Punar Bhava

PUNAR BHAVA. Czesław Czyński i Aleister Crowley w świetle XX wiecznej tradycji ezoterycznej 
Zbigniew Łagosz
Wydawnictwo Black Antlers, Gdynia - Kraków 2016

Jak zapewnia we wstępie do tej książki Rafał Prinke, akademicy bardzo rzadko zapuszczają się w swoich badaniach na teren ezoteryki. Panuje bowiem przekonanie, że tematyka ta, jako niepoważna i budząca wiele wątpliwości, nie powinna angażować prawdziwego naukowca. Przy czym taki stan rzeczy nie dotyczy wyłącznie Polski – na Zachodzie wygląda to podobnie. Pewne próby przełamania tego impasu obserwuje się dopiero w XX wieku. Szlak przecierali tacy uczeni, jak: C.G. Jung, M. Eliade, G. Quispel, H. Corbin, czy J. Campbell. U nas, jeszcze przed wojną, prace o magii i krystalomancji opublikował historyk kultury Ryszard Gansiniec. Po 1945 r. autorytetem w tej dziedzinie stał się docent Roman Bugaj – zajmujący się historią alchemii tłumacz pism Michała Sędziwoja.

Teraz do owej elitarnej grupy dołączył doktor religioznawstwa z Uniwersytetu Jagiellońskiego Zbigniew Łagosz. Opublikował on niedawno książkę o niezwykłej postaci, jaką bez wątpienia był Czesław Czyński (1858-1932). Dla jednych satanista i oszust, dla innych mistrz duchowy, a jednocześnie obdarzony talentem hipnotyzer – Punar Bhava (bo takie imię mistyczne kiedyś przyjął) do dziś wzbudza rozliczne kontrowersje. Ostatecznie nie bez powodu nazwano go polskim Rasputinem.

Łagosz poświęcił osiem lat, by dotrzeć do źródeł, które dotąd pozostawały poza zasięgiem polskich badaczy. To m.in. dokumenty z biblioteki we francuskim Lyonie, materiały z Muzeum Historii Religii i Ateizmu w Moskwie, artykuły z polskiej prasy okresu międzywojnia, prywatna korespondencja. Część reprodukcji owych dokumentów (m.in. zdjęć oraz wycinków z gazet) trafiła do książki, wzbogacając faktologiczny wymiar publikacji.

Tezą główną pracy Łagosza jest założenie, iż na osobę i działalność Czyńskiego wpływ wywarł angielski okultysta i mistyk Aleister Crowle. Autor zakłada możliwość występowania ewentualnych powiązań polskich środowisk okultystycznych XX w. z elitą ówczesnej ezoteryki. Swe przemyślenia w tym względzie podsumowuje tak: Moim zamysłem było ukazanie na przykładzie postaci tak obecnej w świecie, jak Crowley – iż nasz kraj nie był w tamtych czasach aż tak dużym „okultystycznym zaściankiem”.

Praca została napisana żywym językiem i czyta się ją z niekłamaną przyjemnością. Interesującym aneksem do książki (która w tle zajmuje się funkcjonującymi w Polsce organizacjami ezoterycznymi) jest niepodejmowany dotąd wątek inwigilacji działaczy takich grup (np. Lecha Emfazego-Stefańskiego) przez Służbę Bezpieczeństwa PRL-u. Swoje enuncjacje autor oparł na informacjach pochodzących z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

Recenzja: Nieznany Świat 7/2017

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.