Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki

Brak produktów w koszyku.

  • Zaloguj
  • Rejestracja
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA
Nieznany Świat
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Nieznany Świat
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Start Artykuły Inne

Czas, który wyparował

REPORTAŻ

Autor: Marek Żelkowski
22 sierpnia 2025
Przeczytasz w 12 min.
0 0
0
Tak mniej więcej wyglądał czarny twór, gdy zaczął się gwałtownie rozrastać przed wniknięciem do wnętrza samochodu

Tak mniej więcej wyglądał czarny twór, gdy zaczął się gwałtownie rozrastać przed wniknięciem do wnętrza samochodu

Na poboczu czaiło się coś, co zdawało się nie pochodzić z tego świata. Remigiusz Kolasa do dziś nie potrafi zinterpretować tego, z czym zetknął się pewnej styczniowej nocy. Jedno wie (niemal) na pewno: to nie mieściło się w znanym porządku świata

To mia­ła być zwy­kła zimo­wa prze­jażdż­ka. Mała przy­słu­ga dla przy­ja­cie­la, a potem wie­czor­ny powrót tą samą dro­gą przez spo­koj­ne, ciem­ne wsie pół­noc­nej Wiel­ko­pol­ski. Żad­nych zna­ków na Nie­bie ani Zie­mi, że sta­nie się coś nie­zwy­kłe­go. A jed­nak tam­te­go stycz­nio­we­go wie­czo­ru wyda­rzy­ło się coś, co nie tyl­ko zakłó­ci­ło spo­koj­ny rytm począt­ku week­en­du, lecz tak­że na zawsze odmie­ni­ło spo­sób, w jaki Remi­giusz Kola­sa postrze­ga świat.

Po zeskanowaniu kodu QR za pomocą telefonu komórkowego można obejrzeć film o wydarzeniach na trasie Trzcianka – Piła wraz z rekonstrukcją wydarzeń
Po zeska­no­wa­niu kodu QR za pomo­cą tele­fo­nu komór­ko­we­go moż­na obej­rzeć film o wyda­rze­niach na tra­sie Trzcian­ka – Piła wraz z rekon­struk­cją wydarzeń

Utracony czas

Był pią­tek, 20 stycz­nia 2023 r., oko­ło 19.00. Kola­sa, infor­ma­tyk, wśród zna­jo­mych i przy­ja­ciół zna­ny z racjo­nal­ne­go podej­ścia do życia, odbie­ra tele­fon od kole­gi – potrzeb­na pod­wóz­ka z Piły do Trzcian­ki. Nic wiel­kie­go, drob­na przy­słu­ga. Tra­sa zna­na, auto spraw­ne, gło­wa wol­na od stresu.

PRZECZYTAJ TAKŻE

Fot. SZimmermann_DE, Antranias, Pixabay.com

Czarna legenda pomorskich masonów (cz. 1)

Arkady Radosław Fiedler i Marek Fiedler. Fot. Marek Żelkowski

Podróżnicy. Strażnicy rodzinnych tradycji. Arkady Radosław i Marek Fiedlerowie

To się nie powin­no wyda­rzyć. Ale się wyda­rzy­ło – wspo­mi­na. Roz­ma­wia­my w miej­scu, gdzie jego histo­ria się zaczę­ła – leśny par­king – w tle malow­ni­cze jezio­ro Stob­no i szum samo­cho­dów mkną­cych pobli­ską szosą.

– Zawio­złem Mać­ka na miej­sce. Poże­gna­li­śmy się. Zanim wyje­cha­łem z Trzcian­ki w dro­gę powrot­ną, dałem znać żonie, że będę w domu za oko­ło czter­dzie­stu minut. Marzy­ła mi się cie­pła kola­cja, a tyle cza­su trze­ba, aby poko­nać tę tra­sę bez wci­ska­nia peda­łu gazu w pod­ło­gę. I tu mała retro­spek­cja. Kie­dy wio­złem kole­gę i dojeż­dża­li­śmy do miej­sco­wo­ści Stob­no, mija­jąc po pra­wej jezio­ro o tej samej nazwie, poczu­łem dziw­ny nie­po­kój, mia­łem wra­że­nie, że mrok na zewnątrz jest inny niż zwy­kle. Ale umów­my się, więk­szość z nas nie prze­ję­ła­by się takim spo­strze­że­niem. Ja wytłu­ma­czy­łem to sobie moją wadą wzro­ku i sku­pi­łem się na jeździe.

A być może była to zapo­wiedź wyda­rzeń, któ­re nastą­pi­ły kil­ka­dzie­siąt minut póź­niej...

