Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki

Brak produktów w koszyku.

  • Zaloguj
  • Rejestracja
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA
Nieznany Świat
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Start Społeczność IN MEMORIAM

J. W. Suliga – Urodziłem się okultystą (1951−2023)

Autor: Wojciech Chudziński
27 stycznia 2023
Przeczytasz w 8 min.
0 0
0
Jan Witold Suliga (1951-2023). Źródło fot. - Facebook

Jan Witold Suliga (1951-2023). Źródło fot. - Facebook

26 stycznia odszedł Jan Witold Suliga – niezwykle zasłużony dla polskiej ezoteryki badacz, podróżnik duchowy, tarocista i kabalista. Długoletni dyrektor Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, gdzie znalazł zaciszną przystań Klub Przyjaciół Nieznanego Świata, i gdzie – dzięki życzliwości Suligi – zaczęła funkcjonować Księgarnia-Galeria NŚ

Uro­dził się w 1951 w War­sza­wie. Z wykształ­ce­nia był etno­gra­fem (spe­cja­li­za­cja nauko­wa – kul­tu­ra Indii). W latach 1980–1985 sty­pen­dy­sta sta­cjo­nar­nych stu­diów dok­to­ranc­kich na Uni­wer­sy­te­cie Łódz­kim; w prze­dzia­le 1984–1985 – uni­wer­sy­te­tu w Ran­chi, mia­sta w pół­noc­no-wschod­nich Indiach, sto­li­cy sta­nu Jharkhand.

W 1990 roku uzy­skał tytuł dok­to­ra nauk huma­ni­stycz­nych w zakre­sie arche­olo­gii. Od roku 1985 był wykła­dow­cą w Insty­tu­cie Geo­gra­fii Uni­wer­sy­te­tu Łódz­kie­go, a póź­niej (1990−2006) peł­nił funk­cję dyrek­to­ra Pań­stwo­we­go Muzeum Etno­gra­ficz­ne­go w sto­li­cy. W tym cza­sie zre­ali­zo­wał sze­reg eks­po­zy­cji muze­al­nych, z któ­rych jed­na (Kro­cząc dro­ga­mi anio­łów. Anio­ły w sztu­ce i tra­dy­cji jude­ochrze­ści­jań­skiej) zyska­ła I nagro­dę za Wyda­rze­nie Muze­al­ne 1998 roku, przy­zna­wa­ną przez Mini­stra Kul­tu­ry. Dzię­ki sta­ra­niom Suli­gi PME zosta­ło wpi­sa­ne na listę Pań­stwo­we­go Reje­stru Muze­ów oraz sta­ło się wła­ści­cie­lem gma­chu przy ul. Kre­dy­to­wej 1. W tym samym cza­sie otrzy­ma­ło też sta­tus woje­wódz­kiej, samo­rzą­do­wej insty­tu­cji kul­tu­ry, dla któ­rej orga­nem zało­ży­ciel­skim jest Mar­sza­łek Woje­wódz­twa Mazowieckiego.

PRZECZYTAJ TAKŻE

Fot. archiwum

Helena Wilda-Kowalska (06.01.1933 – 30.08.2025)

Wspomnienie mistrza: Jerzy Kiersz - NŚ 02/2023

Jerzy Kiersz (24.02.1946 – 27.09.2021)

Jan Witold Suli­ga był auto­rem ksią­żek popu­la­ry­zu­ją­cych ezo­te­ry­kę (m.in. Biblia sza­ta­na. Histo­ria kart taro­ta; Tarot Magów; Wiel­cy mago­wie świa­ta; Anio­ło­wie w tra­dy­cji i sztu­ce jude­ochrze­ści­jań­skiej), jak też powie­ści (Księ­gi dolin; Mia­sto twa­rzy; Tajem­ni­ca z Puri). Napi­sał kil­ka­dzie­siąt arty­ku­łów z zakre­su etno­gra­fii, antro­po­lo­gii kul­tu­ro­wej i reli­gio­znaw­stwa, publi­ku­jąc je w takich cza­so­pi­smach jak: Etno­gra­fia Pol­ska; Prze­gląd Orien­ta­li­stycz­ny; Kon­ty­nen­ty; Pismo Lite­rac­ko-Arty­stycz­ne; ALBO albo. Pro­ble­my psy­cho­lo­gii kul­tu­ry; Natio­nal Geo­gra­phic, czy Nie­zna­ny Świat (m.in. cykl arty­ku­łów Kalen­darz ezo­te­rycz­ny w latach 1997–1998).

