
Co łączy Herkulesa, Jezusa, japońskiego czarownika Abe no Seimei, Jana Niedźwiedzia i potwora imieniem Meluzyna? Postaci te oraz wiele innych z naszych podań, legend czy mitów, są mieszańcami ludzi i istot z Zaświatów
Herkulesa spłodzili Zeus z ziemską córką króla Myken, Abe no Seimeia – lisica Kuzunoha z urzędnikiem japońskiego dworu, Jana Niedźwiedzia – niedźwiedź i porwana przez niego wieśniaczka, a Meluzynę – legendarny król Szkocji Elinas z nimfą Pressyną. Chociaż słowa płodzenie nie używa się w przypadku Jezusa, to jednak Maryja poczęła za sprawą Ducha Świętego. Do tej listy dodać można tytanów biblijnych, Nefilim* i wiele innych. Wszystkie te podania łączy fakt, że owi mieszańcy nie są owocem przypadkowego spotkania istot z różnych światów – rodząc się na Ziemi, mieli specjalną misję do spełnienia. A i na tym analogie się nie kończą, ale o tym później
Legendy wspominają o tych półbogach, gdyż odegrali oni ważną rolę na Ziemi. Gdyby byli tylko mieszańcami, a niczym się nie odznaczyli, czy ktoś by o nich pamiętał? Wiele innych istot z demonologii ludowej ma podobny rodowód, ale pamięć o nich jest zbiorcza – obejmuje całe rasy demonów. Wszak topielce z ludzkimi kobietami miewają potomstwo, które dziedziczy cechy po obojgu rodzicach; podmieńce, choć nie zrodzone z fizycznego kontaktu, noszą w sobie geny ludzkie i demoniczne, a zdarza się, że też strzygonie, powracając do swych domów, jak ćmy do światła, wiodą dalej żywot małżonka, również doczekując się latorośli. Jednak ani wśród dzieci topielców, ani strzygoniów nie znajdziemy takiego, które by pamiętano z imienia czy które wsławiłoby się chwalebnymi czynami. Z postaciami z pierwszej listy jest zupełnie inaczej. Jak to się dzieje, że opowieści o półludziach są tak powszechne i wspólne wszystkim tradycjom i kulturom? Wygląda, iż mit o mieszanych małżeństwach jest stary jak świat.
Odkąd człowiek zaczął sobie wyobrażać Zaświaty jako krainę, do której udają się zmarli, wiedziony ciekawością zaczął szukać sposobów, by do niej zajrzeć. Tak czynili szamani w kulturach przedreligijnych. Wprowadzając się w trans czy to za pomocą tańca, ataków epilepsji, czy to środków odurzających, udawali się do krainy bogów w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ich pytania oraz po recepty na troski i choroby. Pierwsze opowieści o podróżach astralnych były relacjami z takich właśnie szamańskich transów. Z czasem przerodziły się one w piękne baśnie pełne niesamowitości i magii. A jak w każdej dobrej historii musiał znaleźć się też wątek miłosny. Okazało się, że romans pomiędzy mężczyzną a kobietą
po obu stronach mostu do Zaświatów
jest nie tylko możliwy, ale zwykle bardzo burzliwy i płodny. Burzliwy, bo związki te okazywały się nietrwałe, a płodne, gdyż dawały początek generacjom półbogów.
W rękach etiopskich chrześcijan znajduje się Księga Henocha. Opowiada ona o złych aniołach, które uwiodły ziemskie kobiety i spłodziły z nimi gigantów. Ci giganci, pełni grzechu, popsuli ludzkość do szczętu, co doprowadziło do biblijnego Potopu. Trudno wyobrazić sobie gorsze zakończenie.
Wśród mitów o Herkulesie jest taki, w którym zabija on centaura zatrutą strzałą. W agonii potwór wmawia Dejanirze, iż jego krew jest eliksirem miłości. Gdy Herkules nakłada nasączoną nią koszulę, podaną mu przez ukochaną, doznaje takiego bólu, że postanawia się spalić, by skrócić swoje cierpienia.
Abe no Seimei nie może pogodzić się ze śmiercią matki lisicy i resztę życia spędza w samotności. Jan Niedźwiedź to modelowa postać tragiczna. Jego siła i dzikość nie pozwalają mu żyć wśród ludzi. zostaje zdradzony przez własną rodzicielkę.
Na temat Jezusa nie musimy się długo rozwodzić – analogia jest oczywista. Nawet jeśli wszystko, co go spotkało, było planem boskim, jego cierpienie stało się rdzeniem przyszłej religii. Opowieść o Meluzynie Jeana d’Arras (koniec XIV w.) doskonale spina wszystkie wersje tego wątku. Wspomina o królu, który spotyka przy źródle wodną kobietę. Płodzi z nią córki, a następnie ją porzuca. Jedna z tych córek – Meluzyna – postanawia zemścić się na ojcu i za to zostaje przez matkę skazana na współżycie z człowiekiem. Wiąże się z ziemskim księciem, którego wspiera w podbojach za pomocą magii. Ich ziemie i bogactwa szybko się rozrastają, póki jej smocza natura pozostaje tajemnicą. Przyłapana w kąpieli, z ogonem pokrytym łuskami, dziewczyna traci moc – nigdy już więcej nie będzie mogła przybrać ludzkiej postaci.
Reasumując, półbogowie chcą żyć na świecie jak ludzie, ale ich nadprzyrodzona moc, choć bardzo pożyteczna, nie jest ani rozumiana, ani do końca akceptowana, co prowadzi do tragicznego zakończenia. To mit o opłaconej cierpieniem ludzkiej tęsknocie za doskonałością. W tym motywie dostrzegam punkt styku między religią a baśniami.
* Nefilim – istoty ogromnych rozmiarów urodzone w rezultacie obcowania synów Bożych, na ogół utożsamianych z aniołami, z ziemskimi kobietami – przyp. red.



