Wizjonerka życia

Spis treści

Anna ŚwierczewskaW gabinecie Tarota Anny Świerczewskiej

Tarot to wyjątkowa, magiczna talia kart, na temat której powstało wiele hipotez i mitów. Do tej pory nie udało się jednoznacznie wyjaśnić pochodzenia i powstania tej niezwykłej symboliki uniwersalizmu Wszechświata.– tłumaczy Anna Świerczewska – Jest ona odzwierciedleniem tajemnic ludzkiego losu... jak każda tajemnica budzi ciekawość. Pozwala odnaleźć równowagę pomiędzy sferą materialną, intelektualną - tę najważniejszą, duchową, a przede wszystkim na płaszczyźnie dnia codziennego spojrzeć na daną sytuację z różnych perspektyw, i to niezależnie, czy w konkretnej sytuacji jesteśmy na tzw. „zakręcie”, czy też w stosunkowo stabilnej sytuacji.

Podróż w głąb podświadomości

Wiele procesów psychicznych nie podlega regule przyczyna-skutek. Uwodnili to niepodważalnie Carl Gustav Jung i Wolfgang Pauli za pomocą tzw. prawa synchroniczności. Zdaniem naukowców, istnieje związek pomiędzy wydarzeniami w świecie realnym a zjawiskami, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Co ma do tego jednak Tarot?

Prawo synchroniczności zachodzi bardzo często przy użyciu kart Tarota – np. wybieranie z 78 kart ciągle tej samej. Przypadkowo wyciągnięte karty są odzwierciedleniem tego, co tkwi w naszej podświadomości. To ona prowadzi rękę, która wyciąga właściwe karty. Są one symbolem przyszłych lub obecnych sytuacji, zdarzeń. Korzystanie z Tarota może nam dostarczyć klucz, by z jego pomocą zrozumieć największe tajemnice życiawyjaśnia.

Zjawisko synchroniczności najlepiej ilustruje przypadek pani Marty, która odwiedziła gabinet tarocistki. Klientka z całej talii wyciągnęła kartę dotyczącą jej domu rodzinnego, majątku.

Ze wszystkich dziedzin ezoteryki właśnie symbolika kart Tarota jest mi najbliższa i dlatego to Tarot tak mnie wciągnął, gdyż pomaga przejmować kontrolę nad własnym życiem.

- Mimo że wzięłam inną talię kart, pani Marta po raz kolejny wybrała ten sam Arkan Wielki, który symbolizował jej niepokój związany z rodzinnym domem – słyszymy.

Z Tarotem, jak ze wszystkim, należy zachować zdrowy rozsądek, gdyż dopatrywanie się kontekstów znaczeniowych tam, gdzie ich nie ma, może powodować urojenia.

- Kiedyś zadzwoniła do mnie 37- letnia kobieta z pytaniem czy jestem jasnowidzem?

Pewien wróżbita-amator przepowiedział bowiem tej pani, że jej mężem będzie dyrektor.

Co ciekawe, w obecnej pracy podobał jej się właśnie dyrektor i pytanie brzmiało: „Czy to on zostanie jej mężem?”. Oczekiwała, iż to JA tę informację potwierdzę. Zupełnie jej nie interesowało, jak wygląda życie prywatne owego „dyrektora”, czy może się z nią związać i czy w ogóle jest w jego typie? Nie przyjęła tej pani. Takie zachowania prowadzą do apofenii – szukania w nic nieznaczących faktach określonych związków i nadaniu im „specyficznej nienormalnej znaczeniowości”.

Tarot to swego rodzaju podróż w głąb podświadomości człowieka, prowadząca do rozbudzenia jasnowidzenia. Arkana Tarota są jedynie bodźcem, narzędziem, którego jasnowidz potrzebuje, by nawiązać łączność z podświadomością. Przy czym "kartami życia" nie każdy może się posługiwać. Trzeba mieć do tego powołanie, pasję i dużą wiedzę z różnych dziedzin życia.

Według przekazów mistrzów  Tarotem powinny zajmować się tylko osoby, które osiągnęły wiek dojrzały, z dużym bagażem doświadczeń życiowych, potrafiące medytować. Nie wystarczy pójść na kilkudniowy kurs.

- Im bardziej precyzyjne pytanie, tym bardziej precyzyjna odpowiedź.

– Będąc na studiach dostałam talię kart Tarota, którą się zainteresowałam. Zaczęłam zgłębiać jej symbolikę, interesować się genezą powstania oraz przesłaniem, jakie ze sobą niesie i tak zostało do dziś. Nie bez znaczenia okazało się i to, iż miałam sporządzony przez astrologa horoskop urodzeniowy. Mój układ planetarny wyraźnie wskazywał, że w odpowiednim wieku i momencie swojego życia zajmę się odkrywaniem przyszłości oraz różnymi dziedzinami wiedzy tajemnej - mówi z uśmiechem Anna Świerczewska, tarocistka z 17-letnim doświadczeniem.

W cztery oczy, czyli o Magii Spotkania z Anną Świerczewską

Pani Anna, przyjmuje każdego Gościa tworząc mistyczną, niezwykle ciepłą, ale przy tym bezpośrednią i szczerą atmosferę. Ma ponad 120 talii kart Tarota. Każdą z nich skrupulatnie zawija w jedwab i trzyma w dębowej skrzyneczce. Przed spotkaniem z klientem "oczyszcza" karty. Nie wyobraża sobie, aby kolejna osoba dotykała tej samej talii.

- Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby lekarz nie zdezynfekował swoich narzędzi pracy. Dokładnie tak samo jest w moim zawodzie. Karty muszą być poddane dokładnemu oczyszczeniu – tłumaczy.

- Niektórzy moi klienci, np. z banków, bądź ministerstw, przychodzą do mnie aby usłyszeć swój wewnętrzny głos, upewnić się czy ich przeczucie jest dobre, czy zmierzają we właściwym kierunku. Bo czasami trzeba zamknąć pewien etap w życiu, aby rozpocząć nowy.

Nie mniejsze znaczenie w pracy tarocistki ma także ubiór oraz wystrój pokoju, w którym udziela konsultacji. Jego integralną częścią jest okrągły, dębowy stół i świece przydające pomieszczeniu klimat. Próżno też szukać tu kadzidełek na tzw. patyku - tu znajdziemy tylko te prawdziwe.

- To wszystko pozwala mi zachować intymną atmosferę podczas sesji. Dlatego też wolę spotkania w cztery oczy - zaznacza Świerczewska.

Oczywiście pani Anna stawia Tarota również przez telefon oraz Skype. Trzeba się tylko w tym celu wcześniej umówić, tak jak na spotkanie w gabinecie. Zazwyczaj z takich możliwości korzystają osoby spoza Warszawy lub z różnych zakątków świata np.: Anglii, Stanów Zjednoczonych, Francji czy Australii.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.