Rów­nie poważ­nie, jak pra­cę nauko­wą i popu­la­ry­za­tor­ską, trak­to­wał Suliga

własny rozwój duchowy

z czym nigdy zresz­tą się nie krył, wpro­wa­dza­jąc taką posta­wą ożyw­czy fer­ment w śro­do­wi­sko aka­de­mi­ków, skru­pu­lat­nie oddzie­la­ją­cych życie pry­wat­ne od zawo­do­we­go. Wpływ na to miał bez wąt­pie­nia jego tem­pe­ra­ment i rzad­ko spo­ty­ka­na cecha, naka­zu­ją­ca w każ­dej sytu­acji zacho­wa­nie inte­lek­tu­al­nej uczci­wo­ści. Łącze­nie pasji nauko­wej z czu­ciem ezo­te­rycz­nym było dla nie­go rze­czą natu­ral­ną, cze­mu wie­lo­krot­nie dawał publicz­ny wyraz.

W pew­nym sen­sie uro­dzi­łem się okul­ty­stą, a już na pew­no z „okul­ty­stycz­nym obcią­że­niem” – pisał w szki­cu auto­bio­gra­ficz­nym. – Ojciec parał się różdż­kar­stwem (kie­dy umarł pozo­sta­wił mi w spad­ku swo­je waha­deł­ko), moja bab­cia sta­wia­ła kaba­łę, ja zaś, będąc dzie­się­cio­let­nim chłop­cem asy­sto­wa­łem jej przy tej czyn­no­ści. Nie byli „zawo­dow­ca­mi”, posia­da­li nato­miast para­nor­mal­ne zdol­no­ści. Odzie­dzi­czy­łem je po nich i już w 14 roku życia dane mi było doświad­czyć pierw­sze­go okul­ty­stycz­ne­go „oświe­ce­nia”. Wyda­rzy­ło się to w Wiel­ką Sobo­tę, 9 kwiet­nia 1966 roku na pew­nej górze nie­opo­dal Kielc (dzień ten przez dłu­gie lata uzna­wa­łem za datę moich „ducho­wych naro­dzin”). Ogar­nę­ła mnie wte­dy i wypeł­ni­ła dziw­na, wydo­by­wa­ją­ca się spod zie­mi i zstę­pu­ją­ca z nie­ba moc, któ­ra nio­sła ze sobą radość i poczu­cie „swoj­sko­ści”. Czym była? Nie wie­dzia­łem. Zda­wa­łem sobie tyl­ko spra­wę, że jest odwiecz­na, pradawna.

To wydarzenie sprawiło, że nastolatek zainteresował się mitologiami różnych kultur, szczególnie Greków.

Wpły­nę­ło ono też na decy­zję, by stu­dio­wać etno­gra­fię. Kolej­ną wiel­ką fascy­na­cją w życiu Jana był Orient – indyj­ska filo­zo­fia, reli­gia i misty­ka, znaj­du­ją­ca swój naj­peł­niej­szy wyraz w tao­izmie, bud­dy­zmie oraz tan­trze. W 1977 roku po raz pierw­szy poje­chał do Indii i zachwy­cił się Azją.

Zna­łem już wów­czas san­skryt, tłu­ma­czy­łem upa­ni­sza­dy, „Bha­ga­wat­gi­tę”, napi­sa­łem pra­cę magi­ster­ską o obrzę­dzie budo­wy domu w Indiach sta­ro­żyt­nych i – pla­nu­jąc dok­to­rat – chcia­łem zająć się bada­nia­mi kul­tur indyj­skich plemion.

Marze­nie to uda­ło się zre­ali­zo­wać pod­czas dwóch kolej­nych wypraw, któ­re odbył w latach 1979 i 1984 – 1985.

