie domy i świątynie sytuowano w miejscach, w których środowisko wywierało najkorzystniejszy wpływ na ludzkie organizmy. Jej znaczenie doceniano niegdyś także w Europie; tzw. kamienie węgielne w narożnikach domów układano tam w taki sposób, by tłumiły negatywne dla człowieka promieniowanie. Zwyczaj ten na Starym Kontynencie jest zresztą nadal kultywowany, mimo prób etykietowania radiestezji przez przedstawicieli Kościoła. Utrzymują oni z uporem godnym lepszej sprawy, że wspomniana technika pozyskiwania informacji stanowi element magii, wykorzystującej siły nieczyste. Zdumienie budzi fakt, iż tego rodzaju podejście lansowane jest dziś, w dobie rewolucji naukowej.
Również materialistycznie zorientowana nauka nie była łaskawa dla radiestezji. Uznała ona ją z góry za oszustwo, a w najlepszym razie za zabobon. Tymczasem ludzie od lat z powodzeniem stosują technikę anomalnego poboru informacji, która wykorzystuje różdżkę lub wahadełko w charakterze komunikatora podświadomości.

"Nowe prawdy zawsze początkowo uważane są za herezje".
Thomas H. Huxley

Naukowe badania tego zjawiska na szerszą skalę podjęto dopiero w XX wieku. W 1931 roku zapoczątkował je m.in. włoski neuropsychiatra, prof. Fernando Cazzamalli z Uniwersytetu w Modenie, który zasłynął jako pierwszy badacz elektromagnetycznego promieniowania mózgu. Do prac eksperymentalnych wykorzystano stadion w Weronie, gdzie w różnych miejscach zakopano bloki ołowiu, brązu, żelaza, aluminium, miedzi i poprowadzono rurociąg z wodą. Swoje zdolności zademonstrowało tam ośmiu różdżkarzy. W przypadku pięciu z nich doświadczenia wypadły w pełni pozytywnie. Radiesteci wykrywali wodę i zakopane metale. Nie reagowali tylko na aluminium.
W Anglii badania nad radiestezją w latach 30-tych XX wieku prowadził brytyjski archeolog prof. Thomas Charles Lethbridge z Cambridge University. Ustalił on, że długość wahadełka determinuje rodzaj odnajdywanej substancji. Stwierdzono też, że radiestezja przynosi dobre rezultaty jedynie wtedy, gdy radiestecie uda się odpowiednio skoncentrować na poszukiwanym obiekcie. Równie dobre wyniki skuteczności radiestezji uzyskiwał dr Zaboj V. Harvalik, profesor fizyki na Uniwersytecie Arkansas.
W roku 1949 zostały opublikowane wyniki prac holenderskiego geofizyka dr. Solco Walie Trompa (Bioclimatological Research Center, Leiden), który podjął próbę wyjaśnienia fenomenu różdżkarskiego na gruncie praw fizycznych. Niewiele osób zdaje sobie przy tym sprawę, że jeden z największych naukowców wszech czasów Albert Einstein przeprowadzał pomyślnie zakończone eksperymenty z różnymi przyrządami radiestezyjnymi.

Doszedł on do wniosku, że radiestezja wykorzystuje intuicję, skłaniając się tym samym do uznania niekonwencjonalnego mechanizmu działania zjawiska, ponieważ intuicja związana jest z wykorzystywaniem zasobów informacyjnych podświadomości.
W czasach nam współczesnych fenomen radiestezji zainteresował dr. Hansa-Dietera Betza, profesora fizyki na Uniwersytecie w Monachium. Współpracując od połowy lat 80. z zespołem niemieckiej organizacji Deutsche Gesellschaft für Technische Zusammenarbeit (zajmującej się doradztwem technicznym w krajach rozwijających się), kierowanym przez inż. Hansa Schrötera – doświadczonego hydrologa z wybitnymi uzdolnieniami radiestezyjnymi – profesor Betz przekonał się, że różdżkarstwo stosowane przez Schrötera odnosiło oszałamiający sukces tam, gdzie zespoły posługujące się przy lokalizacji wód głębinowych metodami konwencjonalnymi nie mogły pochwalić się większymi osiągnięciami. Na dużych obszarach Sri Lanki, gdzie – pamiętajmy o tym – mapy i roślinność nie dostarczają zbyt wielu wskazówek na temat obecności wód gruntowych, zespół Schrötera wywiercił 691 studni, zaopatrując miasto Vavuniya i 350 wsi w dystrykcie Mullaitivu w wodę. W 96% wierceń trafiono na wodę, co jest wyjątkowo wysokim wskaźnikiem, przy czym 80% studni charakteryzowało się wysoką wydajnością.
Wyniki uzyskane przez Schrötera zdumiały niemieckiego geofizyka prof. Hansa Berckhemera (Goethe University we Frankfurcie nad Menem), bowiem studnie wywiercone według jego wskazań zwykle nie docierały do dużych zbiorników wód podziemnych, lecz trafiały na wodę płynącą pomiędzy wąskimi pęknięciami w skałach leżących głęboko pod powierzchnią ziemi. W takich sytuacjach skuteczność wierceń jest zazwyczaj o wiele niższa niż 50%. Dodajmy, że ów sukces nie był przypadkowy, gdyż zespół powtórzył go w innych regionach świata, w równie trudnych warunkach geologicznych. Schröter potrafił lokalizować wodę podając dokładną głębokość odwiertu. Jeszcze przed rozpoczęciem wierceń wiedział, czy znajdujące się w ziemi zasoby będą wystarczające, by zaspokoić lokalne potrzeby.