Śnie­gu nie było, a o tej porze roku w oko­li­cach godzi­ny 20.00 jest już napraw­dę bar­dzo ciem­no. Miną­łem wio­skę Stob­no i zbli­ża­łem się do jezio­ra. I wte­dy… Poja­wi­ła się nie­spo­dzie­wa­nie taka… dziw­na sub­stan­cja. Począt­ko­wo myśla­łem, że to czar­na mgła, ale to było gęst­sze… jak­by orga­nicz­ne. Cza­sa­mi uży­wam fil­mo­we­go okre­śle­nia czar­ny blob. Ale to też nie odda­je w peł­ni isto­ty zja­wi­ska. Zoba­czy­łem ją po pra­wej stro­nie, mniej wię­cej metr – pół­to­ra metra od maski samo­cho­du. Na począt­ku to wyglą­da­ło… jak bak­te­ria. Wiel­ka, gigan­tycz­na bak­te­ria. Poja­wi­ło się dokład­nie na wyso­ko­ści przed­niej szy­by, po stro­nie pasa­że­ra. Co cie­ka­we – nie­za­leż­nie od tego, czy przy­spie­sza­łem, czy zwal­nia­łem – to coś w ogó­le nie zmie­nia­ło swo­jej pozy­cji wzglę­dem auta. Jak­by było zamo­co­wa­ne na wysię­gni­ku, dosłow­nie w nie­wi­dzial­ny spo­sób „przy­spa­wa­ne” do samo­cho­du. Nie mogłem uwie­rzyć, ale widzia­łem to bar­dzo wyraź­nie. Był wie­czór, ciem­no – tło sta­no­wił las, nie­mal cał­ko­wi­cie czar­ny. Ale to coś… ta sub­stan­cja… była czar­niej­sza niż ta czerń za oknem samo­cho­du. To trud­ne do opi­sa­nia, ale sły­sza­łem już wcze­śniej, że ludzie, któ­rzy prze­ży­li coś dziw­ne­go, opi­sy­wa­li to dokład­nie tak samo. Owa czerń była głęb­sza, bar­dziej inten­syw­na – coś, co trze­ba zoba­czyć, żeby zro­zu­mieć. Jecha­łem dalej, a to cały czas „trzy­ma­ło się” na tej samej wyso­ko­ści. To, co opi­su­ję, trwa­ło kil­ka sekund. Jak póź­niej usta­li­łem, prze­je­cha­łem w tym cza­sie może 500 m, ale dla mnie to była cała wiecz­ność. W pew­nym momen­cie zwol­ni­łem, żeby spraw­dzić, czy coś się zmie­ni – ale nie, ta „rzecz” wciąż pozo­sta­wa­ła w tej samej pozy­cji. W pew­nej chwi­li zaczę­ła się prze­kształ­cać, roz­ra­sta­ła się bły­ska­wicz­nie. Z tej „bak­te­rii” zaczę­ły wyra­stać jak­by odnó­ża, roz­cho­dzi­ły się w róż­nych kie­run­kach. To coś powięk­sza­ło się, przy­bie­ra­jąc roz­mia­ry, któ­re zaczę­ły mnie nie­po­ko­ić. A potem sta­ło się coś… Nagle, bez ostrze­że­nia owa sub­stan­cja „prze­la­ła się” przez przed­nią szy­bę, cho­ciaż szy­ba była na swo­im miej­scu! Prze­sta­łem widzieć fotel pasa­że­ra. Ser­ce wali­ło jak sza­lo­ne… I nagle wszyst­ko zniknęło.

Połączenie drogowe pomiędzy Piłą a Trzcianką. Mniej więcej w połowie trasy znajduje się wieś Stobno
Połą­cze­nie dro­go­we pomię­dzy Piłą a Trzcian­ką. Mniej wię­cej w poło­wie tra­sy znaj­du­je się wieś Stobno

Remi­giusz Kola­sa zno­wu widział szpa­ler drzew. Samo­chód sunął spo­koj­nym tem­pem przez mrok. W gło­wie kie­row­cy tłu­kła się jed­na myśl: Co to było? A jed­nak naj­dziw­niej­sze mia­ło dopie­ro nastąpić.

Dopie­ro po prze­je­cha­niu kil­ku­set metrów zorien­to­wa­łem się, że… jadę przez miej­sca, przez któ­re wcze­śniej już jecha­łem! Cof­nę­ło mnie?! Dosłow­nie! Coś mnie prze­nio­sło. I kie­dy to póź­niej mie­rzy­łem, oka­za­ło się, że „wró­ci­łem” ponad trzy kilo­me­try w stro­nę Trzcian­ki, z któ­rej jecha­łem. Odci­nek dro­gi, któ­ry poko­ny­wa­łem po raz dru­gi, nie pro­wa­dził wyłącz­nie przez las! Gdy­by tak było, może uwie­rzył­bym, że mój umysł spła­tał mi figla wpro­wa­dzo­ny w błąd mono­to­nią wido­ku za szy­bą. Tym­cza­sem raz jesz­cze mija­łem ten sam kościół w Stob­nie, sklep… A potem znów zna­la­złem się przy jeziorze!

