Emil

ImageEmil, czyli kiedy szczęśliwe są psy – Szczęśliwy jest cały świat.
Jędrzej Fijałkowski
Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2009

Cudowna (naprawdę taka!) erudycyjna, pełna subtelnego humoru i niekonwencjonalnego spojrzenia na otaczający świat książka, napisana przez Jędrzeja Fijałkowskiego, czyli nieznanoświatowego BYKA, o której doktor Dorota Sumińska – postać w kręgu miłośników zwierząt kultowa (m.in. prowadzi od lat, kiedyś w TOK FM, a obecnie w jedynce rewelacyjne audycje radiowe) – powiedziała, że to najlepszy tom poświęcony naszym czworonożnym przyjaciołom, jaki kiedykolwiek czytała.

I nie chodzi tu jedynie o przepyszny język tej bardzo osobistej opowieści (przy czym bohaterów tak szczególnej autobiografii jest dwóch: piszący i pies), lecz również towarzyszące jej refleksje, w obrębie których nieustannie przeplatają się ze sobą na przemian: mądrość i czucie, sztuka wzajemnego porozumiewania się ze sobą człowieka i zwierzęcia (w obu przypadkach naznaczonych, by tak rzec, wyrazistym syndromem indywidualności, traumatycznych nierzadko doświadczeń życiowych i niezależnej do bólu osobowości) oraz powiew autentycznej metafizyki wynikającej z faktu, iż Emil – uwaga, uwaga! – to ewidentnie stworzenie Indygo, w dodatku w krystalicznie czystej postaci.Ten nieprawdopodobnie barwny i skrzący się dowcipem, ale i wypełniony od początku do końca pełną zadumy filozofią życia tom BYKA, jeśli nie liczyć jego Słówka przed… i po, zaczyna od zdania: Śmierdział nie do opisania…, a kończy melancholijnym stwierdzeniem, iż od czasu, gdy przygarnięty i niechciany przez nikogo pies stał się pełnoprawnym partnerem gospodarzy, sąsiedzi mówią o nich krótko (walą bezczelnie): Ci od doga. Obie te konstatacje dzieli cała epopeja wzajemnego uczenia się siebie nawzajem i współobcowania dwóch światów – psychicznych, emocjonalnych, a także – bo i czemuż by nie? – intelektualno-duchowych. To wspaniała, krzepiąca lektura, która z pewnością zachwyciłaby Kirsten Helming – zaprzyjaźnioną z naszą redakcją duńską terapeutkę, prowadzącą warsztaty porozumiewania się ze zwierzętami (niestety, Kirsten nie jest w stanie Emila przeczytać, gdyż nie zna języka polskiego). A gdzieś w tle pulsują pytania o sens człowieczeństwa i współodczuwania oraz prawo do życia nawet tak zdefektowanego nadwrażliwca, jakim był w punkcie wyjście bezdomny Emil, borykający się z paroma tuzinami dolegliwości, a mimo to okazujący się osobnikiem spontanicznym, ufnym i radosnym. Koniecznie kupcie tę książkę (która – to ważne! – idealnie nadaje się również na prezent), gdyż – zaręczamy – pochłoniecie ją jednym tchem, a odkładając na półkę uczynicie to ze świadomością, że zaliczyliście najbardziej niezwykłą lekcję psychoterapii, jaką jesteście sobie w stanie wyobrazić. No i te psie cechy indygo – uwierzcie: jest o czym myśleć! Co do współautorów zaś: dla Byka oklaski, oklaski, a dla Emila pełna micha i przyjacielski gest morda w mordę.

Recenzja: Nieznany Świat nr 7/2009

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.