Najbardziej zagadkowa czaszka

Najbardziej zagadkowa czaszka.
Lloyd Pye

Wydawnictwo Cień Kształtu, Warszawa 2011

Ta książka może okazać się przysłowiowym ogniem podłożonym pod beczkę prochu. Badacze wiedzy alternatywnej, pozostającej w wyraźnym rozdźwięku z paradygmatyczną wizją świata kreśloną przez oficjalną naukę, długo poszukiwali dowodu, który mógłby nadwerężyć dobre samopoczucie sceptyków. Czy takim właśnie dowodem stanie się dziwna, licząca 900 lat czaszka, odnaleziona przez amerykańską nastolatkę, która odwiedziła rodzinę w Meksyku? Niewykluczone.

Tajemniczy przedmiot około roku 1930 wydobyto z jednego z tuneli dawnej kopalni. Następnie kości przeleżały kolejnych 60 lat ukryte w pudle. Lloyd Pye otrzymał czerep w podarunku w 1999 roku. Wówczas umieścił czaszkę w skrzynce po narzędziach i zaczął obwozić ją swym zdezelowanym buickiem roadmasterem po wszystkich ufologicznych konwentach w USA.

Ów trudny prezent całkowicie odmienił jego życie, zaś owocem tych zmian, a zarazem fascynującą relacją ze wspomnianych peregrynacji i badań jest książka Najbardziej zagadkowa czaszka, która niedawno ukazała się w Polsce pod patronatem medialnym Nieznanego Świata.

Czaszka Gwiezdnego Dziecka, bo taką nazwę uzyskały dziwne kostne szczątki, mało w czym jest podobna do klasycznego czerepu Homo sapiens. Najprawdopodobniej zawierała trzy części mózgu zamiast dwóch półkul, za to nie było w niej miejsca dla móżdżku. Z rekonstrukcji wynika także, że szyja opisywanej istoty musiała sięgać jednej trzeciej rozmiarów szyi ludzkiej. W czaszce brak też przednich zatok, a mózg charakteryzuje się innym kształtem. Ponadto przeciętny mózg liczy 1400 centymetrów sześciennych objętości, natomiast mózg Gwiezdnego Dziecka miał ich 1600.

Rozliczne konsultacje z antropologami, patologami, dentystami, okulistami, pediatrami i radiologami wykazały, iż najprawdopodobniej mamy do czynienia z czaszką dziecka w wieku około 5 lat. I choć opinie ekspertów różnią się w kilku istotnych punktach, wiele wskazuje na to, iż nie należała ona do istoty ludzkiej, a do kogoś do złudzenia przypominającego Szarego (chodzi o najbardziej popularny, utrwalony w naszej kulturze wizerunek Obcego). W jednym z wywiadów Lloyd Pye tak podsumował tę fascynującą kwestię: – Albo to jest kosmita, albo najbardziej anormalny okaz istoty ludzkiej od czasów Człowieka Słonia.

Książkę napisano wartkim, prostym językiem, a całe jej fragmenty zostały z powodzeniem zbeletryzowane. Bez względu na to, jaka ostatecznie okaże się prawda w sprawie tajemniczego Dziecka z Gwiazd, jedno wydaje się pewne: autor wziął na siebie niełatwy obowiązek doprowadzenia tego śledztwa do końca, jak też wyświetlenia wszystkich związanych z nim okoliczności. Lloyd Pye kończy swe dzieło apelem skierowanym do Czytelników, który brzmi tak: A zatem, jeśli ostatni rozdział wyjątkowej historii Gwiezdnego Dziecka ma zostać napisany, to Wy (…) musicie sprawić, by tak się stało.

No cóż, w świecie, w którym fakty nierzadko prokuruje się pod założone z góry tezy, chyba rzeczywiście nie ma innego wyjścia, niż przekazywać prawdę o anomalnym znalezisku z ust do ust – w nadziei, że kiedyś poznamy ostateczną odpowiedź.

Recenzja: Nieznany Świat 2/2012

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.