Uzdrowicielka ciała i duszy

Spis treści

Życie wirtualne poprawia realne

Warsztaty terapeutyczne z Matrycą Energetyczną - ćwiczenia z dwupunktuPonieważ emocje przeżywane w regresji zazwyczaj są negatywne, terapeutka opracowała dla równowagi wizualizację, w której wędruje się po najszczęśliwszych wcieleniach. – Nazwałam ją "Klejnoty"; to coś w rodzaju rekompensaty za tamte traumatyczne przeżycia – uśmiecha się.
Klejnoty to tylko jedna z wielu autorskich propozycji, jakie Barbara Turlińska proponuje swoim pacjentom. Część tych ćwiczeń i wizualizacji stanowi efekt przełożenia jej wielkiej fascynacji fizyką kwantową na realne narzędzia przydatne w pracy terapeutycznej.

Bazując na tym, co w ostatnich latach mówią nam naukowcy, a także wykorzystując matrycę energetyczną, czyli uniwersalne pole informacyjne, opracowałam kilka prostych, ale niezwykle skutecznych ćwiczeń – opowiada. – Chyba najbardziej lubię "kino", czyli krótką wizualizację, podczas której "wymazujemy" emocjonalną traumę z przeszłości i zastępujemy ją pozytywnym "nowym wspomnieniem”. W ten sposób można wykasować emocję związaną z negatywnym doświadczeniem, niejako odłączyć ją od samego zaistnienia tego doświadczenia - i żyć odtąd bez starych ran i obciążeń.

Równie ciekawym i, jak zapewnia terapeutka, skutecznym ćwiczeniem jest Życie alternatywne. Ta z kolei wizualizacja pozwala znaleźć odpowiedź na jakże często stawiane sobie pytania "co by było, gdyby". Gdybyśmy mieli talent, którego jesteśmy pozbawieni, partnera, którego pragniemy, ale dotąd nie spotkaliśmy, cechę osobowości, której nam brak, inną narodowość, inną płeć… W życiu alternatywnym, jakie przeżywamy w wizualizacji, tworzymy dla siebie nowy scenariusz, wyposażając się w te cechy, zasoby i doświadczenia, których brakuje nam w obecnym życiu. Osoby wykonujące to ćwiczenie odczuwają autentyczne uczucia towarzyszące przeżywanym, choć tylko wirtualnym, historiom, a te nowe wspomnienia stają się odtąd integralną częścią ich osobowości.

Wykorzystujemy tu fakt, że mózg nie odróżnia przeżycia doświadczanego w realnej rzeczywistości od przeżycia wyobrażonego – układ nerwowy reaguje na nie w identyczny sposób. Toteż historie przeżyte wyłącznie w wewnętrznym świecie naszej wyobraźni zapisują się w systemie nerwowym i pamięci, wzbogacając pozytywne psychiczne zasoby, z których możemy potem czerpać – mówi Barbara Turlińska. – Pamiętam np. taką historię. Mój bliski przyjaciel wychowywał się w rozbitej rodzinie, bez ojca. Skarżył się nieraz, że nie wie, co to znaczy czuć ojcowską miłość i wsparcie. W tym ćwiczeniu przeżył na nowo swoje życie, dorastając w pełnej, szczęśliwiej rodzinie. Po skończonej sesji powiedział wzruszony: "Teraz już wiem, jak to jest mieć ojca".

Ciekawą propozycją, tym razem w odniesieniu do przyszłości, są też progresje. Tu pacjenci przenoszą się w czasie do przodu, aby sprawdzić jakie – w Przestrzeni Wariantów – mogą być konsekwencje takich lub innych działań czy decyzji.

Stać się własnym terapeutą

Rosnąca wiedza i coraz bogatsze doświadczenie skłoniły Turlińską, by obok pracy stricte terapeutycznej, obejmującej konsultacje, zabiegi i sesje indywidualne z pacjentami, zacząć dzielić się wiedzą z szerszym gronem odbiorców. Tak powstały jej kursy podstaw medycyny chińskiej oraz seria autorskich wykładów i warsztatów poświęconych różnym formom rozwoju osobistego.

