UFO, duchy, zjawy i kryptydy – na ile są to byty fizyczne? Jak wiele wspólnego ma sfera duchowa z przestrzenią wyobrażeniową? O forteańskim punkcie widzenia na sferę Nieznanego, o eksterioryzacji naszego życia wewnętrznego, o wysokiej dziwności przenikającej nasz umysł, o jej teatralnych sztuczkach i psychopompach – z amerykańskim badaczem UFO i zjawisk z pogranicza, pisarzem i muzykiem, Joshuą Cutchinem, rozmawia Damian Trela
Należysz do grona osób zajmujących się zgłębianiem natury zjawisk paranormalnych i UFO. Twój dorobek książkowy, refleksje i analizy porównawcze, np. na temat związku współczesnych zjawisk anomalnych z folklorem, wychodzi naprzeciw utartym amerykańskim trendom traktującym UFO jako gości z Kosmosu i rządowe spiski. Jak zaczęła się Twoja przygoda z Nieznanym, skoro zawodowo parasz się muzyką?
– Przede wszystkim dziękuję za zainteresowanie i wsparcie. To dla mnie wiele znaczy. Czasami mam wrażenie, że wykrzykuję swoje wyjątkowo dziwne poglądy w próżnię, więc fakt, że do niektórych ludzi one docierają i do nich przemawiają, bardzo mnie satysfakcjonuje!
Moje zainteresowanie tematyką forteańską* zaczęło się w dzieciństwie, czyli dość wcześnie. Jak typowy amerykański dzieciak zafiksowałem się na komiksowo-filmowej menażerii potworów. Tak naprawdę wciągały mnie wszystkie filmy z udziałem stworzeń nieznanego pochodzenia. To doprowadziło mnie do kryptozoologii, która przez długi czas była moim głównym polem zainteresowania w dziedzinie zjawisk niewyjaśnionych. W 2014 r. spędzałem dwie godziny dziennie, dojeżdżając samochodem do wyższej szkoły muzycznej, gdzie pracowałem jako dyrektor ds. kontaktów publicznych, słuchając podcastów o zjawiskach paranormalnych. Nie tylko rozbudziło to moje zainteresowanie, ale też stałem się zapalonym słuchaczem. Podcasty te posłużyły mi również jako materiał edukacyjny, uzupełniający wiedzę na temat wątków historycznych i tematów, które przegapiłem przez lata.
Szybko zauważyłem, że pewne aspekty mitologii porównawczej i folkloru nie zostały wyczerpująco poruszone w sferze forteańskiej, a wypełnienie tej luki mogłoby być interesującym poznawczo zadaniem badawczym. Owocem tej myśli jest moja pierwsza książka The Trojan Feast. The Food and drink Offerings of Aliens, Faeries, and Sasquatch (Uczta Trojańska. Ofiary z jedzenia i napojów od kosmitów, wróżek i Sasquatcha), w której poruszam zagadnienie tzw. tabu jedzenia w folklorze w odniesieniu do współczesnych relacji z bliskich spotkań z UFO. Czekałem dłuższą chwilę, czy ktoś podejmie się opracowania tego tematu. Kiedy nikt się nie zgłosił, uznałem to za moją misję. To było dziesięć lat i co najmniej tyle samo książek temu. Niesamowicie satysfakcjonująca podróż. A ja dopiero zaczynam!
Dzisiaj amerykańskie media, mówiąc o UFO, skupiają się na ruchu Disclosure i kolejnych sygnalistach prezentujących rewelacje. Elementy absurdu i groteski w bliskich spotkaniach UFO oraz motywów paranormalnych noszą miano „wysokiej dziwności”. Kosmici przypominają dawne istoty z legend i podań, zachowują się jak mitologiczni tricksterzy, a nie istoty z obcych cywilizacji. Gdzie należy szukać ich źródeł?
– Bardzo ubolewam nad ścisłą kontrolą medialną tematu UFO/UAP w Ameryce. Dyskusja w innych częściach świata jest o wiele bardziej interesująca. Ruch Disclosure ugruntowuje moje podejrzenie, że wiadomości podawane przez władze do opinii publicznej są mocno zmanipulowane. Fikcja tak mocno miesza się z rzeczywistością, że momentami trudno jest odnaleźć się w rzeczywistości pełnej sprzeczności, której obraz zaczyna się zacierać i staje się nieprzenikniony.
Dostrzegam w tym jednak pozytywy. Dyskusja o UFO w USA w mainstreamie sprawiła, że nie tylko o wiele chętniej zyskuje on kontekst społeczny, ale przede wszystkim ludzie coraz łatwiej przyjmują dziwne hipotezy, jak międzywymiarowa geneza, czynniki psychospołeczne, zjawiska duchowe itp. O wszystkich tych kwestiach się dyskutuje, a jeszcze niedawno prym wiódł nurt pozaziemski. To bardzo budujące, szczególnie dla osób, które zjawiska UFO/UAP widziały w szerszym kontekście. Można też dostrzec zauważalne zmiany – dyskusja na temat UFO zmienia narrację w kierunku, który mógłbym zaakceptować. Jest światełko w tunelu, zobaczymy, do czego nas to doprowadzi.





