Powrót do Księżycowej Jaskini

Powrót do Księżycowej Jaskini.
Robert K. Leśniakiewicz
Wydawnictwo Radwan, Tolkmicko 2010

To książka, która stanowi kontynuację wydanej w Australii poprzedniej pracy Roberta K. Leśniakiewicza i dr Miloša Jesenský’ego Tajemnica Księżycowej Jaskini (Cackatoo, 2008), która opowiadała o legendzie Księżycowego Szybu – znanego na Zachodzie jako Księżycowa Sztolnia – Moonshaft. Autorzy opisują przebieg własnych poszukiwań tej tajemniczej formacji, której charakterystykę zawarli w pierwszym tomie swej pracy. Wprawdzie nie znaleźli oni Księżycowego Szybu, ale podali dwie jego potencjalne lokalizacje.

Nie liczyli przy tym na pomoc z zewnątrz, bowiem – jak mówią – doświadczenie ich nauczył, że zachodni ufolodzy i badacze nieznanego zazwyczaj dużo obiecują, gdy jednak przychodzi pora na konkrety, zwyczajnie nie odpowiadają na listy czy telefony. Szczególnie Amerykanie przyzwyczajeni są do tego, że w sprawach wszelkich dziwnych rzeczy i wydarzeń są traktowani jak wyrocznia. Problemami tymi interesują się o tyle, o ile uda się je sprzedać mediom, najlepiej TV. No i oczywiście to inni mają wykonać czarną robotę. Znaleźć dane, informacje czy artefakt, oni zaś przyjeżdżają na gotowe i zgarniają całą śmietankę w glorii odkrywców, sprowadzając nas do roli tubylców, którzy udzielili im pomocy w odkryciu jaskini.

Stąd awersja autorów do wszelkiej współpracy z Zachodem w tym zakresie. Uważają oni, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta przez przedstawicieli krajów bezpośrednio zainteresowanych rozwiązaniem zagadki: Słowaków, Czechów, Polaków oraz ewentualnie Węgrów i Rumunów. Wszak twórca Legendy Księżycowego Szybu urodził się i wychowywał w Siedmiogrodzie na obszarze byłego Imperium Austrowęgierskiego. Natomiast reszcie świata – zdaniem Leśniakiewicz i Jesensky’ego – ewentualnie można udostępnić wyniki badań oraz dane na temat Księżycowej Jaskini, gdyby została ona odkryta, przy czym prymat w tym zakresie należy przyznać właśnie Słowakom i Czechom.

Jest też pewna inna możliwość: że Księżycowa Jaskinia znajduje się na terytorium naszego kraju – co więcej, w okolicy bardzo dobrze znanej z miłośnikom gór, wcale nie tych najwyższych, lecz mniejszych. Chodzi mianowicie o Beskidy, w których – jak się okazuje – jest jeszcze wiele rzeczy do odkrycia, a których historia mozolnie ujawniana przynosi przedziwne wiadomości o niezwykłych wydarzeniach, jakie rozegrały się tam w czasie II wojny światowej.

Autorzy opisują także swoje wyprawy do różnych ciekawych miejsc, mających związek z Księżycowym Szybem oraz opowieści kurierów AK, żołnierzy zgrupowań partyzanckich i relacje innych osób na temat wydarzeń po obu stronach granicy polsko-słowackiej. Bowiem według nich właśnie tam – na polsko-słowackim pograniczu powinna znajdować się Księżycowa Jaskinia wraz z cudami, które opisywał jej historyczny odkrywca.

Recenzja: Nieznany Świat 12/2011

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.