Amerykański ekspert od wariografów zupełnym przypadkiem odkrył, że rośliny reagują w sposób niemal emocjonalny na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Aparatura pomiarowa zarejestrowała aktywację w momencie, gdy miała stać się im krzywda albo gdy obok ginęły zwierzęta laboratoryjne. Sceptycy uznali, że to niemożliwe…
Cleve Backster (1924−2013) bywa nazywany człowiekiem, który rozmawiał z roślinami. Powszechnie uznawany za botanika (z racji obszaru badawczego, jaki przyniósł mu największy rozgłos), przez ponad 20 lat zajmował się zawodowo zastosowaniem odruchów psychogalwanicznych w badaniach behawioralnych. Analizował skórne reakcje fizjologiczne pod kątem zmian parametrów przepływu prądu elektrycznego w tkankach, w odniesieniu do różnych reakcji emocjonalnych u ludzi, a przekładając z naukowego na nasze – udoskonalał techniki pracy z wariografem (wykrywaczem kłamstw). Jego rezultaty były wykorzystywane w wielu rządowych ośrodkach. Pracował również dla CIA jako ekspert przy przesłuchaniach.
O swoim najważniejszym odkryciu, związanym jednak z królestwem flory, napisał książkę Primary Perception: Biocommunication with Plants, Living Foods, and Human Cells (pol. Percepcja pierwotna: biokomunikacja z roślinami, żyjącym jedzeniem i ludzkimi komórkami). O tym, jak do tego doszło oraz o szczegółach związanych z fenomenem percepcji pierwotnej roślin, przeczytać można również w publikacjach naukowych (choć często w tonie sceptycznym) albo w literaturze parapsychologicznej.
Pierwsze spostrzeżenia
Gdy 2 lutego 1966 r. Backster podlewał kwiaty w swoim biurze, w jego głowie zrodził się pomysł, aby sprawdzić przy użyciu wariografu, czy możliwy jest pomiar prędkości transportu wody przez roślinę w oparciu o analizę zmian oporu elektrycznego na powierzchni jej liści. Okazało się, że generowane wykresy przypominają te, które powstają podczas badania ludzi. W przypływie emocji postanowił więc powtórzyć i rozszerzyć doświadczenie. Uznał, że najlepiej wykonać test kalibracyjny, podobny do tego, jaki przeprowadzał często w celu wywołania kontrolnych stanów emocjonalnych podczas przesłuchań. Wykorzystał zasadę tzw. zagrożenia dla dobrego samopoczucia (ang. threat to well being).
Dalsza treść jest płatna
Czytaj bez ograniczeń
Odblokuj treści(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.





