Siedzę w autobusie i patrzę na twarze współpasażerów. To widok, który jeszcze dwadzieścia lat temu uznalibyśmy za scenę z filmu SF o inwazji obcych. Kilkanaście osób w różnym wieku, a każda z nich ma wzrok wbity w świecący ekran trzymanego w dłoni telefonu. Panuje nienaturalna cisza, która wcale nie jest spokojem, to transowa izolacja
Jesteśmy tu fizycznie, ale świadomość większości z tych ludzi jest zupełnie gdzie indziej, mielona przez algorytmy i kradziona przez krótkie filmiki. Jako osoba, która od 2000 r. działa w Internecie, a także zajmuje się tematyką rozwoju świadomości oraz OOBE, widzę to wyraźnie: jesteśmy świadkami największej w historii zbiorowej hipnozy.
Mój duchowy mentor Nagual Julian zawsze ostrzegał mnie przed tym, co kradnie moją uwagę. Powtarzał: jest ona najważniejsza – zastanów się, kto trzyma jej drugi koniec. Julianowi chodziło o to, że uwaga to energia życiowa w czystej postaci, a naszym zadaniem jest świadome kierowanie nią. Musiałem nauczyć się, gdzie ją lokuję i czy to mi służy. Dzisiaj musimy w końcu pojąć, iż uwaga to nic innego, jak nasza świadomość w działaniu – jedyna realna waluta, jaką faktycznie posiadamy. Problem polega na tym, że trwonimy ją bez opamiętania, oddając za darmo korporacjom. One projektują swoje narzędzia tak, by wysysały z nas energię życiową skuteczniej niż jakakolwiek używka – wszelkie aplikacje, media społecznościowe, gry, serwisy randkowe, a nawet portale zakupowe.
Staliśmy się uczestnikami gry, która tak szczelnie zapętla naszą uwagę, że przestaliśmy dostrzegać jakiekolwiek wyjście z tej matni. Mało tego, podstęp ten jest tak doskonały, że człowiek, będąc w głębokim transie, z przekonaniem stwierdza, że ta gra mu się podoba.
Prawda, która boli
Większość z nas żyje w głębokim kłamstwie. Myślimy: mnie to nie dotyczy, kontroluję to, używam telefonu jedynie do pracy, sprawdzam tylko ważne informacje. To podstawowy błąd, który nie pozwala potraktować sprawy poważnie. Dlatego też większość osób nigdy nie pokonuje swojego uzależnienia. Jeśli chcesz odzyskać siebie, musisz stanąć w prawdzie i przyznać: tak, uzależniłem się. Jestem pod wpływem technologii. Bez tej bezwzględnej uczciwości wobec samego siebie nie ma mowy o jakiejkolwiek zmianie. To pierwszy krok na ścieżce do wolności.
Gdy oglądamy kilkusekundowe filmiki, nasz umysł przechodzi w tryb pasywny.
Obecnie ludzie niemal całkowicie przestali czytać książki. Jako autor, który od ponad 12 lat aktywnie obserwuję branżę wydawniczą i rynek księgarski, ten regres widzę z bolesną wyrazistością. Chcemy przyswajać treści szybko, łatwo, bez wysiłku. Czytanie to proces, który wymaga skupienia, analizy, czasu, a przede wszystkim własnej wyobraźni. Kiedy scrollujemy krótkie nagłówki lub oglądamy kilkusekundowe filmiki, nasz umysł przechodzi w tryb pasywny. Stajemy się odbiornikami, a nie twórcami. Brak nam czasu na przemyślenia, na głębszą analizę rzeczywistości. Co gorsza, panicznie boimy się nudy.
Strach przed nudą i ciszą
Nuda stała się współczesnym demonem, przed którym uciekamy przy każdej możliwej okazji. Tymczasem to właśnie wtedy, w tych pustych chwilach rodzi się inwencja twórcza, kontaktujemy się z własnym wnętrzem.
Ludzie boją się tej ciszy, bo wymusza spotkanie z samym sobą, z własnymi lękami, z pustką.
To w trakcie tego wypoczynku umysłowego powstają najlepsze pomysły i przychodzi do nas inspiracja. Dla Czarowników najważniejszą praktyką jest wewnętrzna cisza. To stan, do którego dąży się ze wszystkich sił, jest on bowiem największym błogosławieństwem, bo zawiera w sobie całą niezbędną wiedzę.