Warsztaty - ćwiczeniaTematyka warsztatów ma charakter różnorodny, ale ich wspólną myślą przewodnią jest poszerzanie świadomości ludzi w czasach transformacji i ukazywanie nowego spojrzenia na rozwój i duchowość. Są warsztaty bardzo praktyczne, jak na przykład praca z ciałem, gdzie poznajemy energetyczną mapę ciała, pracujemy z czakrami, meridianami, strefami refleksyjnymi, depozytami poboru energii, ćwiczymy techniki oddechowe, medytacyjne i relaksacyjne. Odrębne warsztaty poświęcam tematowi matrycy energetycznej; uczymy się jak poruszać się w uniwersalnym polu informacyjnym, jak wykorzystać je do kreacji własnej rzeczywistości i uzdrawiania niekorzystnych sytuacji. Są - dalej - warsztaty poświęcone regresji do poprzednich wcieleń, mające na celu uzdrawianie własnej przeszłości, na temat rozwijania intuicji i postrzegania pozazmysłowego, czy warsztaty poświęcone uzdrawianiu i pielęgnowaniu związków oraz relacji międzyludzkich – by wymienić tylko kilka z nich. Jeden z moich ulubionych warsztatów dotyczy zjawisk z pogranicza nauki i mistyki. Chodzi o to, w jaki sposób najnowsze odkrycia naukowe potwierdzają prawdy przekazywane od pokoleń przez mistrzów różnych tradycji duchowych. To zresztą moja wielka fascynacja ostatnich lat, gdyż fizyka kwantowa i neurobiologia znakomicie wyjaśniły mi, dlaczego działają pewne techniki terapeutyczne, których skuteczność od dawna obserwowałam, ale nie znałam kryjącego się za tym mechanizmu. Od lat wiedzieliśmy na przykład, że wizualizacja działa. Ale dlaczego? Dziś już wiemy, że umożliwiają to neurony lustrzane w mózgu, które odkryto zaledwie 15 lat temu. Z kolei fizyka kwantowa dopiero ostatnio poniekąd wytłumaczyła, dlaczego tak skuteczna jest metoda oczyszczania ciała z negatywnych energii za pomocą jajka, którą szamani stosują od stuleci.

Prowadzenie weekendowych warsztatów i kursów oraz letnich wczasów terapeutyczno-rozwojowych, które Barbara Turlińska organizuje co roku w górach, staje się obecnie głównym nurtem jej działalności. Bardzo lubi pracować z grupą; czuje się wtedy w swoim żywiole. Stara się przekazać jak najwięcej własnej wiedzy i nauczyć innych posługiwania się narzędziami terapeutycznymi, aby stali się samodzielni w rozwiązywaniu swoich problemów i kreowaniu życia zgodnego z własnymi pragnieniami. Najlepszy terapeuta to taki, który jak najszybciej przestaje ci być potrzebny – oto motto przyświecające jej pracy. Uważa, że pacjent nie może być stale zależny od terapeuty, który będzie rozwiązywał problemy i koił jego ból. Dlatego zarówno kursantom, jak i indywidualnym pacjentom stara się przekazać jak najwięcej wiedzy, która pozwoli im stać się samowystarczalnymi, zarówno w sprawach zdrowia, jak i tworzenia dobrego, spełnionego życia. Nagrała dla nich nawet kilka płyt CD z własnymi wizualizacjami.

Przez lata zbierałam rozmaite metody i techniki. Testowałam je najpierw na sobie, doskonaliłam w pracy terapeutycznej. Sprawdziły się na tyle wiarygodnie, że daję sobie prawo dzielenia się nimi z innymi – tłumaczy. Jednocześnie jednak podkreśla: - Obca jest mi postawa terapeutów, którzy uważają się za kogoś w rodzaju guru. Moim kursantom zawsze powtarzam, by mi nie wierzyli na słowo. Nie oferuję im bowiem prawd objawionych, a jedynie dostarczam narzędzi, z których mogą korzystać, by odkrywać własne prawdy. Jestem nauczycielem, który daje narzędzia i namawia, by każdy wypróbował je sam. Nie chcę, by ludzie "wierzyli", ale by wiedzieli.

Warsztaty - ćwiczeniaJednym z takich osobistych doświadczeń jest praktyka chodzenia po rozżarzonych węglach, która jest stałą częścią programu wakacyjnych wczasów terapeutycznych. To ulubione ćwiczenie Turlińskiej. Co roku z radością obserwuje, jak kolejni kursanci odkrywają w sobie możliwości, których wcześniej nigdy by u siebie nie podejrzewali.

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne, psychiczne granice, oddzielające "możliwe" od "niemożliwego" – mówi terapeutka. – Po takim doświadczeniu granice te zostają rozluźnione, a czasem całkowicie znikają. Świadomość podpowiada, że skoro raz dało się zrobić coś uważanego dotąd za niemożliwe, to może da się robić to częściej? Dzięki temu ktoś, dla kogo niemożliwe było na przykład powiedzenie "nie", naprawa swojego związku, wyzdrowienie z choroby – zaczyna doświadczać potężnej transformacji. Uruchomione zostają ukryte dotąd potencjały i życie bezpowrotnie się zmienia.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.