Pomaga ludziom i zwierzętom - Krystyna Wieczorek

Krystyna Wieczorek – mistrzyni Reiki, bioterapeuta, jasnowidz, tarocistka – uzdrawianie opiera na przekazach energii oraz analizie i usuwaniu obciążających pacjenta szkodliwych wpisów pochodzących z tego lub poprzednich wcieleń. Potrafi zaprowadzić ład we wszystkich sferach życia. Pracuje z ludźmi i zwierzętami, bezpośrednio oraz na odległość.

 

Jedna z jej pacjentek – IWONA – nie mogła odnaleźć się po rozwodzie. Uważała, że są z mężem szczęśliwi, aż pewnego dnia on znienacka oświadczył, iż wyprowadza się, bo znalazł miłość swego życia. Została sama z małymi synkami, którzy czuli jej ból i smutek. Od dawna nie pracowała, a otrzymywane alimenty okazały się znikome. Nie chciała prosić byłego małżonka o pieniądze. Była załamana i zagubiona. To pani Krystyna dodała jej siły w walce o bezpieczeństwo oraz spokój matki oraz chłopców.

ANIA po długotrwałych kłopotach rodzinnych odczuwała dotkliwe bóle całego ciała. Środki przeciwbólowe pomagały na krótko. Wyniki badań nie dawały odpowiedzi na pytanie co jest ich przyczyną. Znajoma skontaktowała ją z Krystyną Wieczorek. Już po dwóch wizytach bóle zaczęły zanikać, a następnie koszmar ustąpił całkowicie.

ADAM nagle stracił żonę, którą zabił pijany kierowca. Smutek, poczucie osamotnienia i spowodowana tym depresja sprawiły, iż izolował się od ludzi. Nie pomogła farmakologia ani … alkohol. Siostrzeniec  prawie na siłę zaprowadził go do tej terapeutki. Dzięki niej czuje, że wraca do życia i dawnej pasji – fotografii, a uśmiech znowu pojawił się na jego twarzy.

JANINA – cierpiąca na owrzodzenie dwunastnicy, bezsenność, chorobę wieńcową, bóle fantomowe i pogorszenie słuchu musiała zrezygnować z pracy, a jej normalne funkcjonowanie zostało poważnie zachwiane. Po konsultacji Krystyna Wieczorek bezbłędnie zdiagnozowała, że przyczyną wszystkich przypadłości było nadmierne przejmowanie się przez panią Janinę cudzymi nieszczęściami przy jednoczesnym odsuwaniu na dalszy plan własnych potrzeb. Po terapii pacjentka odzyskała zdrowie i zmieniła  swój stosunek do życia. Wrzody na dwunastnicy zniknęły, a choroba wieńcowa pozostała tylko wspomnieniem, co wprawiło w zdumienie lekarzy wątpiących w tak radykalną poprawę.

To tylko znikoma część ludzkich dramatów i historii, w których Krystyna Wieczorek odegrała ważną i pozytywną rolę. Wybór terapii w każdym przypadku zależy od jej skuteczności. Dla pani Krystyny podstawową kwestią jest zgoda i pełna aprobata pacjenta. Bez dobrej woli chorego jakakolwiek pomoc nie odniesie skutku.

Krystyna Wieczorek kocha zwierzęta. Ukończyła zootechnikę, mimo że jej marzeniem była weterynaria. Chciała nieść pomoc naszym braciom mniejszym. I dokonała tego. Swoimi umiejętnościami bioterapeutycznymi i talentem uzdrowicielskim przynosi ulgę nie tylko zwierzętom ale też naprawia ich relacje z właścicielami.

KAMA – biała jak śnieg suczka tak przeżywała chorobę swojej pani, że równocześnie z nią zaczęła zapadać na zdrowiu. Pani wyzdrowiała natychmiast, sunia nie. Traciła siły z dnia na dzień. Wizyta w przychodni weterynaryjnej wykazała, że badania wątroby są bardzo złe. Jedynym ratunkiem były metody alternatywne. Tak Kama trafiła do pani Krystyny. Po pierwszym przekazie energii na odległość suczka wstała z legowiska i czekała przy drzwiach na swoją terapeutkę. Bez obaw podeszła do niej i pozwoliła na dokończenie terapii. Po tygodniu wyniki wróciły do normy, a czworonożna pacjentka odzyskała energię i stopniowo pozbyła się innych dolegliwości.

BELMONDO – kociak wzięty ze schroniska wraz z kotką, która przygarnęła sierotę, trafił do Agaty po śmierci jej kota. Zły stan trzustki, wątroby i żołądka sprawiały, że zwierzątko częściej przebywało w lecznicach niż w domu i szprycowane antybiotykami pomagającymi na krótko. Jedna z lekarek zaapelowała do sumienia pani Agaty, aby pozwoliła uśpić kotka i pomóc mu godnie odejść. Na takie rozwiązanie właścicielka stanowczo się nie zgadzała. Czuła, że to jeszcze nie koniec, że kocię ma wolę życia. W Polskim Towarzystwie Psychotronicznym dostała kontakt do Krystyny Wieczorek. Po pierwszych seansach wysyłania energii na odległość Belmondo odzyskał apetyt. Rozpoczął się okres walki z chorobą – jej zaostrzanie i remisja powtarzały się przez całą jesień. Stopniowo, po wyeliminowaniu szkodzących mu pokarmów z puszki, wątroba powróciła do normy. Gorzej było z trzustką, ale Belmondo powoli wracał do zdrowia, a wyniki badań rokowały pomyślnie.
Pani Krystyna bardzo lubi pracę z dziećmi, które często żywo reagują na pojawiającą się wokół terapeutki aurę. Zadziwiające jest również to, że to, co tak ważne, widzą przede wszystkim dzieci. Zapewne stanowi odzwierciedlenie jej czystych intencji, szczerości i zaufania.
Praca Krystyny Wieczorek – z ludźmi i dla ludzi, ze zwierzętami i dla zwierząt jest dla niej pasją.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.