Dzisiejszy świat idzie w dokładnie odwrotnym kierunku. Ludzie boją się tej ciszy, bo wymusza spotkanie z samym sobą, z własnymi lękami, z pustką. Więc zamiast odpoczywać, przebodźcowujemy się jeszcze bardziej, myśląc, że kolejna porcja cyfrowych informacji nas nasyci. To błędne koło, które prowadzi do całkowitego zaniku własnej inwencji. Doszło do tego, że nawet tworzenie oddajemy maszynom -– sprowadzamy nasz potencjał do wpisywania poleceń, które sztuczna inteligencja ma za nas wykonać. To nie jest ewolucja, to abdykacja z człowieczeństwa.
Ścieżka wojownika to konieczność
Reprezentuję wiedzę Czarowników, mającą za zadanie rozwinąć ludzki potencjał do maksimum. Na tej ścieżce trzeba stać się Wojownikiem. Większość osób jest przerażona skokiem w nieznane, woli żyć w oszustwie, w bezpiecznym miejscu, które zna.
W pustych chwilach rodzi się inwencja twórcza, kontaktujemy się z własnym wnętrzem.
Nie każdy musi stać się Czarownikiem i podążać ścieżką, jaką prezentuję w swoich książkach. Zapewniam jednak, że w dzisiejszych czasach ten, kto chce pozostać istotą świadomą, musi wejść na ścieżkę wojownika. Dlaczego? Ponieważ tylko postawa wojownika: czujnego, zdyscyplinowanego, nieustępliwego, jest w stanie utrzymać naszą uwagę oraz świadomość. To walka, która nie ma końca. Ciągle coś będzie nas chciało od tego odwieść. Bez tej niezbędnej dyscypliny będziemy tylko pionkami w cudzej grze.
W mojej najnowszej książce OOBE. Życie realnym mitem piszę o tym, że będąc w pełni świadomymi, możemy tworzyć swój własny realny mit. Życie pełne pasji i zadowolenia. Przeciętny człowiek nie ma dziś tej możliwości. Żyje bowiem w takim świecie, jaki mu zafundowano, w gotowej narracji, kradnącej mu marzenia, odbierającej siły witalne. Aby to zmienić, musimy odzyskać naszą energię.
Pomóc nam w tym może jedna z praktyk Czarowników, która nazywa się rekapitulacją. To technika polegająca na przeglądzie własnego życia, by uwolnić energię uwięzioną w przeszłości, w relacjach, miejscach i emocjach.
Zacznij od małych rzeczy. Przeczytaj książkę, która wymaga od ciebie wysiłku.
Dopiero z odzyskaną energią możemy nabrać sił, by wyrwać się spod narzuconych wpływów. Dzięki niej jesteśmy w stanie zacząć zanurzać się w wewnętrzną ciszę. To jedyna droga, by żyć w niebie własnej wolności, podczas gdy reszta świata dryfuje w piekle cyfrowej nieświadomości.
Czas na wybór
Musisz ze wszystkich swoich sił zawalczyć o siebie. Skup się na tym, na co naprawdę masz wpływ – na sobie. Nie zmienisz tego, że świat oszalał, ale możesz zdecydować, iż nie będziesz częścią tego szaleństwa.
Zacznij od małych rzeczy: poczuj nudę, nie uciekaj od niej. Przeczytaj książkę, która wymaga od ciebie wysiłku. Wyłącz telefon na kilka godzin i obserwuj, co wtedy czujesz.
Twoja świadomość to skarb, a jej ochrona to najważniejsza bitwa twojego życia. Nie inwestuj jej w system, który chce cię zaprogramować, a w odkrywanie własnego potencjału. Wybór należy do ciebie: albo przejmiesz kontrolę nad swoją egzystencją, albo pozwolisz algorytmom napisać twój mit za ciebie.
Na wieloksiąg ukazujący Ścieżkę Czarownika składa się już siedem pozycji
Książki Roberta Nobla są dostępne w Księgarni-Galerii Nieznany Świat
ul. Kredytowa 2, 00–062 Warszawa
- tel. 22 827 93 49
- e‑mail: bok@nieznany.pl
- www.nieznany.pl