Dla Remi­giu­sza upły­nę­ły minu­ty. Osta­tecz­nie prze­je­cha­nie autem trzech kilo­me­trów nie trwa dłu­go. Bar­dzo szyb­ko oka­za­ło się jed­nak, że czas jest poję­ciem względ­nym, a zda­rza się, iż potra­fi się po pro­stu zgubić.

W pew­nym momen­cie zadzwo­ni­ła zanie­po­ko­jo­na żona. Zapy­ta­ła, co się dzie­je? Cho­ciaż byłem pod­eks­cy­to­wa­ny tym, co wła­śnie prze­ży­łem, odpo­wie­dzia­łem spo­koj­nie, że prze­cież jadę. I wte­dy padło pyta­nie, któ­re uświa­do­mi­ło mi, że zgu­bi­łem gdzieś 40 minut życia! „Skąd ty jedziesz? Z Pozna­nia?”. Oka­za­ło się, że tra­sę z Trzcian­ki do Piły poko­na­łem w cza­sie dwu­krot­nie dłuż­szym niż zazwyczaj.

Dalsza treść jest płatna

Zalo­guj się jeże­li już wyku­pi­łeś dostęp.

Czytaj bez ograniczeń

Odblo­kuj treści
(naj­czę­ściej zada­wa­ne pyta­nia)
Wykup dostęp
Tagi: NŚ 09/2025
Podziel sięTweetnijWyślij
Marek Żelkowski

Marek Żelkowski

W numerze

Nieznany Świat 12/2025 (420)

Nieznany Świat 12/2025 (420)

Nieznany Świat 11/2025 (419)

Nieznany Świat 11/2025 (419)

Audiobook - Instrukcje Przebudzenia tom 2 (cz. 1)
Podcasty

Audiobook - Instrukcje Przebudzenia t. II (cz.4)

25 marca 2022
38 min
Odtwórz
  • Dodaj do kolejki
  • Udostępnij
    Facebook Twitter E-mail
Nieznany Świat

Pismo tych, którzy myślą, czują i widzą więcej.

© 2021 - 2025 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.

Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.
Wydawnictwo "Nieznany Świat" sp. j.
Anna Ostrzycka-Rymuszko
ul. Kielecka 28 lok. 2, 02-530 Warszawa
tel. 22 849-77-38

Księgarnia-Galeria NIEZNANY ŚWIAT

Księgarnia stacjonarna:
ul. Kredytowa 2, 00-062 Warszawa,
tel. 22 827 93 49
  • FAQ i Pomoc - najczęściej zadawane pytania
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulaminy
  • Newsletter
  • Wydanie elektroniczne NŚ
  • Prenumerata NŚ
  • Sklep Księgarnia-Galeria Nieznanego Świata

Witamy z powrotem!

Zaloguj się - Facebook
Zaloguj się - Google
LUB

Zaloguj się na swoje konto

Zapomniałem hasła Załóż konto

Załóż nowe konto!

Zarejestruj się - Facebook
Zarejestruj się - Google
LUB

Wypełnij poniższe pola aby się zarejestrować

*Rejestrując się w naszej witrynie, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Wszystkie pola są wymagane. Zaloguj

Zresetuj swoje hasło

Podaj email lub nazwę użytkownika aby zresetować hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Zaloguj
  • Załóż konto
  • Koszyk
  • Start
  • W numerze
  • E‑wydanie
  • Artykuły
    • Astrologia
    • Felietony
    • Historia
    • Natura
    • Nauka & Kosmos
    • Newsy
    • PROMOCJA
    • Rozwój duchowy
    • Teorie spiskowe
    • UFO & ET
    • Wywiady
    • Zdrowie
    • Zjawiska PSI
    • Życie po życiu
    • Inne
  • Czytaj NŚ
    • Jak czytać NŚ?
    • O nas
    • Nasi autorzy
    • Kontakt
  • Społeczność
    • Okiem Anny
    • Spotkania NŚ
    • Nagrody NŚ
    • APELE!
    • Bracia Mniejsi
    • Galeria portretów NŚ
    • IN MEMORIAM
  • Polecamy
    • Filmoteka NŚ
    • Lektury NŚ
    • Magiczne podróże
    • Patronaty NŚ
  • Podcasty
    • Dotknięcie Nieznanego (podcast)
    • Lektury NŚ (podcast)
    • Podcasty NŚ (ilustrowane)
  • Video
  • Sklep KGNŚ
  • Kontakt
SUBSKRYPCJA

© 2021 - 2023 Nieznany Świat - Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone.
Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez pisemnej zgody wydawcy zabronione.

Ta strona korzysta z plików cookie. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Odwiedź naszą Politykę prywatności.
Czy na pewno chcesz odblokować ten wpis?
Pozostało odblokowań : 0
Czy na pewno chcesz anulować subskrypcję?
-
00:00
00:00

Kolejka

Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00