Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki

Brak produktów w koszyku.

  • Zaloguj
  • Rejestracja
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA
Nieznany Świat
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Start Artykuły Felietony

W drugiej połowie XXI wieku…

Konwencja mentalna

20 sierpnia 2026
Przeczytasz w 4 min.
Graf. AI/Jędrzej Fijałkowski
Graf. AI/Jędrzej Fijałkowski
Byk się starzeje, ciśnienie szaleje. No, może nie aż tak bardzo. Jednakże po­wołując się na Koftę i Friedmana z XX wieku: Dobry Bóg zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca, poserfowałem w Internecie, o czym jeszcze pół wieku temu mi się nie śniło, i wygoog­lowałem profesjonalistę kardiologa, który na dodatek był specem od terapii manualnej, a podejrzewałem, że podwyższone ciś­nienie może być wynikiem kłopotów z kręgosłupem szyjnym.

No, bin­go, od razu do dwóch leka­rzy na jed­nej wizy­cie. Nic dziw­ne­go, że trwa­ła 80 minut. W prze­li­cze­niu na zło­tów­ki (myślę, że w II poł. XXI w. będzie­my już w stre­fie euro) wizy­ta kosz­to­wa­ła 500 zet.

Tro­chę dużo, ale jeśli dwóch leka­rzy będzie mnie leczyć przez pra­wie pół­to­rej godzi­ny – wycho­dzi nor­mal­nie. Na stro­nie kli­ni­ki poka­zu­je się kalen­darz i godzi­ny, w któ­rych chciał­bym zaszczy­cić dok­to­ra swo­ją wizy­tą. Wkli­ku­ję datę i czas. Na koniec poja­wia się infor­ma­cja, żebym się nie spóź­nił. Jeśli zmiesz­czę się ze spóź­nie­niem w kwa­dran­sie, odli­czą mi go od wizy­ty. Jeśli prze­kro­czę ten czas, to mnie nie przyj­mą i zapła­cę 50% ceny.

PRZECZYTAJ TAKŻE

Fot. Magnific.com

Po drugiej stronie przypadku

Fot. wal_172619, Pixabay.com

Efekt staruszki

Wsia­dłem w przy­szło­ścio­wy śro­dek loko­mo­cji i w godzi­nę, bez kor­ków, byłem na miej­scu. Ze stra­chu 60 minut za wcześ­nie. W bra­mie, do któ­rej trze­ba było wejść, aby do owe­go leka­rza dotrzeć, cze­kał na mnie nakle­jo­ny wiel­ki kod QR z napi­sem, że fir­ma ma dwie płasz­czy­zny lecze­nia, żebym odczy­tał kod i okre­ślił, do któ­re­go loka­lu chcę się udać. Jeśli bym sobie nie pora­dził, mam zadzwo­nić do reje­stra­cji on-line, by dopytać.

Sobie pora­dzi­łem, zna­la­złem właś­ciwe wej­ście. Przy wyj­ściu z win­dy duże logo kli­ni­ki i strzał­ka, dokąd iść. Dotar­łem do drzwi. Wsze­dłem. Dłu­gi kory­tarz z wie­lo­ma drzwia­mi po każ­dej ze stron, pośrod­ku recep­cja, obok pojem­ni­ki z wodą, kawa, her­ba­ta, cukier. Żywe­go ducha, ani śla­du czło­wie­ka. Pod ścia­ną, gdzie wie­sza­ki z okry­cia­mi – z pięt­na­ście par butów. Do niko­go gęby otwo­rzyć. Spod sufi­tu zwi­sa ekran, na któ­rym poja­wia się komu­ni­kat infor­ma­cyj­ny. Gdy jesteś pierw­szy raz, wypeł­nij obu­stron­ny for­mu­larz, dotyczą­cy per­so­na­liów i roz­ma­itych zgód. Wypeł­niam. Obok for­mu­la­rzy ze dwa­dzie­ścia pod­sta­wek z wizy­tów­ka­mi leka­rzy, tera­peu­tów oraz lista spe­cjal­no­ści, jakie repre­zen­tu­ją i co leczą. Na tabli­cy wyświe­tla się kolej­ny napis, żebym się nie nie­po­ko­ił, jeśli nie widzę żad­ne­go czło­wie­ka. O ozna­czo­nej godzi­nie lekarz, do któ­re­go się zapi­sa­łem, po mnie przyjdzie.

