Zadaniem nauki jest poszukiwanie prawdy o zjawiskach, jakie zachodzą we Wszechświecie, a w sposób szczególny dotyczy to tego, co dzieje się w naszym najbliższym ziemskim i kosmicznym otoczeniu, a co decyduje o życiu człowieka i losach cywilizacji. Do takich zagadnień zaliczyć trzeba z pewnością przyczyny zmian klimatu na naszej planecie
Wysuwanie w tej kwestii zbyt pochopnych wniosków jest rzeczą niewłaściwą, zwłaszcza że to problem niebywale złożony. Okazuje się bowiem, iż czynników kształtujących pogodę na Ziemi znajdziemy wiele – Słońce, zjawiska naturalne (np. erupcje wulkaniczne), działalność człowieka, promieniowanie kosmiczne i wiele innych. Poszczególne zespoły badawcze, zajmujące się swoimi wąskimi dziedzinami, uprawnione są do ścisłych ustaleń jedynie w ramach swojej pracy, ponieważ brakuje wciąż wiedzy, aby móc całościowo i bezbłędnie wskazać mechanizm, jaki stoi za globalnymi i długofalowymi zmianami klimatu. Tym bardziej więc celem tego artykułu nie jest wyłożenie jasnego poglądu w tej kwestii, lecz tylko przedstawienie ogólnego zarysu problemu i ewentualnych przypuszczeń, jakie się nasuwają.
Słońce i klimat
Wracając do wspomnianej wcześniej dyskusji, wydaje się, że nie ma bezpośredniego i jawnego związku pomiędzy wielkim minimum Maundera* a zaistnieniem małej epoki lodowej**, jako że średnia temperatura na półkuli północnej zaczęła spadać już przed okresem minimum aktywności Słońca. Jednakowoż, jak podaje encyklopedia Britannica, opierając się na pracy naukowej zamieszczonej w Geophysical Research Letters, w centralnej Anglii temperatury gwałtownie zaczęły maleć niemal równo z początkiem minimum Maundera. Jeśli zaś przeanalizujemy globalne średnie temperatury na przestrzeni minionych 2 tys. lat (oszacowane na podstawie badań lodowców, słojów drzew, osadów morskich, itp., oraz te zmierzone w ostatnich dekadach), zobaczymy, że jednak może istnieć korelacja pomiędzy aktywnością Słońca a zmianami klimatu.3
Proces zmian klimatycznych odznacza się pewną bezwładnością. Należy się zatem spodziewać, że wielkie cykle aktywności Słońca nie powodują bezpośrednich wahań ciepła na Ziemi, ale inicjują określone globalne mechanizmy pogodowe, których skutki w postaci zmian widoczne są z pewnym, zależnym od regionu świata, opóźnieniem. Dlatego trudno jest dostrzec bezpośredni związek pomiędzy tymi zjawiskami w stosunkowo krótkiej perspektywie czasowej, tj. kilkudziesięciu czy nawet 100–200 lat.
Cykle Milankovicia i klimat

Inaczej wygląda to, jeśli weźmiemy pod uwagę długookresowe przedziały czasu, np. 1 milion lat. W klimatologii znane jest pojęcie Cykli Milankovicia – periodycznych zmian parametrów orbity ziemskiej, obejmujących ekscentryczność i nachylenie ekliptyki oraz precesję (zmianę kierunku osi obrotu obracającego się ciała). Opisane przez serbskiego naukowca Milutina Milankovicia są uważane za dominujący mechanizm paleoklimatyczny, gdyż łączny wpływ trzech z nich może w niektórych punktach wpłynąć na zmniejszenie nasłonecznienia o 10% od wartości średniej. Ekscentryczność, nachylenie ekliptyki i precesja orbity Ziemi zmieniają się i odpowiadają prawdopodobnie za cykle epok lodowcowych z okresem 100 tys. lat w czwartorzędzie2.
Jeśli zaś spojrzymy na wykresy przedstawione na ilustracji 1, wyraźnie zobaczymy, iż podczas ostatniego miliona lat zmieniające się nasłonecznienie Ziemi prawdopodobnie wpływało na średnie globalne temperatury oraz okresy zlodowaceń i ociepleń. W szczególności z wykresu temperatur (na dole ilustracji 1) wyczytać można, że z perspektywy paleoklimatycznej znajdujemy się obecnie w najgorętszym okresie wychodzenia z ostatniej epoki lodowcowej. Ale czy na pewno samo nasłonecznienie bezpośrednio przyczynia się do zmian klimatu?