Po powro­cie do Pol­ski pod­jął pra­cę na Uni­wer­sy­te­cie Łódz­kim, gdzie zdo­był reno­mę zdol­ne­go wykła­dow­cy, spe­cja­li­zu­ją­ce­go się w geo­gra­fii reli­gii. Wte­dy też zaini­cjo­wał swe pry­wat­ne poszu­ki­wa­nia ducho­we, któ­re w owym cza­sie kon­cen­tro­wa­ły się na ezo­te­rycz­nej i mistycz­nej tra­dy­cji Zacho­du. Zgłę­biał zatem

zagadnienia związane z alchemią, hermetyzmem, astrologią

gno­zą, a tak­że kabałą.

Ta ostat­nia zachwy­ci­ła mnie… głów­nie dla­te­go, że wedle niej czło­wiek jest współ­pra­cow­ni­kiem Boga – kimś, kto poprzez swo­je „powo­ła­nie” i uzy­ska­ne od Boga dary reali­zu­je Jego wolę…

Sku­pia­jąc uwa­gę na duchu, Suli­ga ode­rwał się nie­co od rze­czy­wi­sto­ści, któ­ra w dokucz­li­wy spo­sób dała o sobie znać pro­ble­ma­mi finan­so­wy­mi. Wów­czas pod­jął decy­zję o wyjeź­dzie zarob­ko­wym do Szwe­cji i w 1987 r. swój zamysł zre­ali­zo­wał. Nie sądził wte­dy jesz­cze, że odkry­je tam w sobie talent do wró­że­nia – jak pisze: bab­ci­ny­mi kar­ta­mi, byle­by móc zapew­nić sobie i żonie godzi­we życie. Oka­zał się dobrym wróż­bi­tą, nie­zwy­kle chęt­nie przyj­mo­wa­nym w domach miej­sco­wej Polonii.

Za pierw­szą wypła­tę kupi­łem kar­ty taro­ta, nie­do­stęp­ne ówcze­śnie w kra­ju. Był nim tarot mar­syl­ski. Kie­dy otwo­rzy­łem opa­ko­wa­nie spo­strze­głem ze zdu­mie­niem, że choć pierw­szy raz go widzę, znam skądś te wize­run­ki i wca­le nie muszę uczyć się ich dywi­na­cyj­nych zna­czeń. Wystar­czy­ło bym wziął do ręki jaką­kol­wiek kar­tę i natych­miast „przy­po­mnia­ło” mi się jej wró­żeb­ne znaczenie…

W ten spo­sób obja­wił się pewien głę­bo­ki zwią­zek Suli­gi z taro­tem, któ­re­mu pozo­sta­nie wier­ny już do śmierci.

W 1992 roku w kate­drze Notre-Dame w Pary­żu etno­graf prze­ży­wa kolej­ne dozna­nie meta­fi­zycz­ne. Doświad­cza otóż intym­ne­go obco­wa­nia ze Świa­tłem, iden­ty­fi­ko­wa­nym przez nie­go z samym Bogiem.

Moje wnę­trze prze­nik­nę­ła „kosmicz­na miłość”, przed ocza­mi uka­za­ła się wizja ser­ca oko­lo­ne­go zło­tym i nie­bie­skim świa­tłem… Pod­czas wie­czor­nej medy­ta­cji prze­świe­tlił mnie jasny snop świa­tła, a jakiś głos zapy­tał, czy chcę przy­jąć ten dar. Pewien, że mam do czy­nie­nia ze Stwór­cą odpar­łem, że oczy­wi­ście tak, chcę, i to bar­dzo! W odpo­wie­dzi oto­czo­ny zosta­łem bia­łą aurą, zaś czy­jeś niewidzialne

ręce umiejscowiły na moim ciele trzy amulety

z wyry­ty­mi na nich kaba­li­stycz­ny­mi imio­na­mi Boga… Moja wraż­li­wość na para­nor­mal­ne zja­wi­ska bar­dzo wzro­sła. Zyska­łem zdol­ność odczy­ty­wa­nia myśli, wystar­czy­ło, bym wziął w rękę jakiś przed­miot i już zna­łem całą jego histo­rię, losy wła­ści­cie­la, miej­sce pocho­dze­nia. Naj­bar­dziej jed­nak pasjo­no­wa­ła mnie umie­jęt­ność ezo­te­rycz­ne­go inter­pre­to­wa­nia roz­ma­itych sym­bo­li oraz reli­gij­nych tek­stów. Ten ostat­ni dar wyko­rzy­sta­łem do ana­li­zo­wa­nia Biblii, odnaj­du­jąc w niej wie­le ukry­tych, tajem­nych przesłań.