Uspo­ko­jo­ny, sia­dam i się roz­glą­dam. Na ścia­nach mnó­stwo dyplo­mów pra­cow­ni­ków przy­chod­ni, w naj­roz­ma­it­szych języ­kach. Doty­czą­ce ukoń­cze­nia róż­nych szko­leń, spe­cja­li­za­cji, kur­sów oraz cer­ty­fi­ka­ty doty­czą­ce naj­wyż­szych kwalifikacji.

Pod moim sie­dzi­skiem widzę gniazd­ko, w któ­rym świe­ci dio­da od mini urzą­dze­nia wysy­ła­ją­ce­go zabój­cze dla bak­te­rii, nie­szko­dli­we dla czło­wie­ka, promieniowanie.

Ktoś wszedł do kory­ta­rza z zewnątrz. Widać oby­ty, bo usiadł od razu, nie wypeł­nia­jąc for­mu­la­rza, i zato­pił się w swo­im smart­fo­nie. Docho­dzi­ła moja godzi­na, kie­dy wyszedł dok­tor, potwier­dził, że to ja, i zapro­sił mnie do środ­ka, suge­ru­jąc uprzej­mie, żebym na pro­gu gabi­ne­tu zdjął buty.

– Zale­ży nam na bez­względ­nym bez­pie­czeń­stwie pacjen­ta – powie­dział przepraszająco.

Kie­dy usia­dłem naprze­ciw, spoj­rzał pyta­ją­co, co przy­ją­łem za zachę­tę, żebym powie­dział, z czym do nie­go przy­sze­dłem. Opo­wie­dzia­łem o moich podej­rze­niach co do krę­go­słu­pa, o pod­wyż­szo­nym ciśnie­niu. Wypy­tał o wszyst­ko, nawet o to, czy pra­co­wa­łem z bli­zna­mi po ope­ra­cjach, któ­re mia­łem. W życiu bym nie przy­pusz­czał, że wyma­ga­ją pra­cy. A potem wy­maglo­wał mnie, niczym na prze­słu­cha­niu u home­opa­ty. Nic dziw­ne­go. Holi­stycz­nie. Kie­dy wró­ci­li­śmy do krę­go­słu­pa, wska­zał na sto­ją­cy obok biur­ka stół do masa­żu i kazał się poło­żyć. Przez kwa­drans, sto­jąc nade mną, uci­skał roz­ma­ite punk­ty i wycią­gał szy­ję. Kie­dy wsta­łem, mogłem kiwać z podzi­wem gło­wą na wszyst­kie stro­ny. Sia­dłem z powro­tem przy biur­ku. Dok­tor zde­fi­nio­wał mi na nowo leki prze­pi­sa­ne przez leka­rza rodzin­ne­go. Po czym zro­bił kil­ka wykła­dów na temat ciśnie­nia, żywie­nia i, co tu ukry­wać, moje­go PESELU.

Na koniec wypi­su­jąc recep­tę, powie­dział, że jej numer oraz zale­ce­nia otrzy­ma­ne w gabi­ne­cie zapi­sze mi dokład­nie i dziś jesz­cze wyśle mailem na mój adres. Brak tu miej­sca, żeby je opi­sać. Dość powie­dzieć, że dok­tor pole­cał kon­kret­ne pro­gra­my na YouTu­be, wybra­ne roz­dzia­ły z facho­wych ksią­żek, nie­zbęd­ne lin­ki do medy­ta­cji w celu uci­sze­nia ner­wów, suge­ro­wał ewen­tu­al­ne zmia­ny w die­cie, prze­ka­zał też mnó­stwo prak­tycz­nych porad, nie tyl­ko zwią­za­nych z moimi dole­gli­wo­ścia­mi. Poin­for­mo­wał, że w poczcie znaj­dę tak­że jego oso­bi­sty adres e‑mailowy, na któ­ry mogę się kon­tak­to­wać z nim, w celu zada­nia pytań, roz­wia­nia wąt­pli­wo­ści, a tak­że aby poin­for­mo­wać go, jak się po wizy­cie czuję.