Wahadła egipskie cechuje bardzo wysoka czułość i selektywność radiestezyjnaProf. Hans D. Betz opublikował wyniki swoich wieloletnich badań nad radiestezją w 1995 roku. Wśród nich najbardziej znany jest tzw. eksperyment monachijski, realizowany w latach 1987-89. W 900 indywidualnych testach przebadano wówczas skuteczność 43 radiestetów, którzy mieli zlokalizować przebieg rur z bieżącą wodą znajdujących się pod podłogą pomieszczenia doświadczalnego. Badania te nie dały zadowalających wyników, co skwapliwie wykorzystano do zdyskredytowania fenomenu radiestezji. Warto jednak podkreślić, że niektóre serie wspomnianych testów (realizowanych zawsze przez te same osoby) wykazały bardzo wysoką istotność statystyczną. Prawdopodobieństwo przypadkowości trafień tych radiestetów w prowadzonych badaniach oceniono na 1:1000, a w wypadku eksperta GTZ Hansa Schrötera było ono jeszcze niższe i wynosiło 1:1700. Co więcej, siedem spośród testowanych osób sukcesywnie powtarzało prawidłowe rozpoznania radiestezyjne. Udział przypadku w ich rezultatach to 1:1000000.
Radiestezja jest techniką poszukiwania informacji na tyle skuteczną, że nawet w krajach, gdzie trendy rozwojowe wyznaczał w nauce wyłącznie materializm, próbowano zidentyfikować wykorzystywane przez nią mechanizmy.
W ZSRR w 1968 roku została powołana Międzyresortowa Komisja do Badań Zjawisk Biofizycznych – instytucja zajmująca się przede wszystkim zastosowaniem różdżkarstwa w geologii, archeologii i kryminalistyce. Zespół przewodniczącego tej komisji geologa prof. Nikołaja N. Soczewanowa przeprowadził w Leningradzie badania elektrokardiograficzne osób w ruchu, które przechodziły m. in. nad miejscem przepływu strumienia wody, przy czym ludzie ci nie byli informowani o lokalizacji strumienia. Mimo to w momencie, gdy radiesteci znajdowali się nad strumieniem wody zapis EKG wykazywał u nich za każdym razem wyraźne zmiany.
Uzyskane wyniki potwierdziły ustalenia holenderskiego geofizyka dr. Solco W. Trompa, prowadzącego badania radiestezji na zlecenie UNESCO. Stwierdził on, że reakcje ludzkiego organizmu na wodę lub złoża minerałów pod ziemią dają się dokładnie mierzyć za pomocą EKG. Prowadzący podobne eksperymenty niemiecki geolog, prof. dr J. Walther z Uniwersytet w Halle wykazał, że u radiestety, który znajduje się nad podziemnym strumieniem wody, tętno przyśpiesza, a ciśnienie krwi się podnosi.

Także w Instytucie Higieny Pracy i Chorób Zawodowych Akademii Nauk Medycznych ZSRR przeprowadzano systematyczne badania, których wyniki w pełni potwierdziły oddziaływanie cieków wodnych na ludzki organizm. Stwierdzono, że płynąca pod ziemią woda powoduje m.in. zmiany w bioelektrycznych czynnościach mózgu i funkcjonowaniu tarczycy, zaburzenia w układzie krzepliwości krwi oraz odchylenia od normy w jej morfologii, zwiększenie wydzielania histaminy, zmiany patologiczne naczyń krwionośnych na skutek zaburzeń wegetatywnych, nienormalną potliwość, bóle głowy, wahania ciśnienia krwi, częstotliwości pulsu itd.

Przypisy:
1 Elektromiografia (EMG) – rejestracja zmian bioprądów w mięśniach, powodujących zmianę ich napięcia.
2 Miotencjometria – rejestracja zmian potencjału polaryzacji ładunku elektrycznego wnętrza komórki w stosunku do błony komórkowej.
3 Piezoelektryczność – odwracalne zjawisko generowania elektrycznego potencjału w obiektach poddawanych mechanicznemu ściskaniu lub rozciąganiu. Prosty efekt piezoelektryczny polega na występowaniu ładunków elektrycznych w skutek naprężeń i deformacji mechanicznych, odwrotny zaś na pojawieniu się naprężeń i deformacji mechanicznych pod wpływem zmian pola elektrycznego.
4 Anizotropowy – wielopostaciowy, łączący cechy fazy krystalicznej i bezpostaciowej.
5 Tekstury – ciała zawierające krystaliczne agregaty z zorientowanymi kryształami, posiadającymi własności piezoelektryczne.
6 Efekt elektroforowy – zjawisko polegające na poruszaniu się naładowanych cząstek pod działaniem pola elektrycznego w nieruchomym ośrodku rozpraszającym.
7 Stała dielektryczna (przenikalność elektryczna) – wielkość charakteryzująca właściwości elektryczne środowiska.
8 Engram – ślad pamięciowy, zmiana pozostawiona w danym układzie w skutek jakiegoś oddziaływania. Stanowi ona później podstawę dla odtworzenia minionych zdarzeń.