Trzy lata póź­niej prze­żył jesz­cze jed­no nie­zwy­kłe doświad­cze­nie. Sto­jąc pośród drzew usły­szał – jak pisze – ich mowę. Gdy mie­siąc póź­niej wyje­chał do Sta­nów Zjed­no­czo­nych, gdzie zetknął się z sza­ma­na­mi Indian Lako­ta, ta jego świe­żo pozy­ska­na umie­jęt­ność sta­ła się dla rdzen­nych miesz­kań­ców Ame­ry­ki dowo­dem na jego sza­mań­ską duszę: nie mie­li żad­nych opo­rów, by wta­jem­ni­czyć go w kil­ka swo­ich praktyk.

Jak to na drodze rozwoju duchowego bywa, wkrótce zaczęły pojawiać się w życiu Suligi zakręty i mroczne zdarzenia.

Ile­kroć sądzi­łem, że osią­gną­łem dno, roz­wie­ra­ła się w moim wnę­trzu następ­na prze­paść, w któ­rą z bólem i roz­pa­czą wkra­cza­łem… Roze­zna­łem wszyst­kie role, jakie w swo­im życiu odgry­wa­łem, zdar­łem wszyst­kie maski, jakie nakła­da­łem na sie­bie, dotar­łem nie­mal­że do począt­ków swe­go ist­nie­nia i dotkną­łem pust­ki moje­go „nie­by­cia” – cza­su, przed moim poczęciem. 

Wędro­wa­łem przez wszyst­kie sys­te­my ducho­we i reli­gij­ne, z jaki­mi się zetkną­łem i wyła­wia­łem z nich to, co mnie przy nich trzy­ma­ło. Obna­ży­łem w sobie wszyst­kich bogów, jakim nie­świa­do­mie lub świa­do­mie skła­da­łem cześć, uznaw­szy, że obra­zu­ją oni to, kim jestem i jaka jest natu­ra moje­go wnę­trza. Sta­ną­łem twa­rzą w twarz z wszyst­ki­mi swo­imi lęka­mi, fobia­mi, aż wresz­cie przy­szło mi się zmie­rzyć z naj­gor­szym stra­chem – stra­chem potę­pie­nia i wiecz­nej śmier­ci. Dobro­wol­nie zanu­rzy­łem się w tym pie­kle. Czu­łem czym jest sepa­ra­cja od Boga, ów żar tęsk­no­ty za nim, któ­ry pali gorzej niż ogień roz­nie­co­ne­go sto­su. Nie oszczę­dzi­łem sobie nicze­go. Musia­łem to zro­bić. I zro­bi­łem. Odna­la­złem dno. Pod nim nie było już nicze­go. A przy­naj­mniej tak mi się wte­dy wydawało…

Opu­bli­ko­wa­nie zapi­su owych wewnętrz­nych, ducho­wych zma­gań – nie­ma­ją­cych pre­ce­den­su w pol­skiej prze­strze­ni publicz­nej (wyjąw­szy może zapi­ski na temat dozna­nej ilu­mi­na­cji, jakie udo­stęp­nił Jerzy Pro­ko­piuk) wywo­ła­ło spo­ro hała­su, sta­jąc się powo­dem roz­licz­nych komen­ta­rzy, dys­put i kon­tro­wer­sji. Sam autor tak przed­sta­wił puen­tę tych meta­fi­zycz­nych bojów i

pokonanie ciemnej nocy

jaka towa­rzy­szy zwy­kle oso­bom się­ga­ją­cym po naj­głęb­sze wtajemniczenie:

Jan Witold Suliga (źródło fot. - Facebook)
Jan Witold Suli­ga (źró­dło fot. – Facebook)