Na koniec uści­snął mi dłoń, życząc zdro­wia, i pole­ca­jąc, żebym się w żad­nym wypad­ku nie nie­po­ko­ił, bo ogól­nie jest dobrze. Od razu ozdro­wia­łem. Bez leków.

Po wyj­ściu z gabi­ne­tu odpro­wa­dził mnie na kory­tarz. Pode­szli­śmy do kon­tu­aru recep­cji, gdzie nadal niko­go nie było, i przy­jął ode mnie, korzy­sta­jąc z kasy fiskal­nej, opła­tę za wizytę.

– Lepiej wydać pie­nią­dze na etat leka­rza – bąk­nął wyjaśniająco.

Byłem tam parę dni temu. Kli­ni­ka znaj­du­je się we Wło­szech. Par­don. We Wło­chach. Pod War­sza­wą. W Polsce.

Jakieś wnio­ski? Prze­my­śle­nia? A co się będę głu­pio pytał…

Podziel sięTweetnijWyślij
Tagi: NŚ 09/2026
Jędrzej Fijałkowski

Jędrzej Fijałkowski

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję Politykę prywatności.

Poprzedni wpis

W poszukiwaniu utraconego kolagenu

Następny wpis

Dlaczego ludzie nie widzą najbardziej fundamentalnych zagrożeń dla przyszłości?

Podcasty

Nieznana historia ewolucji miłości
Podcasty

Nieznana historia ewolucji miłości

22 czerwca 2022
40 min
Odtwórz
  • Dodaj do kolejki
  • Udostępnij
    Facebook Twitter E-mail

Popularne

Nieznany Świat 09/2026 (429)

Nieznany Świat 09/2026 (429)

Klaszor Nangzik w pobliżu miasta Ngawa w Syczuanie. Fot. Jialiang Gao, CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Bön – najstarsza religia świata

Nieznany Świat dostępny jest w punktach prasowych w całej Polsce, w sklepie Nieznany.pl oraz w wersji elektronicznej

Nieznany Świat 08/2026 (428)

Nieznany Świat

Pismo tych, którzy myślą, czują i widzą więcej.

© 2021 - 2026 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.

Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.
Wydawnictwo "Nieznany Świat" sp. j.
Anna Ostrzycka-Rymuszko
ul. Kielecka 28 lok. 2, 02-530 Warszawa
tel. 22 849-77-38

Księgarnia-Galeria NIEZNANY ŚWIAT

Księgarnia stacjonarna:
ul. Kredytowa 2, 00-062 Warszawa,
tel. 22 827 93 49
  • FAQ i Pomoc - najczęściej zadawane pytania
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulaminy
  • Newsletter
  • Wydanie elektroniczne NŚ
  • Prenumerata NŚ
  • Sklep Księgarnia-Galeria Nieznanego Świata

Witamy z powrotem!

Zaloguj się - Facebook
Zaloguj się - Google
LUB

Zaloguj się na swoje konto

Zapomniałem hasła Załóż konto

Załóż nowe konto!

Zarejestruj się - Facebook
Zarejestruj się - Google
LUB

Wypełnij poniższe pola aby się zarejestrować

*Rejestrując się w naszej witrynie, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Wszystkie pola są wymagane. Zaloguj

Zresetuj swoje hasło

Podaj email lub nazwę użytkownika aby zresetować hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Zaloguj
  • Załóż konto
  • Koszyk
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA

© 2021 - 2023 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.
Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.

Ta strona korzysta z plików cookie. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Odwiedź naszą Politykę prywatności.
Not enough quota to unlock this post
Pozostało odblokowań : 0
Czy na pewno chcesz anulować subskrypcję?
-
00:00
00:00

Kolejka

Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00