W poprzedniej opowieści dość swobodnie posługiwałem się historią. Cofnąłem się bowiem od czasów nieodległych, naznaczonych niczym stygmatem zbrodniami hitlerowskimi II wojny światowej, ku początkowi germańskiego świata. Pozwoliłem też sobie na przypomnienie intrygującej hipotezy związanej z państwowotwórczymi inklinacjami Normanów. Wspomniałem o istotnej roli Czechów w kształtowaniu wczesnych form państwa, które miało stać się Polską. Nie da się chyba inaczej wyjaśnić spraw dziejących się zaledwie wczoraj czy dziś, niż wędrując przez wieki i wskazując na pewne punkty w dziejach, na zwyczaje, obyczaje czy tradycje
Zależy mi w tym tekście nie tyle na chronologii i historycznej poprawności, ile na oddaniu ducha epok minionych oraz głęboko zakorzenionych w naturze człowieka instynktów i atawizmów. Dlatego opisałem jeden ze zwyczajów grzebalnych dawnych Germanów, podkreślając okrucieństwo tego ludu. Wymieniłem też najważniejsze, istniejące do dziś materialne relikty ich pobytu na naszych ziemiach, wspomniałem o wpływie Normanów na wczesne dzieje Polski.
●
Bliskie kontakty ze Skandynawią kontynuowali kolejni władcy Polski. Jedna z córek Mieszka I, Świętosława, została żoną króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, a po jego śmierci Swena Widłobrodego. Nazwano ją Storrada, czyli Dumna. To było bardzo eleganckie określenie. Paweł Jasienica nazywa wczesnych Piastów dynastią z piekła rodem. Z piekła rodem była i Storrada. Trudny charakter sprawił, że Swen Widłobrody wygnał ją ze Szwecji. Schroniła się więc mało święta Świętosława na dworze swego brata Bolesława Chrobrego. Zanim jednak to nastąpiło, urodziła Swenowi pięcioro dzieci. Połączenie genów Piastówny ze szwedzkimi okazało się niezmiernie korzystne, syn Kanut jako król Anglii, Danii i Norwegii zasłużył na przydomek Wielki.
Stawiając na sojusze z Normanami, wcześni władcy Polski starali się stworzyć przeciwwagę dla niemieckiego zagrożenia z zachodu. Zaś Szwedzi zyskiwali w Chrobrym sojusznika przeciwko potężnej wówczas Danii.
Kontynuując rozpoczęty wątek skandynawski, podkreślam ekspansywność tej grupy etnicznej (wszak Skandynawowie to też Germanie), już wtedy licznej, podzielonej na szereg państw z krystalizującą się świadomością przynależności do odrębnych narodów.
●
Dalsza treść jest płatna
Czytaj bez ograniczeń
Odblokuj treści(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.