Roz­chy­li­łem powie­ki. Świę­ci­ło słoń­ce, ja zaś czu­łem się tak, jak­bym budził się z kosz­mar­ne­go snu. Jak­bym wcho­dził w stan jawy, dia­me­tral­nie odmien­ny od drę­czą­cych wcze­śniej sen­nych maja­czeń. Tam­ten sen sczezł i nigdy nie powró­ci. Śni­łem. Przez dłu­gie lata śni­łem. I prze­sta­łem śnić. Prze­bu­dzi­łem się… Z dnia na dzień zdro­wia­łem, odzy­ski­wa­łem poczu­cie humo­ru, śmia­łem się, pisa­łem, malo­wa­łem, snu­łem roz­ma­ite pla­ny… Odczu­wa­łem wdzięcz­ność za całe moje życie, za to wszyst­ko, co mnie spo­tka­ło, za to, że wysze­dłem z tego obron­ną ręką. I za to, że żyję. Że jem, śpię, cho­dzę, patrzę na nie­bo lub oglą­dam się za dziew­czy­na­mi… Że piszę, malu­ję i opo­wia­dam ludziom o tym, na czym się znam: o taro­cie, kaba­le, szamanizmie…

Tak notował w 2016 roku.

Tro­chę wcze­śniej w War­sza­wie zain­au­gu­ro­wa­ła swą dzia­łal­ność Szko­ła Taro­ta Jana Witol­da Suli­gi, w któ­rej każ­dy chęt­ny mógł posiąść arka­na sztu­ki wró­że­nia taro­tem oraz poznać jego ezo­te­rycz­ne tre­ści, sprzę­gnię­te z kaba­łą, her­me­ty­zmem i magią. Rów­no­le­gle etno­graf powo­łał do życia Cen­trum Tera­pii Uza­leż­nień Ducho­wych. W jed­nym z wywia­dów tak mówił o misji tej placówki:

– Wszyst­ko zale­ży od tego, co z tą ducho­wo­ścią zro­bi­my, i od tego, kto jej nas uczy. Gdy mani­pu­lan­ci – powsta­je sek­ta. Nie, że jestem nasta­wio­ny anty, bo prze­cież chrze­ści­jań­stwo też było kie­dyś uzna­wa­ne za sek­tę. Ale musi­my wie­dzieć o ist­nie­niu grup i ludzi znie­wa­la­ją­cych poprzez two­rze­nie tok­sycz­nych związ­ków. Wła­śnie dla­te­go pro­wa­dzę też kur­sy ducho­we­go BHP. Przy­go­to­wu­ją do zdro­we­go kon­tak­tu z róż­ny­mi for­ma­mi ducho­wo­ści. O tym rzad­ko się mówi – o odpo­wie­dzial­no­ści za wła­sne poszu­ki­wa­nia wewnątrz sie­bie. Wcho­dzi­my w tę ducho­wość, nie wie­dząc, czym jest i czym może się skoń­czyć. A ona nie jest taka – jak ja to mówię – wyłącz­nie ślicz­na i lirycz­na. Nie wszy­scy mistrzo­wie są oświe­ce­ni. Gdy­by tak było, nie zna­li­by­śmy wojen, gło­du i jesz­cze paru innych okropieństw.

W ostat­nich latach Jan Witold Suli­ga, jak zwy­kle pełen ener­gii, pomy­słów i ema­nu­ją­cy cha­rak­te­ry­stycz­ną dla sie­bie cha­ry­zmą, wyda­wał się pogo­dzo­ny z życiem. Jego dro­ga od ezo­te­ry­ka do aka­de­mi­ka, od chłopaka

ściskającego w dłoni ojcowskie wahadełko

do dyrek­to­ra Muzeum Etno­gra­ficz­ne­go – i ponow­nie do prak­ty­ko­wa­nia wie­dzy tajem­nej pośród ludu, przy­po­mi­na domy­ka­ją­cy się okrąg – figu­rę dosko­na­łą. W wydaw­nic­twie Lash­tal Press, spe­cja­li­zu­ją­cym się w lite­ra­tu­rze poświę­co­nej tra­dy­cji her­me­tycz­nej, przy­go­to­wy­wa­ne jest do dru­ku opus magnum Suli­gi na temat taro­ta i kaba­ły, któ­re­go wyda­nia autor już nie­ste­ty nie doczeka.