Najbardziej interesujące wyniki doświadczeń przedstawił jednak czeski neurolog i psychotronik dr Jiři Bradna, który badał napięcie mięśni człowieka trzymającego różdżkę za pomocą trzech metod: elektromiografii1 igłowej, powierzchniowej oraz miotencjometrii2. Reakcje mięśniowe na wodę i żelazo analizowano w warunkach laboratoryjnych, przy czym badania kontrolne prowadzono również w miejscach neutralnych, gdzie nie było żadnej z tych substancji. Okazało się, że mięśniami, których skurcze powodują ruch różdżki, są głównie zginacze i prostowniki przedramienia. Zbliżeniu się do wody towarzyszyła zawsze reakcja w postaci zwiększenia częstotliwości i amplitudy prądów czynnościowych w zginaczach, natomiast pod wpływem metalu obserwowano ruch różdżki ku dołowi na skutek reakcji prostowników. Pomiary miotencjometryczne wykazały, że napięcie mięśni ulegało zmianie pod wpływem wody i metalu także wtedy, gdy dłonie nie trzymały różdżki.
Jest to bardzo ważna konkluzja, ponieważ dowodzi ona, że to ciało biologiczne reaguje na odbierany sygnał, a różdżka czy wahadło wykorzystywane są jedynie jako wskaźniki odbieranego sygnału.

Fizyczną interpretację obserwowanych zjawisk zaproponował polski naukowiec, prof. Stefan Manczarski z Politechniki Warszawskiej, który wykrył występowanie silnego efektu piezoelektrycznego3 w żywych tkankach. Teoria piezoelektryczności kryształów została rozszerzona w wyniku rozwoju nauki na ciała anizotropowe4, w tym także tekstury5. Żywa tkanka stanowi teksturę, tzn. mieszaninę substancji bezpostaciowych z wtrąceniami różnych ciał krystalicznych. Fakt ten powoduje występowanie w tkankach zarówno prostego, jak i odwrotnego efektu piezoelektrycznego. Z badań prof. Manczarskiego wynika, że efekt piezoelektryczny w tkankach (podobnie jak w polimerach) ma charakter punktowy (mówiąc innymi słowy wywołuje on punktowy, krótkotrwały ucisk mechaniczny na różne ich fragmenty). Powstawanie punktowych kilkudziesięciowoltowych napięć może być z kolei tłumaczone efektem elektroforowym6 w wyniku dużej wartości stałej dielektrycznej7 przy słabej przewodności elektrycznej. W nasileniu tego efektu dużą rolę może odgrywać obecność w tkankach kwasu dezoksyrybonukleinowego (DNA), który ma niezwykle wysoką wartość stałej dielektrycznej (DNA jest polimerem).
Jak z tego widać, nie wszyscy naukowcy z pogardą odnoszą się do radiestezji i prowadząc badania tego zjawiska starają się dociec mechanizmów odpowiedzialnych za jego występowanie.

Większość teorii naukowych zakłada wykorzystywanie przez radiestezję jakiegoś rodzaju promieniowania emitowanego lub przetworzonego przez poszukiwany obiekt. Prof. Stefan Manczarski (podobnie jak wcześniej dr Solco W. Tromp) uważał, że jest to promieniowanie elektromagnetyczne o bardzo szerokim paśmie częstotliwości. Także wielu badaczy radzieckich wyrażało zdanie, że promieniowanie elektromagnetyczne stanowi przyczynę powstawania efektu biofizycznego w postaci zwiększonego napięcia mięśni. Ponieważ pola elektromagnetyczne i magnetyczne są ze sobą wzajemnie powiązane, prowadzone badania wpływu pola geomagnetycznego na zjawiska Psi zdają się podważać słuszność tej koncepcji ze względu na sterującą rolę świadomości w radiestezji. Aktywność geomagnetyczna ma wpływ na aktywność Psi wyłącznie w ramach wąskiego okna czasowego lokalnego czasu gwiazdowego. Poza tym wąskim przedziałem wpływ pola geomagnetycznego na sprawność Psi jest praktycznie równy zeru. Podobne stanowisko w sygnalizowanej kwestii zajął prof. Vincent Reddish – szkocki astronom z Uniwersytetu w Edynburgu, który także poszukiwał fizycznych uwarunkowań radiestezji. Rezultaty przeprowadzonych przez niego testów, które opublikował w 1993 roku, potwierdzały istnienie oddziaływania o cechach ściśle fizycznych, ale jego zdaniem nie było to promieniowanie elektromagnetyczne.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.