Renesans pijawek

Spis treści

Czarne pasożyty pomagają nawet na zaparcia.

Miałam problemy z wypróżnieniami. Po trzech zabiegach już ich nie mam – przyznaje 60-letnia Iwona D.
Przystawienie pijawek daje także kapitalne efekty w postaci gojących się ran, nawet owrzodzeń podudzi. Tuzinami można też wymieniać pacjentów, których pijawki uwolniły do migren.

– Ostatnio odkryto, że pijawki dzięki zawartym w ślinie substancjom przeciwbólowym pomagają łagodzić ból związany z zapaleniem stawów – wyjaśniają Bieniakowie.

Za ich pomocą leczy się nawet cellulitis i przeprowadza kuracje odmładzające. Pijawki są też często wykorzystywane przy replantacji kończyn, palców, piersi, uszu. Dlaczego?
Ponieważ uważa się, że hirudozwiązki działają pozytywnie na stymulację wzrostu komórek nerwowych (neuronu).
Leczenie za pomocą pijawek daje najlepsze efekty przy: oczyszczaniu organizmu z toksyn, migrenach, bólach kolan, niegojących się ranach, stopie cukrzycowej, zakrzepowym zapaleniu żył, rewitalizacji wątroby, martwicy kończyn, palucha. Leczą one skutecznie choroby i bóle serca, nadciśnienie i niedociśnienie krwi, schorzenia płuc i oskrzeli, przewodu pokarmowego, wątroby, wrzody żołądka i dwunastnicy. Redukują wysoki cholesterol, zwalczają alergie, choroby skóry, odmrożenia, żylaki, zakrzepowe zapalenie żył, niedokrwienia kończyn dolnych, korzonki, chorobę niedokrwienną, zaburzenia metabolizmu. Pomagają w przypadkach trudno gojących się ran, hemoroidów, choroby Buergera, dolegliwości kobiecych, bezpłodności, rwie kulszowej, przy zapaleniu korzonków nerwowych, bólów stawów i głowy, obrzękach powypadkowych, krwiakach, zakrzepach, zakrzepicy, skaz krwotocznych, chorób nerek, reumatyzmu, prostaty, impotencji, dysfunkcji kręgosłupa, agresji, niektórych nowotworach, łuszczycy, paradontozy, chorób stawów. Od wielu lat leczy się również z ich pomocą odmrożenia.
Hirudoterapia nie generuje negatywnych skutków ubocznych. Nie wolno jej jednak stosować u osób dotkniętych anemią lub hemofilią, niskociśnieniowców, kobiet w ciąży, dzieci poniżej 10 roku życia.

Mamy 84-letniego pacjenta, który cierpi na chromanie przestankowe. Choroba ta powoduje, że idąc trzeba się co chwilkę zatrzymywać i odpoczywać. Zablokowane są tętnice, które przekazują do mięśni za mało krwi, a więc i tlenu – opowiada Wiesław Bieniak. Po czym dodaje, że już po pierwszym zabiegu pacjent poczuł, że ma lżejsze nogi i niemal od razu był w stanie pokonać znacznie dłuższy dystans niż zwykle. Wcześniej zatrzymywał się co 20 metrów.

Świetne efekty daje też leczenie miejsc zarażonych gronkowcem, paciorkowcem.

Bakterie niemal znikają i nie ma ich nawrotów – tłumaczą terapeuci. – W kapitalny sposób usuwają hemoroidy. Wystarczy kilka zabiegów – i nie trzeba robić operacji.

Innej 80-letniej pacjentce, która leczyła za pomocą pijawek rwę kulszową, zniknął przy okazji katar sienny, z którym męczyła się od lat. Chwalą je także sportowcy.

Sama miałam skręconą nogę. Jak zaczęła puchnąć w kostce, od razu przystawiłam dwie pijaki. Dopiero po pracy poszłam na pogotowie. Zrobili prześwietlenie i stwierdzili, że nie trzeba już usztywniać kończyny, która wraca do zdrowia – zdradza pani Bogumiła.

Przyłożenie pijawek pozwala pozbyć się stanów zapalnych zatok, notorycznych katarów, bólów zatokowych.

U nas w domu lekarstw nie ma – mówi Sebastian Bieniak. – Mama zawsze wszystko leczyła pijawkami. Dziś wspólnie z rodzicami przykłada pasożyty schorowanym pacjentom.
Zawodowo Bogumiła Królikiewicz-Bieniak leczeniem pijawkami na dużą skalę zaczęła się zajmować przed trzema laty. Wzięła wówczas udział w łódzkich targach zdrowia. Zabrała tam ze sobą niewielki słoik z pijawkami. Zainteresowanie było tak wielkie, że została przez organizatorów targów wyróżniona. Jej terapię opisały prawie wszystkie lokalne gazety.
Swój gabinet Bieniakowie urządzili w sąsiedztwie największego targowiska w Łodzi – na Górniaku. Pacjentów mają bez liku.
Pewna 84-letnia kobieta zjawiła się u nich z powodu niedokrwienia nogi, którą miano amputować. Po ośmiu zabiegach chirurg nie miał już co robić. Kończyna odzyskała sprawność.
Ale szczególnej popularności przysporzył im 10-letni Kajetan Adamek z Pabianic.

Trochę się bałem, ale wytłumaczyli mi, że to „pomoże” – mówi chłopiec. – Poprosiłem o małą pijawkę. Taką mi przystawili i poczułem tylko „smyranie”. Nic nie bolało.

Duży palec prawej stopy Kajetana z dnia na dzień wyglądał gorzej. Chłopiec chodził do szkoły w łapciu, bo nie mógł założyć butów. Ropiejący paznokieć pokazali chirurgowi. Lekarz go zamroził, a potem chciał ściągnąć. Okazało się to niemożliwe.

Znieczulenie azotem spowodowało pogorszenie – opowiada Grażyna Niewiadomska, babcia Kajetana. – Przemrożony paluszek zrobił się czarny, lała się z niego „zepsuta” krew z ropą.

Na targach zdrowia w Łodzi spotkała Bogumiłę Bieniak, a na stoisku zobaczyła słoik z pijawkami. Przypomniały jej się stare metody leczenia.

Do chorego palca przystawiłam jedną pijawkę – wyjaśnia Bogumiła Bieniak. – To był tylko jeden zabieg i pomógł. Palec natychmiast zmienił barwę, nie był już czarny.

Pijawka przyssała się natychmiast i ssała krew chłopca przez kilka minut. Potem ją zdjęto, a palec zabandażowano.
Kajetan nie pozwolił zabić pijawki, która uratowała mu palec. Zabrał ją w słoiku do domu i dał imię: Czesio.

Od redakcji: Towarzyszące publikacji zdjęcia ilustrują leczenie za pomocą pijawek m.in.: żylaków, dolegliwości pleców, łuszczycy i bólów mięśniowych różnych części ciała.

Kontakt z Gabinetem Hirumed.

Nieznany Świat 8/2011

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.