– Wszyst­kie reli­gie, jakie kie­dy­kol­wiek się poja­wi­ły, włącz­nie z sza­ma­ni­zmem w jego naj­pier­wot­niej­szych odmia­nach, są pró­bą odpo­wie­dze­nia na pyta­nie: co się dzie­je po życiu – mówił Jan Witold Suli­ga w jed­nym z wywia­dów. – W związ­ku z powyż­szym cho­dzi nie tyle o to, aby okieł­znać śmierć – choć i takie pró­by bywa­ły, i nie o to, aby ją zacza­ro­wać, choć i tego ludzie pró­bo­wa­li – ale o to, aby się na nią przy­go­to­wać… René Girard, fran­cu­ski antro­po­log i autor „Kozła ofiar­ne­go”, napi­sał, że śmierć jest skan­da­lem. Miał rację, to jest skan­dal. To jest kurew­ski skandal!

A zapy­ta­ny, jak wyobra­ża sobie wła­sny pogrzeb, Suli­ga z cha­rak­te­ry­stycz­nym dla sie­bie humo­rem odparł:

– Chciał­bym, by odczy­ta­no na nim dwa tek­sty. Pierw­szy to bud­dyj­ska „Sutra Ser­ca”, któ­ra mówi o cał­ko­wi­tym wyzwo­le­niu. Dru­gi to modli­twa „Szma Izra­el”, wzy­wa­ją­ca do wier­no­ści Bogu. Chcę ją usły­szeć, gdy urna z moim spa­lo­nym cia­łem spo­cznie już w gro­bie. Bo ja jestem prze­ko­na­ny, że Zaświat ist­nie­je, choć nie wiem, jaki on jest. To zresz­tą nie­waż­ne. Kie­dy będą mnie cho­wać, będę sie­dział na jakimś kamie­niu, obok, i patrzył na wszyst­ko, co się dzie­je. A potem sobie pójdę…

R.I.P.

Podziel sięTweetnijWyślij
Wojciech Chudziński

Wojciech Chudziński

Zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Nieznany Świat".

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję Politykę prywatności.

W numerze

Nieznany Świat 07/2026 (427)

Nieznany Świat 07/2026 (427)

Nieznany Świat dostępny jest w punktach prasowych w całej Polsce, w sklepie Nieznany.pl oraz w wersji elektronicznej

Nieznany Świat 06/2026 (426)

Audiobook - Instrukcje Przebudzenia tom 2 (cz. 1)
Podcasty

Audiobook - Instrukcje Przebudzenia t. II (cz.11)

2 września 2022
27 min
Odtwórz
  • Dodaj do kolejki
  • Udostępnij
    Facebook Twitter E-mail

Najnowsze komentarze

  • andrel - Sezon polowań na naukowców?
  • Milek - Wielka kradzież świadomości
  • TheBlueFallenOne - Erich von Däniken (1935−2026)
  • TheBlueFallenOne - Czym jest nasz świat?
  • pawel_bartoszewicz - Badania potwierdzają zawartość grafenu w szczepionkach
Nieznany Świat

Pismo tych, którzy myślą, czują i widzą więcej.

© 2021 - 2026 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.

Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.
Wydawnictwo "Nieznany Świat" sp. j.
Anna Ostrzycka-Rymuszko
ul. Kielecka 28 lok. 2, 02-530 Warszawa
tel. 22 849-77-38

Księgarnia-Galeria NIEZNANY ŚWIAT

Księgarnia stacjonarna:
ul. Kredytowa 2, 00-062 Warszawa,
tel. 22 827 93 49
  • FAQ i Pomoc - najczęściej zadawane pytania
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulaminy
  • Newsletter
  • Wydanie elektroniczne NŚ
  • Prenumerata NŚ
  • Sklep Księgarnia-Galeria Nieznanego Świata

Witamy z powrotem!

Zaloguj się - Facebook
Zaloguj się - Google
LUB

Zaloguj się na swoje konto

Zapomniałem hasła Załóż konto

Załóż nowe konto!

Zarejestruj się - Facebook
Zarejestruj się - Google
LUB

Wypełnij poniższe pola aby się zarejestrować

*Rejestrując się w naszej witrynie, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Wszystkie pola są wymagane. Zaloguj

Zresetuj swoje hasło

Podaj email lub nazwę użytkownika aby zresetować hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Zaloguj
  • Załóż konto
  • Koszyk
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA

© 2021 - 2023 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.
Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.

Ta strona korzysta z plików cookie. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Odwiedź naszą Politykę prywatności.
Not enough quota to unlock this post
Pozostało odblokowań : 0
Czy na pewno chcesz anulować subskrypcję?
-
00:00
00:00

Kolejka

Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00